Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» Magia zamknięta w słoiczku? Krem Egyptian Magic. Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

» Magia zamknięta w słoiczku? Krem Egyptian Magic.

Magia zamknięta w słoiczku? Krem Egyptian Magic.

Robi furorę zagranicą. Uwielbia go Kate Hudson, leczy blizny, niedoskonałości, nawilża, ma dziesiątki zastosowań. Zawiera jedynie naturalne składniki i jest samo-konserwujący się, ważny trzy lata od momentu otwarcia. Słyszałyście o kremie Egyptian Magic? Właśnie tak opisuje go producent. Jeśli jesteście ciekawe tego produktu i macie ochotę poznać moją opinię na jego temat, to zapraszam do dalszej lektury!

Krem zamknięty jest w plastikowym, odkręcanym słoiczku, który przychodzi do nas zabezpieczony folią, zawierającą informacje w języku polskim.
Jest praktycznie bezzapachowy, występuje w formie stałej, rozpuszcza się pod wpływem ciepłoty palców, a konsystencją przypomina maść- jest tłusty, oleisty i zawiera drobne wyczuwalne grudki, które wynikają najprawdopodobniej z krystalizacji miodu. Rozprowadza się bez zarzutu, natomiast dość wolno się wchłania i pozostawia na skórze tłustą warstwę ochronną, która na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Ja lubię używać tego typu kremów na noc, a także w dni, kiedy nie wychodzę z domu, a moja skóra potrzebuje solidniejszego nawilżenia i natłuszczenia, nie jest to dla mnie zatem wielkim problemem.

Zanim przejdziemy do działania, przyjrzyjmy się na chwilę obietnicom producenta…

Krem stosuję od 2,5 miesiąca. Najbardziej cenię go za szeroki zakres zastosowań i w pełni naturalny skład. Świetnie, że jest tak uniwersalny. Można używać go do twarzy, na przesuszone dłonie, stopy, skórki wokół paznokci, a nawet w okolice oczu i na usta. Super sprawdził się u mnie szczególnie w czasie choroby, kiedy miałam bardzo podrażnione okolice nosa oraz do demakijażu oczu- genialnie usuwa wodoodporny liner czy maskarę. Producent poleca również stosowanie go do pielęgnacji końcówek włosów oraz na skórę głowy w celu wzmocnienia cebulek. Ja ze względu na ŁZS i nadmierne wypadanie włosów, nie próbowałam takiej formy aplikacji. Co ważne- mogą go używać również kobiety w ciąży, a nawet niemowlęta. :)

Niestety- kompletnie nie nadaje się pod makijaż. Producent zaleca przed nałożeniem podkładu pozostawienie kremu na około 20 minut, w celu nasycenia się skóry składnikami, a następnie usunięcia jego nadmiaru, ale przy mojej tłustej strefie T, nawet takie rozwiązanie się nie sprawdza…

Wspominałam o w pełni naturalnym składzie? Za to piątka z plusem! :)

Powinien sprawdzić się również przy cerze tłustej- przy regularnym, codziennym stosowaniu nie zauważyłam zapychania porów i wysypu niedoskonałości. Polecam go Wam jeśli macie za sobą kurację kwasami- ładnie nawilża cerę i pozwala pozbyć się suchych skórek.

Nie jest to krem, który diametralnie zmienia stan naszej skóry i po jednej aplikacji zafunduje nam efekt „wow”, rano nie obudzimy się bez pryszczy, zmarszczek i z odmienioną cerą, ale jeżeli Wasza skóra jest wymagająca, wrażliwa, sucha czy podrażniona i szukacie produktu o naturalnym składzie, który ją ładnie nawilży i odżywi, i możecie przeznaczyć na niego trochę więcej pieniędzy, to polecam Wam ten produkt. Jestem pewna, że sprawdzi się on również u posiadaczek cer tłustych i mieszanych, które szukają treściwego kremu na noc, albo do zadań specjalnych.

Podsumowując: Egyptian Magic to niewątpliwie dobry produkt, o świetnym składzie, ale jednocześnie nie taki, bez którego nie można się obejść. Jeżeli nie macie dużych problemów skórnych, nie zależy Wam na kosmetyku pochodzenia naturalnego, a drogeryjne kremy spełniają Wasze wymagania i oczekiwania, to odpuście sobie zakup tego produktu.
Ja widzę i doceniam jego działanie, uniwersalność oraz wachlarz zastosowań i cieszę się, że miałam możliwość jego przetestowania. Bardzo prawdopodobne, że w przypływie większej gotówki zdecyduję się na zakup kolejnego opakowania. 

PLUSY: 
- świetny, naturalny skład
- nawilża, odżywia i regeneruje skórę
- uniwersalność, wiele zastosowań
- nietestowany na zwierzętach
- nie podrażnia, nie zapycha
- bezzapachowy 
- wydajność 
MINUSY:
- cena, dostępność
- przy tłustej cerze nie nadaje się pod makijaż

Jeśli jesteście zainteresowane zakupem tego kremu albo chciałybyście uzyskać więcej informacji na jego temat, odsyłam Was na stronę producenta (KLIK).
Opakowanie: 59 ml -> 98 zł
                    118 ml -> 169 zł
Zostawiam również link do recenzji na wizażu: KLIK 

Znacie ten magiczny krem? Słyszałyście o Egyptian Magic? :)

PS. Jeśli zainteresował Was ten post, to już w poniedziałek zapraszam na małą niespodziankę! :)


Magia zamknięta w słoiczku? Krem Egyptian Magic.
Polub strone i wez udzial w Magia zamknięta w słoiczku? Krem Egyptian Magic.:


Magia zamknięta w słoiczku? Krem Egyptian Magic.




Szukaj

Naturalny dezodorant Cosnature z lilia wodna

Juz od jakiegoś czasu glosno jest o aluminium w dezodorantach i jego wpływie na zachorowalnosc na raka piersi. Dlatego staram się w ostatnim czasie wybierac raczej naturalne dezodoranty. Na ostatnim spotkaniu blogerek zostałam obdarowana dezodorantem od firmy Cosnature. To naturalny dezodorant z lilia wodna. Pozbawiony jest on soli aluminium. Opakowanie w formie sprayu. przed uzyciem nalezy wstrzasnac opakowaniem. zapach dezodorantu jest subtelny, kwiatowy. Z duza doza rezerwy podchodziłam do skuteczności tego dezodorantu. tym bardziej, ze ostatnia przygoda z naturalnym dezodorantem ałunowym byla co najmniej średnia. Dezodorant cosnature mile mnie zaskoczył. Przede wszystkim jest łagodny. Nie wystepuja zadne podrażnienia. Zapach jest…..

Naturalny dezodorant Cosnature z lilia wodna

Juz od jakiegoś czasu glosno jest o aluminium w dezodorantach i jego wpływie na zachorowalnosc na raka piersi. Dlatego staram się w ostatnim czasie wybierac raczej naturalne dezodoranty. Na ostatnim spotkaniu blogerek zostałam obdarowana dezodorantem od firmy Cosnature. To naturalny dezodorant z lilia wodna. Pozbawiony jest on soli aluminium. Opakowanie w formie sprayu. przed uzyciem nalezy wstrzasnac opakowaniem. zapach dezodorantu jest subtelny, kwiatowy. Z duza doza rezerwy podchodziłam do skuteczności tego dezodorantu. tym bardziej, ze ostatnia przygoda z naturalnym dezodorantem ałunowym byla co najmniej średnia. Dezodorant cosnature mile mnie zaskoczył. Przede wszystkim jest łagodny. Nie wystepuja zadne podrażnienia. Zapach jest…..

Yankee Candle Icy blue spruce

Sezon na świece nadal trwa. Icy Blue spurce to zapach z kolekcji zimowej Q4 2018. „Świeży powiew zimowego lasu – jagód jałowca, błękitnego świerku, liści mięty”. Zazwyczaj po leśnych zapach spodziewam się nutki lekko toaletowej. Zaintrygował mnie ten aromat mięty i uznałam, że nie będzie może tak źle. Dla mnie pachnie wilgotnym, zaśnieżonym lasem. Trochę świeżą choinką na święta. Przy paleniu wychodzi lekko miętowa nuta. Zapach jest dość lekki, nie nachalny. Jednak nie zostanie moim ulubieńcem, ale jest wart zainteresowania jako inne spojrzenie na leśne zapachy. Mozecie go kupic na goodies.pl

Yankee Candle Icy blue spruce

Sezon na świece nadal trwa. Icy Blue spurce to zapach z kolekcji zimowej Q4 2018. „Świeży powiew zimowego lasu – jagód jałowca, błękitnego świerku, liści mięty”. Zazwyczaj po leśnych zapach spodziewam się nutki lekko toaletowej. Zaintrygował mnie ten aromat mięty i uznałam, że nie będzie może tak źle. Dla mnie pachnie wilgotnym, zaśnieżonym lasem. Trochę świeżą choinką na święta. Przy paleniu wychodzi lekko miętowa nuta. Zapach jest dość lekki, nie nachalny. Jednak nie zostanie moim ulubieńcem, ale jest wart zainteresowania jako inne spojrzenie na leśne zapachy. Mozecie go kupic na goodies.pl

Z głową wysoko w Nowy Rok :)

Kochani! Przyjęło się, że zwykle ostatniego dnia roku robimy podsumowania i plany na Nowy Rok. Ten był dla mnie cholernie ciężki , mnóstwo stresów, zmian w życiu , innego spojrzenia. Ale to był też rok porządków- w głowie przede wszystkim. Wiele rzeczy zaniedbałam. Ale wiele też doceniłam. Dziś wiem, że są przy mnie ludzie na których mogę liczyć za co im dziękuję. Są też tacy, którzy stracili u mnie wszystko- bywa, widocznie nie jechaliśmy tym samym pociągiem. Czy są plany? Są , ale jak to u mnie sto pomysłów na minutę Dziś mam jedne plany, a za miesiąc priorytetem może…..


Leave a Reply

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa

  • Kategorie