Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» o moim ulubionym podkładzie słów kilka Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

» o moim ulubionym podkładzie słów kilka

o moim ulubionym podkładzie słów kilka

Jak każda z Was przeszłam wiele podkładów. Jedne były lepsze a inne gorsze… aż w końcu trafiłam na swój ulubiony.
Mary Kay podkład rozświetlający.

Najbardziej w tych podkładach odpowiada mi to , że jedne zawierają zółte pigmenty a jedne różowe, dzięki czemu możemy doskonale dobrać podkład.
Ja używam odcienia IVORY 5, który posiada żółte pigmenty, dzięki temu idealnie pasuje do mojej lekko różowawej- naczynkowej skóry.
Podkład jest o pojemności 29 ml, więc dosyć niestandardowo, ale większość kosmetyków Mary Kay ma trochę inną gramaturę. 
Ja mam skórę mieszaną w kierunku do normalnej. Wiadomo w bardziej ekstremalnych okresach bywa troszkę sucha. 
Pięknie stapia się ze skórą, nie tworzy efektu maski. Ja nie nakładam bardzo dużej ilości podkładu, ale wiem, że nałożenie nieco większej ilości potrafi stworzyć perfekcyjne krycie.  
Dzięki drobinkom rozświetlającym ( nie jakimś chamskim) skóra wygląda na wypoczęta. Nie jest jednak chamsko błyszcząca. ( dla niektórych efekt rozświetlenia jest zbyt duży, żależy kto czego oczekuje)
Uwielbiam go za to ,że nie potrzebuję do niego rozświetlaczy. 
Jednak zawsze stosuję na niego puder sypki( o ktorym będzie w najbliższych postach)
Jest bezzapachowy, co dla mnie jest wielkim plusem- mniejsze prawdopodobieństwo wywołania alergii.
Używam go również w pracy- przetestowałam go na osobach z reguły alergicznych i z czystym sumieniem mogę go polecić.
Również trwałość jest zadowalająca- wiadomo jak każdy podkład w ciągu dnia trochę schodzi, jednak w porównaniu do innych trzyma się lepiej. 
Również wydajność jest wielkim plusem- wystarcza mi na około 5 miesiecy. Czasem w ekstremalniejszych wypadkach na ciut mniej.
Nie do końca odpowiada mi opakowanie, bo pod koniec muszę je przecinać i wygrzebywać, ponieważ w tubce jest jeszcze sporo podkładu. 

Jeszcze jednym minusem jaki zauważyłam to brak filtra- to już raczej standard w podkładach a tu taka niespodzianka. No ok… powiedzmy, że kremy są z filtrami. 
Niestety trochę się od niego uzależniłam, choć nie lubię przyzwyczajać się do firmy. 
Ale uwielbiam go i pewnie póki nie znajdę zamiennika będę go stosować.
Cena to 77 zł za 29 ml
Jakie są Wasze ulubione podkłady ??

I troche chwalenia się….

Przymierzałam się do jej zakupu ale jednak nie jest tania ;p

Dzięki uprzejmości narzeczonego nie musiałam wyskakiwać z kasy i mam :)

Szczoteczkę do mycia twarzy.

Chcecie recenzję za jakiś czas? 


o moim ulubionym podkładzie słów kilka
Polub strone i wez udzial w o moim ulubionym podkładzie słów kilka:


o moim ulubionym podkładzie słów kilka




Szukaj

Kringle winter wonderland

Pozostanę w klimatach świąteczno-zimowych, choć do zimy chyba jeszcze trochę nam brakuje Tym razem propozycja od Kringle- daylght o zapachu Winter Wonderland. Świeczka marki Kringle Candle. Wybierz się na uroczy spacer pośród niezwykłego krajobrazu zimowego lasu. Pośród aromatu sosny i świerku zanurzysz się w magicznej krainie czarów. Ta świeczka pachnie bardzo zimowo. Kiedy zamkniesz oczy wyobrazić możesz sobie baśniową, mroźną zimę. Dokładnie taką jaka na myśl przywodzą nam bajki. Pachnie przymrożonym, zaśnieżonym lasem. Zdecydowanie wyczuwam w nim leśne aromaty. Bardzo przyjemny zapach na zimowe wieczory. Kupić możecie go na goodies.pl

Tołpa Nature Story Woda micealarna do demakijażu twarzy i oczu

Dziś będzie krótko. Tołpa nie zawiodła mnie nigdy. Aż do tego produktu. Uwielbiałam wszelkie kosmetyki. Zresztą o wielu tu pisałam.  Płynów micelarnych stosuję dość dużo. Często zmywam nimi makijaż lub odświeżam skórę rano. Tym razem 3 użycie produktu za skutkowało reakcją alergiczną. Momentalnie skóra zrobiła się czerwona, wyskoczyły place i uczucie ciepła. Po przemyciu zimną wodą dopiero uczucie ciepła i plamy zaczęły odpuszczać. Nie zdecydowałam się na dalsze używanie. Nie jestem alergikiem, ale tym razem coś poszło nie tak.

Pierre Rene Performance Podrubiający tusz do rzęs

Makijaż oka to podstawa. Wystarczy mi, że podkreślę rzęsy i od razu lepiej się czuję.  Nasze początku z tuszem od Pierre Rene nie były łatwe. Dwa pierwsze razy skleiło mi rzęsy masakrycznie. Wydawało mi się, że mam tonę tuszu  pajęcze nóżki zamiast rzęs. Dałam mu parę dni na lekkie podeschnięcie i dałam kolejną szanse. Szczoteczka jest tak skonstruowana,że nabiera sporą ilość tuszu. Trzeba troszkę nią popracować, żeby nam nie posklejała rzęs, ale wszystko jest do zrobienia. Szczerze powiedziawszy im dłużej go używałam tym stawał się lepszy. Mega wielki plus za trwałość. Rzęs spokojnie wytrzymywały do samego demakijażu. Nie było efektu…..

In Sight szapon energetyzujący i odżywka nawilżająca

Bardzo dużą wagę przywiązuję ostatnio do włosów. Jestem w trakcie ich zapuszczania i tak naprawdę każdy centymetr jest ważny. Jako posiadaczka włosów rozjaśnianych liczyć muszę się z kruszeniem końców. In sight to włoska  marka, którą spotkać możecie w salonach fryzjerskich. Ich produkty inspirowane są naturą. Bazą kosmetyków jest ozonowana woda. Marka zrezygnowała z używania środków myjących SLS i SLES.  Zamiennikiem detergentu jest siarczan sodu, który jest łagodniejszy dla skóry głowy. Są tokosmetyki bez olejów mineralnych, silikonów, parabenów, sztucznych barwników. Szampon z serii Daily use przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji. Odżywka anti-frizz, to odżywka do włosów suchych. Przede wszystkim bardzo odpowiadają…..

Yankee Candle christmas magic

Tak wiem wszędzie już nas bombardują na święta, tak, żeby cały klimat uleciał jak najdalej. Ale część z nas przygotowuje się wcześniej do świąt.  Może myślicie też o zapachu w domu ? Dzić Christmas magic od Yankee Candle. „Tradycyjny zapach Świąt. Połączenie magicznej woni kadzidła i aromatu jodły balsamicznej wprowadzi ciepły świąteczny nastrój do Twojego domu.” Dość mocny zapach. Radzę go rozdzielić na części po max 1/4. Zdecydowanie czuć święta. Jodłowy zapach wychodzi po czasie w palonego wosku. Wosk ma dość ciężki aromat. Gdzieś tam w tle czuć w nim zapach gorzko cytrusowy. Kadzidła tez są wyczuwalne. Dla miłośników ciężkich…..


Leave a Reply

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa

  • Kategorie