Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» Milk Shake Silver Shine Szampon Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

» Milk Shake Silver Shine Szampon

Milk Shake Silver Shine Szampon

Oj zaniedbałam bloga bardzo. Ale zawirowania były niezłe. Znów przestawiłam swoje życie o 180 stopni. Zostałam singielką :) Wzięłam się parę miesięcy temu za siebie dość konkretnie. I doszłam do wniosku, że tylko ja mogę pokierować moim życiem tak abym była szczęśliwa. I jeśli coś w życiu nie jest tak jakbym chciała to czas to zmienić. Więc jak zwykle szybka decyzja o zmianie mojego życia i jestem dzisiaj w innym punkcie niż byłam… Będzie chwilami masakra – wiem o tym, ale po każdej burzy przychodzi słońce więc czekam na nie :) Dorobiłam się również swojego pierwszego autka . Małej żabci- ale co swoje to swoje. Dochodzę do wniosku, że mam chyba francowaty charakter, ale jak już ktoś ze mną wytrzyma to jestem dobra :) Problem, że ciężko by ktoś ze mną wytrzymał.

Ale dość prywaty przychodzę dzisiaj do Was z absolutnym hitem i moim odkryciem ostatnich miesięcy. Szamponem, który pokochałam i chyba już nie umiem bez niego żyć :)
W moim ostatnim wpisie(tak wiem, sto lat temu) pisałam Wam o Odżywce w piance Milk Shake Silver Shine. Dziś przyszedł czas na kolegę do pary mianowicie Szampon Milk Shake Silver Shiine.

Odkąd na niego trafiłam stał się moim absolutnym mast have codziennej pielęgnacji. Uwielbiam swoje blond włosy ( a zarzekałam się, że nigdy tego nie zrobię). Jedyne czego nienawidzę to jak blond zaczyna żółknąc. Włosy myję przeważnie codziennie. Dlatego ważne dla mnie, by szampon spełniał moje oczekiwania. No i chronił kolor. Mój oulubiony kolor, który ostatnio noszę to srebrny, szary ocień blondu. A co..kiedyś siwe będę zakrywać, teraz mogę je sobie robić specjalnie.

Cudowne zdjęcie ukazujące moją mordeczkę, ale do rzeczy. Szukam więc szamponu, który utrzymywał będzie srebrzysty kolor włosów. Szampony te są zazwyczaj fioletowe, aby na zasadzie korekty przeciwstawnymi kolorami wybijać żółte tony. Milke Shake Silver Shine również do nich należy. Przetestowałam wcześniej inne szampony głownię Loreal silver i Loreal Shine Blond. Miałam z nimi jednak problem. Nie mogłam ich dobrze wypłukać i miałam często uczucie niedomytych włosów.

Milk Shake także należy do szamponów o fioletowym zabarwieniu. Jest jednak o niebo inny od poprzedników. Po pierwsze przepięknie pachnie jagodami zresztą jak jego siostra odżywka. Zawiera ekstrakt z organicznych jagód i proteiny mleka .Nie mam żadnego problemu z wypłukaniem tego szamponu. Zawiera delikatniejsze składniki myjące co jest dla mnie ważne przy codziennym myciu i sporadycznych problemach z przesuszaniem się skóry głowy. Notabene jeśli macie problemy ze skórą głowy polecam  maskę nawilżającą skórę głowy od Kerastase.
Cudownie utrzymuje chłodny odcień blondu. Można go zostawić również na chwilę na włosach. Szampon lekko koloryzuje wybijając żółte tony. Wg mnie jest rewelacyjny ! Utrzymuje moje włosy w zimnym odcieniu aż do kolejnego farbowania, a zazwyczaj robię to co dwa miesiące.
Może lekko koloryzować ręce jeśli macie przesuszone dłonie. I to jest chyba jedyny minus jaki znalazłam.
Jest bardzo wydajny. Nabieramy go bardzo mało. Wystarcza mi na praktycznie codzienne mycie na okres 4-5 miesięcy.

Jeśli macie krótkie albo niezbyt zniszczone włosy to w parze z odżywką w piance sprawdza się rewelacyjnie! Przy bardzo popalonych włosach pianka może być za słaba.

Pojemność 300 ml. Dostepny w salonach fryzjerskich . Ale w internecie też bez problemu go kupicie :) Ceny wahają się od 40-60 zł.Szczerze polecam wszystkim blondynom nienawidzącym żółtych tonów.


Milk Shake Silver Shine Szampon
Polub strone i wez udzial w Milk Shake Silver Shine Szampon:


Milk Shake Silver Shine Szampon




Szukaj

Kringle winter wonderland

Pozostanę w klimatach świąteczno-zimowych, choć do zimy chyba jeszcze trochę nam brakuje Tym razem propozycja od Kringle- daylght o zapachu Winter Wonderland. Świeczka marki Kringle Candle. Wybierz się na uroczy spacer pośród niezwykłego krajobrazu zimowego lasu. Pośród aromatu sosny i świerku zanurzysz się w magicznej krainie czarów. Ta świeczka pachnie bardzo zimowo. Kiedy zamkniesz oczy wyobrazić możesz sobie baśniową, mroźną zimę. Dokładnie taką jaka na myśl przywodzą nam bajki. Pachnie przymrożonym, zaśnieżonym lasem. Zdecydowanie wyczuwam w nim leśne aromaty. Bardzo przyjemny zapach na zimowe wieczory. Kupić możecie go na goodies.pl

Tołpa Nature Story Woda micealarna do demakijażu twarzy i oczu

Dziś będzie krótko. Tołpa nie zawiodła mnie nigdy. Aż do tego produktu. Uwielbiałam wszelkie kosmetyki. Zresztą o wielu tu pisałam.  Płynów micelarnych stosuję dość dużo. Często zmywam nimi makijaż lub odświeżam skórę rano. Tym razem 3 użycie produktu za skutkowało reakcją alergiczną. Momentalnie skóra zrobiła się czerwona, wyskoczyły place i uczucie ciepła. Po przemyciu zimną wodą dopiero uczucie ciepła i plamy zaczęły odpuszczać. Nie zdecydowałam się na dalsze używanie. Nie jestem alergikiem, ale tym razem coś poszło nie tak.

Pierre Rene Performance Podrubiający tusz do rzęs

Makijaż oka to podstawa. Wystarczy mi, że podkreślę rzęsy i od razu lepiej się czuję.  Nasze początku z tuszem od Pierre Rene nie były łatwe. Dwa pierwsze razy skleiło mi rzęsy masakrycznie. Wydawało mi się, że mam tonę tuszu  pajęcze nóżki zamiast rzęs. Dałam mu parę dni na lekkie podeschnięcie i dałam kolejną szanse. Szczoteczka jest tak skonstruowana,że nabiera sporą ilość tuszu. Trzeba troszkę nią popracować, żeby nam nie posklejała rzęs, ale wszystko jest do zrobienia. Szczerze powiedziawszy im dłużej go używałam tym stawał się lepszy. Mega wielki plus za trwałość. Rzęs spokojnie wytrzymywały do samego demakijażu. Nie było efektu…..

In Sight szapon energetyzujący i odżywka nawilżająca

Bardzo dużą wagę przywiązuję ostatnio do włosów. Jestem w trakcie ich zapuszczania i tak naprawdę każdy centymetr jest ważny. Jako posiadaczka włosów rozjaśnianych liczyć muszę się z kruszeniem końców. In sight to włoska  marka, którą spotkać możecie w salonach fryzjerskich. Ich produkty inspirowane są naturą. Bazą kosmetyków jest ozonowana woda. Marka zrezygnowała z używania środków myjących SLS i SLES.  Zamiennikiem detergentu jest siarczan sodu, który jest łagodniejszy dla skóry głowy. Są tokosmetyki bez olejów mineralnych, silikonów, parabenów, sztucznych barwników. Szampon z serii Daily use przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji. Odżywka anti-frizz, to odżywka do włosów suchych. Przede wszystkim bardzo odpowiadają…..

Yankee Candle christmas magic

Tak wiem wszędzie już nas bombardują na święta, tak, żeby cały klimat uleciał jak najdalej. Ale część z nas przygotowuje się wcześniej do świąt.  Może myślicie też o zapachu w domu ? Dzić Christmas magic od Yankee Candle. „Tradycyjny zapach Świąt. Połączenie magicznej woni kadzidła i aromatu jodły balsamicznej wprowadzi ciepły świąteczny nastrój do Twojego domu.” Dość mocny zapach. Radzę go rozdzielić na części po max 1/4. Zdecydowanie czuć święta. Jodłowy zapach wychodzi po czasie w palonego wosku. Wosk ma dość ciężki aromat. Gdzieś tam w tle czuć w nim zapach gorzko cytrusowy. Kadzidła tez są wyczuwalne. Dla miłośników ciężkich…..


Leave a Reply

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa

  • Kategorie