Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» Taka jestem dziś… Autoportret 2015 Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

» Taka jestem dziś… Autoportret 2015

Taka jestem dziś… Autoportret 2015


Schyłek lata i początek polskiej jesieni, którą z roku na rok naprawdę kocham coraz bardziej, to dla mnie zawsze szczególny okres, niesie nowy etap i bardziej niż dzień moich urodzin czy przełom grudnia i stycznia uświadamia mi, że właśnie zamknęłam kolejny, roczny cykl. To czas gdy wszystko zwalnia, a ja powoli wyhamowuję po letnim szaleństwie. Jestem jakby trochę inna… Planuję, porządkuję, wspominam i jeszcze więcej marzę…
Długo zbierałam się z zamiarem napisania tego posta, a lepszego momentu niż pierwszy dzień października chyba nie będzie. Zapraszam Was zatem na bardzo wyjątkowy dla mnie wpis, do którego napisania zainspirował mnie niesamowity film Karoliny Baszak [KLIK].

***

Mam na imię Kasia i w lutym skończę 23 lata.

Jestem córką, siostrą, ciocią, przyjaciółką i zakochaną dziewczyną swojego chłopaka. 

Jutro rozpocznę czwarty rok farmacji, a ten poprzedni, choć niesamowicie dał mi w kość, utwierdził mnie w przekonaniu, że jestem w dobrym miejscu i robię to co kocham.

Dokładnie rok temu, o tej samej porze, do moich własnych czterech kątów wprowadziła się zupełnie obca dziewczyna, która dziś jest mi niesamowicie bliska i którą mam wrażenie, że znam dosłownie od zawsze. To niesamowite, że na naszej życiowej drodze zupełnie przypadkiem pojawiają się TACY ludzie i że wystarczy zaledwie rok, by zżyć się z kimś tak bardzo, że nie dociera do nas jak wcześniej potrafiliśmy funkcjonować bez niego.

Choć ostatnie dwanaście miesięcy obfitowało w wiele życiowych sukcesów, cały czas bardzo mało wierzę w siebie i swoje możliwości. Często brakuje mi siły i odwagi, by pójść dalej, bywa też, że potykam się lądując nagle twarzą w bezradności…

Jestem życiową perfekcjonistką i uważam, że jednym z najgorszych uczuć w życiu jest niezadowolenie z samej siebie. Dlatego zawsze daję z siebie sto pięćdziesiąt procent normy.

Od roku działam na instagramie i z różną częstotliwością dzielę się z Wami ułamkami swojej codzienności. Lubię to miejsce, bo pozwala mi łapać małe chwile i wracać do nich każdego dnia. 

Pokuszę się o stwierdzenie, że ostatni rok to najlepszy okres w moim życiu. Zaczęłam wierzyć, że wszystko co nas spotyka naprawdę ma jakiś sens, a marzenia rzeczywiście się spełniają. 

Spędziłam niezapomnianego sylwestra w pięknej Krynicy Morskiej w najlepszym towarzystwie, a dzięki swojemu chłopakowi jeszcze bardziej zakochałam się w polskich górach zimą. To dzięki niemu moje życie pachnie szczęściem, a ja odkładam czasami na bok rozsądek i idę za głosem serca. Uwielbiam to, że uparcie walczy z moim poukładaniem i będąc moim zupełnym przeciwieństwem, idealnie mnie dopełnia.

Farmaceutyczny półmetek, magiczne walentynki, dzień moich urodzin i kilkudniowy pobyt w Jastarni to tylko kilka najlepszych wspomnień minionego roku.

Uwielbiam herbatę, ale coraz częściej zdradzam ją z małą czarną z mlekiem, której zapach chyba nigdy nie przestanie kojarzyć mi się z leniwymi porankami w domu.

Z własnym zakupoholizmem walczę już kilka dobrych lat, ale w tym roku wyhodowałam w sobie jeszcze większą miłość do butów, perfum i torebek. Nie potrafię wskazać ulubionych…

Miesiąc temu spełniłam jedno ze swoich największych marzeń i razem z Nim spędziłam niesamowity tydzień pod greckim niebem, na wymarzonej wyspie tysiąca plaż. Dziś wiem, że to dopiero początek Naszej greckiej przygody i moich greckich marzeń. Już snuję kolejne…

Cierpię na ogromną słabość do czekolady, pizzy i makaronów, ale w najbliższym roku chciałabym bardziej przyjrzeć się temu co jem i zmienić swoje nawyki żywieniowe. Planuję również częściej wkładać szpilki, zapuścić włosy i więcej się uśmiechać.

Poza tym pragnę po prostu, żeby nic się nie zmieniło… By Nasza dojrzewająca latami miłość nadal była prawdziwa, cierpliwa i silna, bo taka właśnie jest, by ważne dla mnie więzi i relacje nie zostały nadszarpane wzajemnym niezrozumieniem, a ja bym zasypiała ze spokojem w środku i budziła się z myślą, że jestem cholernie szczęśliwa.

Taka jestem dziś. W 2015 roku.  

MÓJ INSTAGRAM
https://instagram.com/soonnaaillee/

Taka jestem dziś… Autoportret 2015
Polub strone i wez udzial w Taka jestem dziś… Autoportret 2015:


Taka jestem dziś… Autoportret 2015




Szukaj

Kringle winter wonderland

Pozostanę w klimatach świąteczno-zimowych, choć do zimy chyba jeszcze trochę nam brakuje Tym razem propozycja od Kringle- daylght o zapachu Winter Wonderland. Świeczka marki Kringle Candle. Wybierz się na uroczy spacer pośród niezwykłego krajobrazu zimowego lasu. Pośród aromatu sosny i świerku zanurzysz się w magicznej krainie czarów. Ta świeczka pachnie bardzo zimowo. Kiedy zamkniesz oczy wyobrazić możesz sobie baśniową, mroźną zimę. Dokładnie taką jaka na myśl przywodzą nam bajki. Pachnie przymrożonym, zaśnieżonym lasem. Zdecydowanie wyczuwam w nim leśne aromaty. Bardzo przyjemny zapach na zimowe wieczory. Kupić możecie go na goodies.pl

Tołpa Nature Story Woda micealarna do demakijażu twarzy i oczu

Dziś będzie krótko. Tołpa nie zawiodła mnie nigdy. Aż do tego produktu. Uwielbiałam wszelkie kosmetyki. Zresztą o wielu tu pisałam.  Płynów micelarnych stosuję dość dużo. Często zmywam nimi makijaż lub odświeżam skórę rano. Tym razem 3 użycie produktu za skutkowało reakcją alergiczną. Momentalnie skóra zrobiła się czerwona, wyskoczyły place i uczucie ciepła. Po przemyciu zimną wodą dopiero uczucie ciepła i plamy zaczęły odpuszczać. Nie zdecydowałam się na dalsze używanie. Nie jestem alergikiem, ale tym razem coś poszło nie tak.

Pierre Rene Performance Podrubiający tusz do rzęs

Makijaż oka to podstawa. Wystarczy mi, że podkreślę rzęsy i od razu lepiej się czuję.  Nasze początku z tuszem od Pierre Rene nie były łatwe. Dwa pierwsze razy skleiło mi rzęsy masakrycznie. Wydawało mi się, że mam tonę tuszu  pajęcze nóżki zamiast rzęs. Dałam mu parę dni na lekkie podeschnięcie i dałam kolejną szanse. Szczoteczka jest tak skonstruowana,że nabiera sporą ilość tuszu. Trzeba troszkę nią popracować, żeby nam nie posklejała rzęs, ale wszystko jest do zrobienia. Szczerze powiedziawszy im dłużej go używałam tym stawał się lepszy. Mega wielki plus za trwałość. Rzęs spokojnie wytrzymywały do samego demakijażu. Nie było efektu…..

In Sight szapon energetyzujący i odżywka nawilżająca

Bardzo dużą wagę przywiązuję ostatnio do włosów. Jestem w trakcie ich zapuszczania i tak naprawdę każdy centymetr jest ważny. Jako posiadaczka włosów rozjaśnianych liczyć muszę się z kruszeniem końców. In sight to włoska  marka, którą spotkać możecie w salonach fryzjerskich. Ich produkty inspirowane są naturą. Bazą kosmetyków jest ozonowana woda. Marka zrezygnowała z używania środków myjących SLS i SLES.  Zamiennikiem detergentu jest siarczan sodu, który jest łagodniejszy dla skóry głowy. Są tokosmetyki bez olejów mineralnych, silikonów, parabenów, sztucznych barwników. Szampon z serii Daily use przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji. Odżywka anti-frizz, to odżywka do włosów suchych. Przede wszystkim bardzo odpowiadają…..

Yankee Candle christmas magic

Tak wiem wszędzie już nas bombardują na święta, tak, żeby cały klimat uleciał jak najdalej. Ale część z nas przygotowuje się wcześniej do świąt.  Może myślicie też o zapachu w domu ? Dzić Christmas magic od Yankee Candle. „Tradycyjny zapach Świąt. Połączenie magicznej woni kadzidła i aromatu jodły balsamicznej wprowadzi ciepły świąteczny nastrój do Twojego domu.” Dość mocny zapach. Radzę go rozdzielić na części po max 1/4. Zdecydowanie czuć święta. Jodłowy zapach wychodzi po czasie w palonego wosku. Wosk ma dość ciężki aromat. Gdzieś tam w tle czuć w nim zapach gorzko cytrusowy. Kadzidła tez są wyczuwalne. Dla miłośników ciężkich…..


Leave a Reply

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa

  • Kategorie