Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» Gąbka Konjac Bamboo Charocal – warto czy nie warto? Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

» Gąbka Konjac Bamboo Charocal – warto czy nie warto?

Gąbka Konjac Bamboo Charocal – warto czy nie warto?

Słyszałyście o gąbce Konjac? To produkt w stu procentach naturalny, wykonany z azjatyckiego drzewa o nazwie Konjac, którego włókna posiadają właściwości nawilżające, a także delikatnie zasadowe pH, któremu z kolei gąbka zawdzięcza właściwości myjąco-oczyszczające.
Dzięki uprzejmości marki Yasumi, miałam przyjemność przetestować gąbkę w wersji Bamboo Charocal, która została wzbogacona w węgiel aktywny. Jak pewnie wiecie, węgiel ma silne właściwości antyseptyczne, przeciwbakteryjne i adsorbujące, jest substancją leczniczą wyciągającą zanieczyszczenia i toksyny, m.in z powierzchni skóry. Ta wersja gąbki przeznaczona jest do cery tłustej i mieszanej, a także takiej, która posiada skłonność do powstawania zmian trądzikowych i zaskórników. Muszę przyznać, że zakochałam się w tym produkcie niemal od pierwszego użycia. :) Mam sporo do powiedzenia, także nie przedłużając już- zapraszam do czytania!

OPAKOWANIE I STRONA WIZUALNA:

Gąbka dotarła do mnie zapakowana w uroczy tekturowy kartonik z wstążką w środku, całość wyglądała bardzo luksusowo i elegancko. Jakiś czas później zakupiłam gąbki dla siostry i mamy, nienaganna strona wizualna sprawia, że są według mnie idealnym pomysłem na upominek-niespodziankę czy mały prezent bez okazji.

„Konjac” zabezpieczony był w środku dodatkowo plastikowym woreczkiem, na którym znajduje się szczegółowa instrukcja odnośnie tego jak gąbki używać i jakie posiada ona właściwości, a także na temat składu produktu. Jest on krótki i bardzo prosty.

SKŁAD:

AMORPHOPHALLUS KONJAC ROOT EXTRACT (KONJAC MANNAN), AQUA (WATER), BAMBOO CHARCOAL, CELLULOSE.

FORMA I SPOSÓB UŻYCIA

Nieużywana gąbka jest twarda jak kamień, wystarczy jednak na chwilę zanurzyć ją w ciepłej wodzie, aby „spęczniała” i uzyskała swój właściwy charakter. Namoczona jest miękka, sprężysta i bardzo, bardzo przyjemna w dotyku.
Producent twierdzi, że gąbki z powodzeniem można używać bez żadnego środka myjącego, ja jednak zawsze sięgałam po żel lub olejek, w obu przypadkach sprawdzała się bardzo dobrze.
Po użyciu należy ją dokładnie oczyścić, a ja ze swojej strony polecam również sparzenie jej wrzątkiem w celu pozbycia się ewentualnych bakterii. Pamiętajcie, by suszyć ją w suchym miejscu i unikać wilgoci, łazienka i kabina prysznicowa zdecydowanie odpada!
Warto również wspomnieć o tym, że Konjac Sponge naprawdę długo schnie, twardnieje ponownie dopiero po 20-24 godzinach, dlatego też sięgam po gąbkę jedynie w czasie wieczornej pielęgnacji twarzy.

Gąbka posiada sznureczek, dzięki czemu suszenie jest znacznie wygodniejsze. Poniżej możecie też zobaczyć dokładnie jej strukturę PRZED namoczeniem w wodzie.

DZIAŁANIE I WŁAŚCIWOŚCI

To za co polubiłam tę gąbkę już przy pierwszym użyciu to fakt, że zdecydowanie uprzyjemnia cały proces pielęgnacji twarzy. Po ponad dwumiesięcznym romansie niemalże nie wyobrażam sobie bez tej gąbki funkcjonować. ;)

  • Po pierwsze- daje uczucie dokładnie oczyszczonej, niemalże wypolerowanej skóry i bardzo dobrze usuwa makijaż. 
  • Codzienne, regularne używanie tej gąbki, połączone z delikatnym masażem sprawia, że z powodzeniem możemy zapomnieć o używaniu mechanicznego peelingu (którego ja osobiście nie lubię i po który od dawna nie sięgam), buzia jest miękka, czysta, zadbana i przyjemna w dotyku.
  • Świetnie sprawdza się również do zmywania opornych maseczek i glinek. :)  

Nie zauważyłam natomiast jakiegoś zbawiennego wpływu gąbki na trądzik i częstotliwość pojawiania się niedoskonałości. W tej kwestii nie odnotowałam spektakularnych rezultatów. Z drugiej strony nie wiem, czy w ogóle ich oczekiwałam…

Nie mogę jednak nie wspomnieć o tym, że po około trzech tygodniach codziennego używania gąbki, moje delikatnie zapchane pory na nosie i na policzkach zupełnie się oczyściły. Po części jest to na pewno również zasługa serum z kwasem salicylowym,którego aktualnie używam, ale dokładne oczyszczenie skóry gąbką i złuszczanie przez nią martwego naskórka, umożliwiło lepsze wchłanianie kosmetyku. Węgiel aktywny również posiada właściwość redukujące zaskórniki.

Przygotowałam dla Was również zdjęcie obrazujące to, w jaki sposób gąbka zmienia swój rozmiar i strukturę w kontakcie z wodą. Powyżej zdjęcie suchej gąbki, poniżej zamoczonej w wodzie.

Gąbka jest tak miękka, puszysta i delikatna, że chyba nie sposób zrobić sobie nią krzywdę, albo nabawić się jakichkolwiek podrażnień.
Nie wiem natomiast jak sprawdziłaby się przy skórze ze zmianami ropnymi, ja osobiście chyba obawiałabym się przenoszenia zanieczyszczeń z miejsca na miejsce…

RODZAJE GĄBEK
Wersja z węglem aktywnym nie jest jedyną, jaka istnieje. Gąbka Konjac  może być wzbogacona również w olejek lawendowy, aloes, likopen, ignam czy zieloną herbatę (wszystkie wersje do obejrzenia TUTAJ).
Ja dla swojej mamy zamówiłam wersję z kolagenem, który łagodzi oznaki starzenia się skóry; natomiast dla siostry klasyczną wersję Pure, przeznaczoną do skóry wrażliwej, suchej i delikatnej. Obie są bardzo zadowolone. :)
CENA/DOSTĘPNOŚĆ
Sklep internetowy producenta (KLIK), allegro.
Gąbki Konjac występuję w różnych rozmiarach, których cena waha się od 19 do 30 zł. 
PODSUMOWUJĄC
Nie jest to rzecz niezbędna, ale łatwo się od niej uzależnić. ;)
Bardzo polubiłam się z maleństwem i na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie bez niego codziennej pielęgnacji twarzy. Zdecydowanie uprzyjemnia i zwiększa komfort wieczornego demakijażu i pielęgnacyjnych rytuałów. Doskonale oczyszcza moją skórę, a regularne stosowanie gąbki pomogło mi uporać się z problemem zapchanych porów. 
Minusem może być dostępność, długie schnięcie oraz ewentualna trudność utrzymania gąbki w czystości. Nie sposób pozbyć się wrażenia, że przyciąga brud i kurz, ale osobiście jestem zdania, że nie warto popadać w paranoje, odpowiednie przechowywanie gąbki, dokładne „pranie” jej po każdym użyciu i parzenie wrzątkiem według mnie załatwia sprawę. Konjac Sponge służy mi od blisko trzech miesięcy i mimo codziennego używania nadal jest w stanie idealnym. Jestem pewna, że gdy ten egzemplarz dokończy swojego żywota, zaopatrzę się w kolejny. 
Wam też polecam. :) Myślę, że to fajna i wcale nie najdroższa alternatywa dla modnych ostatnio muślinowych ściereczek i szczoteczek elektrycznych, do których ja osobiście jakoś nie mogę się przekonać.
Jak zwykle jestem bardzo ciekawa Waszej opinii. Miałyście okazję używać gąbki Konjac by YASUMI? Wiem, że swego czasu wersja innej firmy była dostępne w Rossmannie, słyszałam też że ma je wypuścić Eco Tools… Co sądzicie o tego rodzaju gadżetach do pielęgnacji twarzy? Czekam na Wasze komentarze!

Gąbka Konjac Bamboo Charocal – warto czy nie warto?
Polub strone i wez udzial w Gąbka Konjac Bamboo Charocal – warto czy nie warto?:


Gąbka Konjac Bamboo Charocal – warto czy nie warto?




Szukaj

Marokańskie oczyszczanie ciała czyli rekawica Kessa i Savon Noir

Lato tuż tuż a biorąc pod uwagę ostatnie temperatury to można by rzec, że już prawie w pełni Jak zwykle sezon bikini przyszedł wcześniej niż powinien i większość z nas  ie jest gotowa. Ja w ostatnim czasie wpadłam w wir remontowy. Nawet zaprzepaściłam ostatnio wypady na siłownie z czym się nie najlepiej czuję. Puki co wspieram się mazidłami i regularnymi peelingami.  Dziś o naturalnym peelingowaniu. Z rękawicą do peelingu styczność miałam po raz pierwszy Zarówno rękawicę jak i mydło savon noir dostałam na ostatnim spotkaniu blogerek od Maroko Sklep. Mydła Savon Noir chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Swoją sławę osiągnęło już…..

Letnie spotkanie blogerek w Krakowie relacja + upominki :)

Jak już wiecie 2 czerwca odbyło się kolejne nasze spotkanie w Krakowie Tym razem spotkałyśmy się w Castor Coffee & Lunch. Strasznie podobał mi się wystrój restauracji. Absolutnie moje klimaty Spotkałyśmy się w jakże zacnym gronie:  Ja http://www.testujemykosmetyczki.plMagda https://www.madziof.plKorneli ahttp://www.zakaterudej.plMarzena http://turkusoowa.blogspot.comOla https://aleksandra1308.blogspot.comKasia http://www.juststayclassy.com.plAlicja http://www.poradnikbezradnik.plKamila http://www.bykamila-jk.plAnia http://aneczkablog.blogspot.comDominika http://www.kosmetyczneszalenstwo.plKarolina http://biszkopcik86.blogspot.com/Justyna http://www.blankita.pl Jak zawsze były pyszne napoje i dobre jedzonko Na spotkaniu odwiedziły nas przedstawicielki dwóch firm kosmetycznych, Pierwsza odwiedziła nas Pani Karolina -przedstawicielka marki Basiclab. Zaprezentowała nam markę oraz rozwiała wszelkie wątpliwości na temat składów szamponów i odżywek. Odwiedziły nas również Panie z Mydlarni Franciszka. Miałyśmy okazję przetestować od razu produkty Wykonywałyśmy sobie zabieg spa na dłonie. Ja wybrałam akurat peeling solny…..

Letnie spotkanie blogerek w Krakowie relacja + upominki :)

Jak już wiecie 2 czerwca odbyło się kolejne nasze spotkanie w Krakowie Tym razem spotkałyśmy się w Castor Coffee & Lunch. Strasznie podobał mi się wystrój restauracji. Absolutnie moje klimaty Spotkałyśmy się w jakże zacnym gronie:  Ja http://www.testujemykosmetyczki.plMagda https://www.madziof.plKorneli ahttp://www.zakaterudej.plMarzena http://turkusoowa.blogspot.comOla https://aleksandra1308.blogspot.comKasia http://www.juststayclassy.com.plAlicja http://www.poradnikbezradnik.plKamila http://www.bykamila-jk.plAnia http://aneczkablog.blogspot.comDominika http://www.kosmetyczneszalenstwo.plKarolina http://biszkopcik86.blogspot.com/Justyna http://www.blankita.pl Jak zawsze były pyszne napoje i dobre jedzonko Na spotkaniu odwiedziły nas przedstawicielki dwóch firm kosmetycznych, Pierwsza odwiedziła nas Pani Karolina -przedstawicielka marki Basiclab. Zaprezentowała nam markę oraz rozwiała wszelkie wątpliwości na temat składów szamponów i odżywek. Odwiedziły nas również Panie z Mydlarni Franciszka. Miałyśmy okazję przetestować od razu produkty Wykonywałyśmy sobie zabieg spa na dłonie. Ja wybrałam akurat peeling solny…..

Remonty, zawirowania i takie tam

Hej kochani! Wpadłam w wir remontowy- tak to jest jak robisz wszystko własnymi siłami, a nie dzięki ekipie i brakuje Ci czasu totalnie na wszystko. Od 2 tygodniu poszukuję obcinaczki do paznokci dla kotów, a po ubrania wychodzę na klatkę schodową. Ale będzie pięknie wiem to i czuję tylko jeszcze trochę czasu. Wymyśliłam sobie ścianę zrobioną z desek paletowych. Sprawa nie łatwa do wykonania ze względu, a to że takie palety wymagają jednak obróbki. Będzie trochę inaczej, ale uwielbiam rzeczy, które powstają z czegoś. Jutro widzimy się z dziewczynami na spotkaniu. To udało się jakoś ogarnąć Także wracam za niedługo

Projekt denko- marzec

Tak tak projekt denko marzec, a mamy już maj Oj ciężko się zbiera po urlopie. Jak ja lubię zbierać te puste opakowania po kosmetykach. Zauważyłam ostatnio ze mało w projekcie denko jest żeli pod prysznic. Myślę. ..wtf… czyżbym się nie myła tylko mi się wydaje… ale jak się ma 7 żeli pod prysznic na wannie d Tak więc od żelu pod prysznic dziś zacznijmy. Udało mi się zużyć żel balea o zapachu trawy cytrynowej. Zdecydowanie moje klimaty, dobra wydajność, cudowny zapach:) Zużyłam również umilacz kąpielowy czyli Luksja płyn do kąpieli Lilen & rice milk. Takie produkty schodzą u mnie ekspresowo……


Leave a Reply