Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» Z miłości do wiosny i zakupów. Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

» Z miłości do wiosny i zakupów.

Z miłości do wiosny i zakupów.

Romantyczne koronki, ażurowe wstawki, paski i biel w towarzystwie delikatnych pasteli, to coś za czym wyjątkowo tęsknię przez cały rok. Dziewczęce sukienki, misternie tkane bluzki i cienkie sweterki należą do moich zdecydowanych must havów w kompletowaniu wiosennej garderoby i wiecznie mi ich mało. ;)   Ku niezadowoleniu mojego chłopaka, załączył mi się ostatnimi czasy również zaawansowany butoholizm i gdyby nie to, że jestem przez niego skrupulatnie przywoływana do porządku, pewnie wczoraj wróciłabym do domu z trzecią parą beżowych balerinek… Koniec końców, w ramach nagrody dla samej siebie (za zdany egzamin rzecz jasna), wróciłam bogatsza (jedynie?) o trzy bluzki i jeszcze lepsze samopoczucie. Jeśli jesteście ciekawe jak na przestrzeni ostatnich tygodni odświeżyłam swoją garderobę na sezon wiosenno-letni, to zapraszam do dalszej lektury!

Zacznijmy może od nowości z Sheinside (KLIK), które dotarły do mnie w tym tygodniu. Wybrałam dla siebie pasiastą sukienkę z ciekawym dekoltem na plecach i bluzę w bardzo modnym ostatnimi czasy wzorze. Z obu rzeczy jestem bardzo zadowolona i nie mam żadnych zastrzeżeń jeśli chodzi o ich rozmiar, jakość i wykonanie. Musicie jednak wziąć pod uwagę, że jestem osobą niską (mierzę około 156 cm) i być może dlatego ubrania z chińskiego sklepu idealnie na mnie pasują. Jeśli jesteście wyższe, koniecznie sprawdźcie wymiary na stronie!

BLUZA W LIŚCIE
Rozmiar S
Link do strony

SUKIENKA W PASKI
Rozmiar S
Link do strony

Bardzo podobną sukienkę miałam w liceum, ale niestety bardzo się zniszczyła. Cieszę się, że udało mi się dorwać coś podobnego. :)

Jako, że wiosenne zakupy poczyniłam na przestrzeni ostatnich kilku dobrych tygodni, postanowiłam zrobić wczoraj mało rundkę po sklepach i pokazać Wam tylko to, co cały czas możecie jeszcze dostać.
Pierwsze dwie rzeczy, to prezent od mojego M (:*), na pozostałych ucierpiał już mój portfel. :P

Koszulka 
Medicine 
(swoją drogą bardzo polecam Wam ten sklep, jest mało popularny, a mają naprawdę piękne, proste, a jednocześnie bardzo oryginalne rzeczy) 
Bluzka
New Look
Sweterek
House

Bluzka
Stradivarius
Sukienka
House
Bluza
House 
Bluzka 
Stradivarius 
Koszulka
New Yorker 
(drugie zdjęcie to tył bluzki)
Bluzka
New Yorker

(zdjęcia przekłamują kolor, w rzeczywistości jest ciemno szara)

Co najbardziej przypadło Wam do gustu? Macie ochotę na mini lookbook wiosenny? Chętnie pokazałabym Wam nieco starsze łupy, które nie miały jeszcze swojej premiery na blogu, dajcie znać co myślicie. :)
Czekam na Wasze komentarze i uciekam na farmakognozję. Po powrocie odpowiem na Wasze ewentualne pytania. Miłego dnia! :* 
MÓJ INSTAGRAM
https://instagram.com/sonnaillee/

Z miłości do wiosny i zakupów.
Polub strone i wez udzial w Z miłości do wiosny i zakupów.:


Z miłości do wiosny i zakupów.




Szukaj

Sól bocheńska grapefruit

Jeśli chodzi o produkty do kąpieli to uwielbiam płyny, olejki czy sole. Niestety uwielbiam też leżenie w wannie wypełnionej gorącą wodą. Niestety, bo takie posiadówki nie są najlepsze dla kondycji naszej skóry. Ale cóż czasem to jedyny moment oddechu w ciągu dnia Jak już wiecie uwielbiam także cytrusowe zapachy- tak więc tę sól otworzyłam prawie natychmiast po otrzymaniu Dostałam ją przy okazji świątecznego spotkania blogerek, o którym Wam pisałam.  Zapach faktycznie cytrusowy. Wypełnia łazienkę swoim aromatem. Lekko zabarwia również wodę na żółto. Podczas wylegiwania w wannie faktycznie otula swoim cytrusowym zapachem. Nie pozostaje na skórze, co dla mnie jest plusem,…..

Organic shop peeling cukier trzcinowy

Znacie już zapewne peelingi Organic Shop, do których pałam wielką miłością. Zakochana w nich jetem od pierwszego użycia. Staram się przetestować wszystkie wersje zapachowe Ciężko określić zapach tego peelingu. Lekko słodki, lekko cukrowaty ale a domieszka czegoś naturalnego. Ten jednak jest nieco inny niż wersje, które testowałam wcześniej. Mianowicie nie jest takim mocnym zdzierakiem. Zdecydowanie drobinki peelingujące są mniejsze, a działanie mniej ostre. Aczkolwiek jest bardzo skuteczny. Świetnie się spłukuje. Może troszkę bardziej osiada na wannie niż inne wersje, ale i tak się polubiliśmy. Zostawiam Wam linki do innych wersji zapachowych czekolada, pomarańcza, trawa cytrynowa, malinowa.

Yankee Candle Shea Butter

 Ostatnio więcej palę wosków. Chłodne i brzydkie dni zachęcają do pozostania w domu. A jak już jestem to czemu nie umilić popołudnia jakimś ciekawym zapachem ?Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: masło shea. To zapach idealny na zimne wieczory. Jest ciepły, delikatny i otulający. Nie jest to dla mnie zapach naturalnego masła shea jaki znam. Bliżej mu do hm… perfum o zapachu masła shea, może jakiegoś balsamu. Na pewno to nie czysty zapach masła shea….Nie jest to zapach, który przeszkadza, a raczej taki, który umila wieczór spędzony pod kocykiem. Możecie go kupić na goodies.pl

Kringle Candle Pink Grapefriut

Moja pierwsza świeca. Jako początkujący świecomaniak zdecydowałam się na Kringle Candle- posiadają dwa knoty, dzięki którym równo się palą- więc nie muszę posiadac osprzetu w postaci sweterków i takich tam Bardzo lubię prostotę tych słoi. Są eleanckie, a zarazem bardzo proste. Etykietka od razu zdradza zapach- czysty różowy grapefruit. Świeży, słodki, soczysty. Uwielbiam zapachy owocowe, a cytrusy w szczególności. Zdecydowanym plusem dla mnie jest intensywność tej świecy. Muszę ją momentami gasić, bo zbyt mocno ją czuję. Zapach jest absolutnie cudowny. Zakupić możecie ją na goodies.pl

Yankee Candle Summer Peach

Sampler z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu soczystych brzoskwiń, dojrzewających w gorących promieniach południowego słońca z domieszką subtelnych nut piżma i wanilii. Owocowe zapachy to jedne z moich ulubionych. Summer peach na sucho pachnie nieco chemicznie. Jednak po rozpaleniu dociera do nas zapach soczystych, dojrzałych w słońcu brzoskwiń. Nie wyczuwam osobiście innych nut. Sampler palę jak wosk. Zdecydowanie lepiej się to u mnie jakoś sprawdza. Z chęcią do niego wrócę. Chociaż jest tyle zapachów do wypróbowania…. Kupić go możecie na goodies.pl


Leave a Reply