Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» W odcieniach fioletu, czyli coś dla zielonookich. Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

» W odcieniach fioletu, czyli coś dla zielonookich.

W odcieniach fioletu, czyli coś dla zielonookich.

Od kiedy w mojej kosmetyczce zamieszkały dwa kosmetyki do makijażu oczu marki Mary Kay z serii at play, po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że moje zielone oczy uwielbiają fiolet! Kurcze, rzeczywiście coś w tym jest. :) Nic tak ładnie nie podbija zielonej tęczówki jak właśnie odcienie fioletu. I to nie byle jakie! Mary Kay przygotowała dla nas ciekawe połączenie chłodnej śliwki, wpadającego w róż burgundu i szampańskiego złota, które świetnie sprawdzi się zarówno w codziennym, jak i bardziej wyrazistym, wieczorowym makijażu.


Odcień kredki do oczu Purple Smoke jest właściwie identyczny z najciemniejszym cieniem wchodzącym w skład małego wypiekanego trio. Świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż, cień do powiek, jak również do zaznaczenia zewnętrznego kącika czy dolnej powieki. Jakby się uprzeć to możnaby i narysować nią kreskę. ;) Kredka jest szalenie wydajna- jedno naostrzenie jej wystarcza nam na wykonanie kilku makijaży, trwała i  dobrze napigmentowana. Utrzymuje się na powiecie spokojnie przez większą część dnia, jest miękka, a sama jej aplikacja nie sprawia właściwie żadnych trudności. To co wyróżnia ją na tle innych kredek tego typu to fakt, że dobrze się rozciera, bez problemu blenduje i łączy z cieniami do powiek. Można przy jej pomocy wyczarować piękne smoky eyes, właściwie z użyciem tylko jednego cienia. Choć bym chciała- nie mam się do czego przyczepić!

Najbardziej zachwycił mnie chyba jednak kolor- cudnie mieni się w słońcu i ozłaca spojrzenie, absolutnie nie powodując efektu „zmęczonego oka”. Jeżeli jednak nie lubicie drobinek na oku i stawiacie na matowe, mniej zwracające na siebie uwagę produkty do makijażu oczu- odradzam Mary Kay. Ja lubię taki efekt, nawet na co dzień. :)

Wypiekane cienie do powiek w odcieniu On the horizon przywodzą na myśl wrzosowisko o zachodzie słońca. Odcienie są przepiękne i idealnie dobrane! To świetne rozwiązanie w podróż, na wakacje, ale i na co dzień, taki sprawdzony zestaw, kiedy się spieszymy i nie mamy czasu albo ochoty na kombinowanie z makijażem.

Cienie są dość twarde, ale o dziwo bardzo łatwo nabierają się na pędzel. Nawet bez użycia bazy nie ma problemów z wydobyciem z nich intensywności, co zresztą możecie zobaczyć poniżej:

On the horizon, to trio typowo perłowe, które na całe szczęście nie ma jednak nic wspólnego z chamskimi drobinami, wędrującymi po całej naszej twarzy. Wręcz przeciwnie- na „solidnej podstawie” (czytaj bazie pod cienie ;) ) zupełnie się nie osypują, a makijaż bez poprawek wygląda bardzo ładnie właściwie przez cały dzień.

Można je nakładać zarówno na sucho (jeżeli zależy nam na bardziej subtelnym, delikatnym efekcie, w sam raz do szkoły czy pracy), albo na mokro (to już jest wersja ekstra, typowo imprezowa- pięknie lśnią, zyskują jeszcze większą trwałość i intensywność! :) ) W obu przypadkach cienie dobrze się ze sobą łączą i bez problemu rozcierają.

Minusy? Bez użycia bazy zdarza im się rolować na powiecie po kilku godzinach. Trochę brakuje mi też mini aplikatora dołączonego do zestawu. Więcej nie zauważyłam. ;)

Podsumowując- niesamowicie polubiłam ten duet i często po niego sięgam. Baaardzo cenię sobie to, że mogę z jego pomocą zarówno delikatnie podkreślić i rozświetlić spojrzenie, jak i wyczarować bardziej wyrazisty, przyciągający wzrok makijaż. Najbardziej zachwyciły mnie kolory- uważam, że są bardzo eleganckie i idealnie dobrane do wszystkich posiadaczek zielonych oczu i fanek fioletu na powiekach. Duży plus za pigmentację, trwałość i bezproblemową aplikację. Poważnie zastanawiam się nad zakupem innych wersji kolorystycznych, złota kredka Gold Mine i cienie Tuxedo z tej serii coraz bardziej się do mnie uśmiechają. ;) Polecam przede wszystkim zielonookim i miłośniczkom lśniącego, lekko metalicznego wykończenia na powiekach.

Całą serię produktów At Play możecie obejrzeć TUTAJ.

Znacie kosmetyki Mary Kay? Lubicie fiolet na powiekach? :)
***

Wstałam przed 6:00, bo poczułam się w obowiązku zaszczycić Was kolejnym postem. Zapowiada się na bezproduktywny weekend i pierwszą połowę następnego tygodnia… Do środy mam po trzy koła dziennie, później powinno być lepiej- bo już tylko po jednym. :P Zastanawiam się czy Andrzejki spędzić z układem krążenia, pokarmowym, czy oddechowym… :P Też macie takie dylematy? :( ( Udanej zabawy jutro! :*

W tym miejscu dziękuję firmie Mary Kay, za udostępnienie mi tych produktów w celu ich przetestowania i zrecenzowania i jednocześnie zapewniam iż moja opinia na ich temat jest szczera i całkowicie obiektywna.


W odcieniach fioletu, czyli coś dla zielonookich.
Polub strone i wez udzial w W odcieniach fioletu, czyli coś dla zielonookich.:


W odcieniach fioletu, czyli coś dla zielonookich.




Szukaj

yankee candle black coconut

Sezon na palenie świec i wosków uważam za otwarty Uwielbiam kiedy dom pięknie pachnie. Ostatnio w moim wiele się działo. Zaniedbałam bloga, gdyż ten rok był rokiem zmian i remontów. A wszystko własnymi siłami. Zaczynam się tu czuć dobrze. To takie miejsce, gdzie mogę odpoczął w wolnej chwili ( jasne …ciekawe, kiedy masz wolna chwilę.) Jestem fajną mocnych zapachów. Black coconut taki jest. Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: dojrzały kokos, egzotyczne kwiaty oraz drzewo cedrowe.” Nie jest to słodki i mdlacy kokosek. To przepiękny zapach. Dość mocny i intensywny. Połączenie kokosa z drzewem…..

yankee candle black coconut

Sezon na palenie świec i wosków uważam za otwarty Uwielbiam kiedy dom pięknie pachnie. Ostatnio w moim wiele się działo. Zaniedbałam bloga, gdyż ten rok był rokiem zmian i remontów. A wszystko własnymi siłami. Zaczynam się tu czuć dobrze. To takie miejsce, gdzie mogę odpoczął w wolnej chwili ( jasne …ciekawe, kiedy masz wolna chwilę.) Jestem fajną mocnych zapachów. Black coconut taki jest. Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: dojrzały kokos, egzotyczne kwiaty oraz drzewo cedrowe.” Nie jest to słodki i mdlacy kokosek. To przepiękny zapach. Dość mocny i intensywny. Połączenie kokosa z drzewem…..

Kerastase Aura Botanica Wygładzające mleczko bez spukiwania

Zapuszczania włosów ciąg dalszy Pozbyłam się już swojego cudnego, siwego odcienia włosów. Cóż Może pamiętacie, że przez jakiś czas nosiłam przedłużane włosy, co pozwoliło mi przetrwać najgorsze momenty zapuszczania. Jednak blond na głowie jest jak mercedes- byle czego nie użyjesz. Ponieważ włosy myję maksymalnie co 2 dni, a całe życie mi się spieszy i nie mam na nic czasu w ruch regularnie idzie suszarka, a i prostownica nie jest mi obca Wysoka temperatura nie jest dobra dla włósów, a w szczególności dla tych rozjaśnianych. Dlatego zdecydowałam się dołączyć do swojej pielęgnacji mleczko, które ma działanie termoochronne.  Wygładzające mleczko bez spłukiwania,…..

Kerastase Aura Botanica Wygładzające mleczko bez spukiwania

Zapuszczania włosów ciąg dalszy Pozbyłam się już swojego cudnego, siwego odcienia włosów. Cóż Może pamiętacie, że przez jakiś czas nosiłam przedłużane włosy, co pozwoliło mi przetrwać najgorsze momenty zapuszczania. Jednak blond na głowie jest jak mercedes- byle czego nie użyjesz. Ponieważ włosy myję maksymalnie co 2 dni, a całe życie mi się spieszy i nie mam na nic czasu w ruch regularnie idzie suszarka, a i prostownica nie jest mi obca Wysoka temperatura nie jest dobra dla włósów, a w szczególności dla tych rozjaśnianych. Dlatego zdecydowałam się dołączyć do swojej pielęgnacji mleczko, które ma działanie termoochronne.  Wygładzające mleczko bez spłukiwania,…..

Peel Mission Aza Tonik czyli tonik z kwasem azelainowym

Nigdy na szczęście nie miałam problemów z trądzikiem.  Czasem mi coś na brodzie wyskoczyło, ale też niezbyt często. Cale szczęście . Na co dzień jak już wiecie zapewne pracuję w gabinecie kosmetycznym. Jednym z zabiegów jaki wykonuję najczęściej jest peeling chemiczny Na marce Peel Mission pracuje już parę lat. Rozwinęła się ona niesamowicie przez ten czas. Mają pełną gamę produktów do pielęgnacji domowej. Dziś będzie o specjalistycznym toniku z kwasem azelainowym.  Kwas azelainowy ma szerokie zastosowanie w kosmetyce. Działa terapeutyczznie na skórę z trądzikiem różowatym, trądzikiem pospolitym , blokuję też tyrozynazę- powstawanie przebarwień dlatego często polecam go osobom z tendencją…..


Leave a Reply

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa

  • Kategorie