Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» Projekt Denko trwa- sierpniowe zużycia. Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

» Projekt Denko trwa- sierpniowe zużycia.

Projekt Denko trwa- sierpniowe zużycia.

Jeśli ktoś myśli, że przerwę w blogowym projekcie Denko spowodował głęboki kosmetyczno-zużyciowy kryzys, to całe szczęście bardzo się myli. Po prostu strasznie się ostatnio obijam i zaczyna to źle wpływać na moją chyba uśpioną aktualnie naturę pracoholika. Mam ochotę tylko patrzeć na wylegującego się na słońcu psa i jeść żelki, niewiele poza tym. Może uda mi się obudzić wcześniej niż na wiosnę, w końcu październik niosący ostre zderzenie z rzeczywistością coraz bliżej…

Ale dosyć tego smętnego marudzenia, zapraszam na sierpniowy projekt Denko. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zdania, że całkiem nieźle mi poszło. ;)

KREMOWY, MALINOWY ŻEL POD PRYSZNIC NIVEA ANGEL STAR 

Lubię żele Nivea, za ich kremową konsystencję i brak wysuszających właściwości, ale ten nie trafia do grona moich faworytów. Sztuczny, mało malinowy zapach średnio przypadł mi do gustu, raczej nie skuszę się na niego ponownie.

ŻEL POD PRYSZNIC BALEA HAWAJSKI ANANAS 

Ulubieniec lata. :) Pięknie pachniał, dobrze się pienił i zdecydowanie umilał wieczorne kąpiele. Zapach jest naprawdę genialny, bardzo letni i owocowy, żałuję że to edycja limitowana i że Balea nie jest dostępna w Polsce, cały czas marzy mi się napad na drogerię DM. :P

BRZOSKWINIOWA PIANKA DO GOLENIA ISANA

Nie mam pojęcia ile opakowań tego produktu już zużyłam. :) Pianka kosztuje około 5 zł (w promocji nawet 3 zł z kawałkiem), a według mnie niczym nie odbiega od droższych produktów tego typu. Nie widzę sensu żeby przepłacać. :) Wersja aloesowa też jest godna polecenia, osobiście nie widzę między nimi różnicy.


WULKANICZNY PEELING + ZMIĘKCZAJĄCA MASKA DO STÓP PERFECTA SPA

Peeling był totalnie beznadziejny, według mnie nic nie robił i równie dobrze mogłabym go wcale nie użyć, natomiast maska sprawdziła się u mnie bardzo fajnie. Ładnie nawilża, zmiękcza i wygładza, ma co prawda parafinę od razu na początku składu, ale mnie osobiście zupełnie ona nie przeszkadza w pielęgnacji stóp. Chętnie zaopatrzyłabym się w pełnowymiarowe opakowanie takiej maski. Nie wiecie czy jest dostępna w takiej formie?

RYTUALNE MASŁO DO CIAŁA FRESH&BEAUTY FARMONA

Zapach chyba nie do końca mój (nie przepadam za takimi świeżymi, cytrusowymi aromatami), natomiast muszę przyznać, że działanie tego produktu było świetne. Masło miało rzeczywiście maślaną konsystencję, było bardzo zbite, gęste i naprawdę fajnie nawilżające. Jeśli lubicie takie mazidła z prawdziwego zdarzenia i odpowiadają Wam bardzo orzeźwiające zapachy w kosmetykach, to zdecydowanie warto się za tym produktem rozejrzeć. Ja znalazłam go w Shiny, ale wiem że jest dostępny w Naturze i w supermarketach typu alma. :)

PEELING DO CIAŁA MALINA I JEŻYNA TUTTI FRUTTI FARMONA*

To niewielkie opakowanie kryło w sobie naprawdę niezłego zdzieraka o obłędnym zapachu malinowej mamby. :) Poświęciłam mu osobny post, więc jeśli jesteście zainteresowane, odsyłam Was TUTAJ.

OLEJEK MYJĄCY DRZEWO HERBACIANE BIOCHEMIA URODY 

Opowiadałam Wam o nim w poście z ulubieńcami lipca (KLIK). Potrzebowałam czasu, żeby przyzwyczaić się do oleistej konsystencji i zwyczajnie dogadać się z tym produktem, ale koniec końców strasznie go polubiłam i przy najbliższej okazji na pewno skuszę się na jego ponowny zakup. Minusem jest okropny zapach, dlatego tym razem skuszę się na inną wersję zapachową, ale jeśli chodzi o właściwości oczyszczające i demakijaż to olejek zdecydowanie zasługuje na piątkę. Jeśli lubicie oczyszczać twarz za pomocą tego typu produktów, to koniecznie przyjrzyjcie mu się bliżej. Jest niedrogi i szalenie wydajny, polecam!

ŻEL MYJĄCY DO TWARZY Z OLIWKĄ I ALOESEM MYTHOS* 

Wygodne opakowanie z pompką mieściło w sobie dobrze oczyszczający żel o bardzo przyjemnym ziołowym zapachu i składzie (brak barwników, silikonów, parabenów, olejów mineralnych itp), który przy częstym używaniu lubił jednak trochę przesuszać skórę. Zużyłam dwa opakowania tego produktu i zwyczajnie mi się „przejadł”, ale niewykluczone, że jeszcze kiedyś u mnie zagości. Więcej opowiadałam Wam o nim w TYM poście.

DELIKATNY FLUID INTENSYWNIE KRYJĄCY SPF 20 PHARMACERIS

Strasznie go męczyłam! Wiem, że zbiera dużo pozytywnych opinii, ale u mnie się niestety nie sprawdził… Słabo się utrzymywał, ważył się, podkreślał suche skórki. Duży plus za jasny kolor, wysoki SPF i naprawdę niezłe krycie, ale nie wrócę do niego ponownie. Osobną recenzję tego podkładu możecie przeczytać TUTAJ, zachęcam jeśli zastanawiacie się nad jego zakupem.

SZMINKA ESSENCE #52 In the Nude

Fajny nudziak na co dzień. :)   Bardzo przyjemny kolor, lekko błyszczykowe wykończenie i obłędny zapach toffi. Opakowanie jest koszmarne, ale obiło mi się o uszy, że ostatnio zostało zmienione? Dajcie znać jeśli coś o tym słyszałyście. :) Myślę, że kiedy przebrnę przez olbrzymie zapasy podobnych pomadek tego typu, chętnie do niej wrócę. Jest fajna do torebki i naprawdę podoba mi się ten delikatny, dzienny efekt jaki daje na ustach.


PŁYN MICELARNY BEBEAUTY

Kolejne dwa opakowania lądują w koszu, nie wiem ile ich już zużyłam. :) Według mnie zdecydowanie warto tego produktu spróbować, jest niedrogi i u wielu osób naprawdę dobrze się sprawdza. Moje oczy znowu się z nim lubią, a mój portfel wydaje się być  z tego powodu równie zadowolony jak ja.

Strasznie się cieszę, że udało mi się coś dla Was napisać. :) Dajcie znać czy lubicie projekty Denko, czy robicie je na swoich blogach i czy któryś ze zużytych przeze mnie produktów gościł i u Was. 

Pozdrawiam!

*produkt otrzymałam w ramach współpracy


Projekt Denko trwa- sierpniowe zużycia.
Polub strone i wez udzial w Projekt Denko trwa- sierpniowe zużycia.:


Projekt Denko trwa- sierpniowe zużycia.




Szukaj

Moja chciej lista zapachów

Tęskno mi za nowymi zapachami. Ostatnio finansowo nie mogłam sobie pozwolić na regularne kupowanie zapachów. A jak każda kobieta uwielbiam te cudne flakony pełne aromatów. Jestem miłośniczką zapachów ciężkich. I kocham je wielką miłością. Niestety sezon letni nie do końca im sprzyja.  Odwiedziłam ostatnio Dominikę z kosmetyczne szaleństwo i poniuchalam u niej parę zapachów.  Odkryłam że Angel wcale nie podoba mi się na mojej skórze. Nie przedłużając moja chciej lista zapachów na ten moment YSL Black Opium Kocham ten zapach miłością nieosiągnięta dotąd. Po raz kolejny utwierdziłan się w przekonaniu, że muszę go mieć Thierry Mugler Alien Kolejny zapach must…..

Vianek płyn micelarny i tonik 2 w1

Co ma robić płyn micelarny ? Dobrze zmywać makijaż i usuwać zanieczyszczenia. Dobrze by było gdyby rownież nie podrażniał. Produkty Vianek są dobrze znane w blogosferze i raczej opinie o nich są pozytywne. Poznajcie więc moją opinię. Produkt ten to preparat 2 w 1 . Łączyć ma w sobie zalety zarówno płynu micelarnego jak i toniku o łagodzącym działaniu. Jak zapewnia producent zawiera olej rokotnikowy, z pestek moreli i lecytyny sojowej, ekstrakt z nagietka i panthenol.Ma dość intensywny, kwiatowy zapach. Szata graficzna przyjemna dla oka. Pojemność dość standardowa- 200ml. Od płynu micelarnego oczekuję przede wszystkim skutecznego demakijażu. Niestety Vianek bardzo…..

Biolonica regenerujący krem do twarzy na noc

Kremy do twarzy są kosmetykami, które zużywam tonami.  Nie wyobrażam sobie nie posmarować twarzy rano jak i po wieczornym oczyszczaniu. Kremy na noc powinien być bogaty. Lubię czuć, że skóra jest odżywiona. Krem biolonica zamknięty jest w opakowaniu z pompką.  Doceniam takie rozwiązania, bo wiem, że krem będzie długo świeży.  Tym bardziej ważne jest to w produktach o krótkich datach po otwarciu.  Regenerujący krem biolonica zawiera komórki macierzyste jabłoni.Ma zdecydowanie bogata konsystencję. Natychmiast po nałożeniu kremu czuje mocne nawilżenie I natłuszczenie skóry.  Bardzo fajnie się wchłania, lecz długo pozostaje wyczuwalny na twarzy. Nawet rano skóra nie jest spięta,  czy wysuszona……

Naturalne ręcznie robiony świece JFENZI

Świece absolutnie uwielbiam. Uwielbiam wiele zapachów. Paląca się świeca jest kojarzy mi się z ciepłem domowym. Uwielbiam ich blask zwłaszcza w chłodne wieczory.  A przed nami jeszcze ich trochę. A co jeśli świeca nie tylko się pali, ale można jest użyć też jako balsamu? IDEALNIE Świece jfenzi inspirowane są zapachami perfum. Do wyboru w tym momencie jest 5 wersji zapachowych Czerwona- różowy pieprz, czarna porzeczka, dojrzała gruszka, róża, jaśminBardzo przyjemne zestawienie. Zapach nie jest nachalny. Biała- wanilia, piżmo i drzewo sandałowe.  Nie do końca mój zapach. Ale jest lekki, kobiecy. Różowy-to zdecydowanie kwiatowy zapach. Połączenie róży, frezji, cedru i kwiatu…..

Naturalne ręcznie robiony świece JFENZI

Świece absolutnie uwielbiam. Uwielbiam wiele zapachów. Paląca się świeca jest kojarzy mi się z ciepłem domowym. Uwielbiam ich blask zwłaszcza w chłodne wieczory.  A przed nami jeszcze ich trochę. A co jeśli świeca nie tylko się pali, ale można jest użyć też jako balsamu? IDEALNIE Świece jfenzi inspirowane są zapachami perfum. Do wyboru w tym momencie jest 5 wersji zapachowych Czerwona- różowy pieprz, czarna porzeczka, dojrzała gruszka, róża, jaśminBardzo przyjemne zestawienie. Zapach nie jest nachalny. Biała- wanilia, piżmo i drzewo sandałowe.  Nie do końca mój zapach. Ale jest lekki, kobiecy. Różowy-to zdecydowanie kwiatowy zapach. Połączenie róży, frezji, cedru i kwiatu…..


Leave a Reply

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa

  • Kategorie