Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» 2016 » Grudzień Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

Archive for Grudzień, 2016

Szczęsliwego nowego roku

sobota, Grudzień 31st, 2016

Ostatnio przeglądałam archiwum swojego bloga i znalazłam post, w którym opisywałam co planuję zrealizować w tym roku. Plany nie były wielkie, bo miałam obronić się, zdać prawo jazdy oraz nauczyć się odpoczywać.

Udało mi się czy nie?

To był dla mnie ciężki rok. Wiecznie w biegu. Jak nie jedno do załatwienia to drugie. Zdecydowanie dużo więcej pracowałam. Skupiłam się również na pisaniu pracy licencjackiej, która pochłonęła wiele czasu tym bardziej,że była to praca badawcza- musiałam zorganizować dodatkowy czas na wykonywanie zabiegów do analizy.

Szczerze nienawidzę worda po tym roku. A drukarka stała się dla mnie najbardziej znienawidzonym urządzeniem do użytku domowego. Już prawie pieprznęłam tym wszystkim, gdy okazywało się , że przez jakieś pieprzone 2 milimetry przesunięcia tekstu znów wszystko jest do ponownego druku. Ale jak to ja wredna i zawzięta istota uznałam, że jakiś pieprzony Word nie będzie mnie denerwować. Udało się pracę złożyłam i obroniłam się bez większych problemów.

A co z prawkiem? Tu też nie było łatwo, bo trzeba było znaleźć czas na nadrobienie jazd…. Wsiąść po 7 latach z powrotem do samochodu nie było łatwo, ale udało się :) Choć egzaminator nie był szczęśliwy , gdy musiał wypowiedzieć zdanie ” egzamin zaliczony”…może nie lubi blondynek no cóż… strzeżcie się bo jeźdzę;p

Nie byłabym sobą gdybym nie wrzuciła sobie planów na przyszłość.. Próbowaliście kiedyś coś planować? Ja zawsze i nigdy mi się nie udawało. Okazuje się, że plany trzeba zapisać. Zapisane zdanie zobowiązuje nas do wysiłku w jego realizacji. Powoduje ze podświadomie staramy się to zrobić. I to naprawdę działa!!

Ten rok był ciężki ale obfity w sukcesy i pracę nad sobą. PAMIĘTAJ! Wysiłek włożony w swoją samorealizację nigdy nie jest stracony. Nawet jeśli to drobnostka, nawet gdy nowa umiejętność to pierdoła to zawsze jest to krok do przodu.Tylko ludzie stojący w miejscu cofają się.

Nauczyłam się nie zazdrościć,nie nienawidzić, wybaczyłam wszystkim, którzy kiedykolwiek odwrócili się ode mnie plecami, gdy ich potrzebowałam. Widocznie nie nadawaliśmy  na podobnych falach lub mieliśmy inne priorytety. Choć im dziękuje bo wiele mnie nauczyli.

Na przyszły rok życzę Wam, aby był obfity w sukcesy i małe i duże. Abyście nauczyli się weryfikować co jest dla Was dobre, a co złe- bo w życiu trzeba być trochę egostą, ale egoistą szanujących innych ludzi.Otaczajcie się ludźmi tylko takimi, którzy wierzą w Wasze plany i Was.
Jeśli ktoś jest z Wami tylko wtedy, kiedy sam czegoś potrzebuje to znaczy, że nie jest
wart Waszego czasu, a jedynie czerpie z Was energię.
Życzę Wam abyśćie wstając rano i patrząc w lustro mogli sobie powiedzieć z czystym sumieniem „fajny ze mnie człowiek” tylko tyle lub aż tyle potrzeba Wam aby marzenia się spełniły- bo wszystko zależy od Nas:)

Kochani wiele sukcesów- do zobaczenia w przyszłym roku.

Indigo Cat Eye Gel Brush

czwartek, Grudzień 29th, 2016

Kocie oczy nie są nowością . Są na naszym rynku już chwilę i zapewne zachwyciły nie jedną z nas.
Ja w kocich oczach od Indigo zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Przemknęły mi gdzieś na Facebooku. Kiedy zobaczyłam tą piękną zieleń …. po prostu musiałam przekonać się na żywo czy ten piękny kolor jest efektem dobrze podrasowanego zdjęcia czy taki jest na prawdę :)

Indigo Cat Eye Gel Brush- to magnetyczne żele w pędzelku dające efekt kociego oka.
Zdecydowałam się na trzy kolory Rio de Janeiro, Ave Caesar oraz Me, my self & 1.
Pierwszy z nich to cudowna zieleń, która pokochałam od pierwszego zobaczenia, druga złoto i trzecia odcień różu. Mam również niebieskie i fioletowe kocie oko innej marki, dlatego padło właśnie na te odcienie.

Starałam się tak zrobić zdjęcia, żeby jak najdokładniej uchwycić piękno tych kolorów.

Jak widać drobinki są dosyć duże, dzięki temu efekt po użyciu magnesu jest przepiękny.

Są to żele czyli produkty twarde oznacza to, że muszą być nałożone również na produkt twardy-żel lub bazę proteinową. Nie może to być klasyczna baza hybrydowa, bo żel może na niej spękać. Pod żelem magnetycznym nakładałam 2 warstwy czarnej hybrydy, aby podkreślić kolor. Moim zdaniem kocie oczy wyglądają najlepiej na czarnym podkładzie- jednak możecie się pobawić kolorami :)

Żel trzeba nałożyć bardzo cieniutką warstwą i przyłożyć magnes, aby uzyskać wzór. Następnie utwardzić w lampie i położyć top.

Efekt jest przepiękny:) Moim ulubieńcem jest oczywiście Rio de Janeiro! Kocham Indigo za ich piękne kolory.

Możecie je zobaczyć i zakupić na stronie Indigo z 25 zł.

Spokojnie może to być propozycja sylwestrowego manicure, ale na karnawał będą idealne!

Macie kocie oczy w innym kolorze? A może macie właśnie te ?

Tołpa micelarny żel do mycia twarzy i oczu

środa, Grudzień 28th, 2016

Tołpę polubiłam już jakiś czas temu. Ucieszyłam się więc gdy znów wpadły w moje ręce.
Mam skórę normalną w kierunku mieszanej. Momentami jest wrażliwa, ale jeśli naprawdę przykładam się do pielęgnacji jest o niebo lepiej.

Tym razem Micelarny żel do mycia twarzy i oczu.

Należy on do serii Rossacal -przeznaczonej dla cery naczyniowej i wrażliwej.
Producent deklaruje, że usuwa makijaż i zanieczyszczenia, łagodzi podrażnienia i wycisza skórę. redukuje zaczerwienienia, nawilża i wycisza komfort. Kosmetyk został nagrodzony w 2012 roku przez portal styl.pl.

Żel ma bardzo delikatny zapach- prawie nie wyczuwalny. Zawarty jest w przezroczystej, matowej tubce dzięki temu dokładnie widzimy ubytek. Ładnie się rozprowadza. Praktycznie się nie pieni, płynie delikatnie po skórze. Dobrze się go zmywa, ładnie się spłukuje. Miałam opór przed myciem nim oczu- bałam się, że będzie piekł ale nic takiego nie ma miejsca. W prawdzie nie mam zwyczaju tak myć oczu, ale w przypadku ciężko zmywających się tuszy sprawdza się super. Zmył nawet tusz od Maybeline, o którym pisałam tutaj. Nie zauważyłam jakieś zmiany przy zaczerwienieniu. Zapewne jest delikatny, bo nie spina i nie drażni skóry. Jest ona domyta, ale nie podrażniona czy wysuszona. Super radzi sobie z demakijażem- nic nie dostaje na wacikach z tonikiem. Nie jest zbyt wydajny i to jedyna rzecz jaką mam mu do zarzucenia- dla jednych to plus dla innych minus- czasem ciężko wymęczyć jakiś kosmetyk.
Na stronie tolpa.pl kosztuje 29,90 za 250 ml.
Spróbujcie ładnie myje i nie podrażnia!

Ulubieńcy tego roku

niedziela, Grudzień 25th, 2016

Postanowiłam przeanalizować dla Was kosmetyki, z którymi miałam styczność w tym roku i napisać Wam o ulubieńcach 2016.

W kategorii makijaż- kultowy już w blogosferze podkład Catrice HD Liquid o którym mogłyście przeczytac tutaj. Świetny podkład, dobre krycie, nie zapycha niska cena .
W kategorii marka Scandia Cosmetics zdecydowanie w tym roku poznałam tą firmę i pokochałam, Świetne produkty, naturalne składy, piękne zapachy i dobre ceny :)
Pisałam Wam o maśle do ciała, peelingu pomarańczowo kokosowym, kremie do stóp, kremie do rąk. Aktualnie używam kremu do rąk pomarańczowego- zdecydowanie uwielbiam ten zapach. Zachęcam Was gorąco do spróbowania tych kosmetyków. Każdy jest godny polecenia.
W kategorii ulubiony produkt do ciała wygrywa cudownie pachnący peeling do ciała Nacomi. Pachnie jak świeżo zrobione kokosanki.. Mocny zdzierak z kawałkami wiórków kokosowych.
A moim ulubionym zestawem pielęgnacyjnym do twarzy został Komplet Biolaven od Sylveco. Krem na dzień i na noc świetnie się u mnie sprawdziły.Dobre składy, piękny zapach i świetne działanie.
A jaki był Wasz ulubiony kosmetyk w tym roku ?:)

Ulubieńcy tego roku

niedziela, Grudzień 25th, 2016

Postanowiłam przeanalizować dla Was kosmetyki, z którymi miałam styczność w tym roku i napisać Wam o ulubieńcach 2016.

W kategorii makijaż- kultowy już w blogosferze podkład Catrice HD Liquid o którym mogłyście przeczytac tutaj. Świetny podkład, dobre krycie, nie zapycha niska cena .
W kategorii marka Scandia Cosmetics zdecydowanie w tym roku poznałam tą firmę i pokochałam, Świetne produkty, naturalne składy, piękne zapachy i dobre ceny :)
Pisałam Wam o maśle do ciała, peelingu pomarańczowo kokosowym, kremie do stóp, kremie do rąk. Aktualnie używam kremu do rąk pomarańczowego- zdecydowanie uwielbiam ten zapach. Zachęcam Was gorąco do spróbowania tych kosmetyków. Każdy jest godny polecenia.
W kategorii ulubiony produkt do ciała wygrywa cudownie pachnący peeling do ciała Nacomi. Pachnie jak świeżo zrobione kokosanki.. Mocny zdzierak z kawałkami wiórków kokosowych.
A moim ulubionym zestawem pielęgnacyjnym do twarzy został Komplet Biolaven od Sylveco. Krem na dzień i na noc świetnie się u mnie sprawdziły.Dobre składy, piękny zapach i świetne działanie.
A jaki był Wasz ulubiony kosmetyk w tym roku ?:)

Solcoseryl maść dializat krwi cielęcej

czwartek, Grudzień 22nd, 2016

Zazwyczaj omijam aptekę szerokim łukiem. Staram się nie brać suplementów, a i leczenie przeziębień zaczynam od naturalnych metod. Jednak ta maść jest przyczyną dla której zdarza mi się do apteki wchodzić. Nie lubię reklamować leków, ale ta maść jest zamiennikiem kremu regeneracyjnego.

Solcoseryl to bezbiałkowy, pozbawiony dializat krwi cielęcej. Maść jest pomocna przy leczeniu suchych ran. Dostępny jest również w formie żelu na rany sączące. Ma szerokie spektrum regenerujące naskórek i pomoc może w wielu dolegliwościach. Podobno chirurdzy chętnie sięgają po tą maść w leczeniu ran pooperacyjnych. Maść stymuluje procesy regeneracyjne w obrębie skóry.

Jej konsystencja jest kremowa. Nie jest typowym żółtawym mazidłem z jakim spotkamy się w aptecznych maściach. Zaczęłam wypróbowywać tą maść po zabiegach kosmetycznych wymagających użycia kremu regeneracyjnego- mezoterapii mikroigłowej i po mocnych kwasach. Ostatnio też po niby lżejszym zabiegu kwasem mlekowym, który jednak mocno rozpoczął złuszczanie martwego naskórka. Z powodzeniem można go używać na noc. Przynosi natychmiastową ulgę w przypadku spiętej i podrażnionej skóry. Na dzień się raczej nie nadaje- skóra błyszczy się i nie da się nalożyć makijażu.
Moim zdaniem nie umywa się do kremu regeneracynego, ktorego zazwyczaj używam, ale jest też parokrotnie tańsza- więc może być jego zamiennikiem. Ładnie radzi sobie również w przypadku otarć. Producent deklaruje, że pomaga w początkowych fazach rozwoju owrzodzeń. Dał radę w przypadku kiedy moje ręce były mocno podrażnione. Można także stosować w niewielkich poparzeniach. Świetnie regeneruje nos obdarty od ciągłego smarkania – więc idealnie w tym sezonie
Jest to taka wielofunkcyjna maść sos , którą powinno się mieć w domu.

Kosztuje około 15 zł więc koszt niewielki .

Cosnature krem i olejek z owocem granatu

wtorek, Grudzień 20th, 2016

Kosmetyki ekologiczne podbijają ostatnio nasze serca. Nic dziwnego coraz częściej przekonuję się, że są warte zainteresowania. Dobre produkty o dobrych składach. Tym razem w moje ręce wpadł duet kosmetyczny od Cosnature. Dostałam go na spotkaniu blogerek i musiałam otworzyć natychmiast.
Co o nich myślę po miesiącu stosowania? Możecie poczytać w tym poście.

Krem do twarzy na dzień. Naturalny nawilżający krem na dzień z owocem granatu. Naturalny bogaty w składniki odżywcze krem do twarzy na dzień. Wygładza i pielęgnuje dzięki naturalnemu organicznemu olejowi z nasion granatu, kompozycji odżywczych ojelków i koenzymowi Q10. Wspaniale nawilża skórę, zapewnia ochronę przed wolnymi rodnikami, wspomaga regenerację komórek, odpowiedni jako baza pod makjiaż. Odpowiedni dla wszystkich typów cery.

Krem zawarty w tubce z zatyczką. Jego konsystencja jest średnio gęsta. Dzięki temu nie wydobędzie się za dużo produktu. Sama tubka też jest praktyczna- wyciśniemy produkt do końca, a możemy zawsze przeciąć opakowanie. Krem zawiera takie składniki jak olej z nasion granatu, olej słonecznikowy, koenzym Q10- czyli składnik działający antyrodnikowo.  Krem nie jest wodnisty, dzięki czemu pozostaje na skórze a nie wsiąka jak w gąbkę. Faktycznie sprawdza się pod makijaż, bo choć uczucie nawilżenia pozostaje to nie zostawia tłustej warstwy. Nie roluje się przy nakładaniu podkładu.  Po miesiącu stosowania tego kremu wiem, że chętnie sięgnę po produkty tej marki,bo krem świetnie nawilża, nie zapycha.

Kosztuje około 28 zł za 50 ml także jest atrakcyjna.

Naturalny olejek regenerujący z owocu granatu. Olej z nasion granatu ma właściwości antyoksydaycjne, chroni przed wolnymi rodnikami i aktywuje regenerację skóry. W połączeniu z innymi olejami roślinnymi jak olej migdałowy,olej z awokado i nagietka zapewnia skórze właściwy poziom nawilżenia, wygładzenia i intensywną pielęgnacje. Wspaniale się wchłania i nadaje skórze delikatny, owocowy zapach. Polecany do codziennego stosowania po kapieli, do masażu lub po goleniu.

Używałam tego olejku głownie do twarzy jako nocnej pielęgnacji. Rewelacyjnie nawilża i natłuszcza skórę. Rano twarz była miękka, natłuszczona i idealnie przygotowana. Nie zapycha skóry i nie powoduje powstawania wyprysków.
Używałam go również po goleniu nóg. Generalnie nie mam problemu ani z podrażnieniami, ani z wrastającymi włosami, więc nie do końca mogę być obiektywna. Olejek ładnie się wchłaniał i pozostawiał skórę natłuszczoną.
Jest niesamowicie wydajny, używam go od miesiąca codziennie a zużycie jest znikome. Pięknie pachnie i pozostawia na skórze delikatny zapach. Jedyna niedogodność jaką zauważyłam przy stosowaniu na skórę twarzy to przetłuszczone włosy na linii czoła. Ale cóż i tak ostatnio myję włosy codziennie więc bardzo mi to nie przeszkadzało.

Kosztuje około 30 zł za 100 ml.

Rozdanie na koniec roku

poniedziałek, Grudzień 19th, 2016

Szybkie rozdanie bez większych kombinacji. Zestaw Bioxine przeciwdziałający wypadaniu włosów.
Dostałam go do testowania na spotkaniu blogerek. Nie mam kompletnie problemu z wypadaniem włosów, więc szkoda, żeby się u mnie to marnowało. Tymbardziej, że wiele z Was moze mieć taki problem.

Zasady są proste:
Wystarczy być publicznym obserwatorem bloga i wyrazić w komentarzu chęć do wzięcia udziału w rozdaniu, Napisz mi też dlaczego ten zestaw ma trafić do Ciebie. Wybiorę najciekawszą odpowiedź.

REGULAMIN
1.Ponoszę koszty wysyłki dla wybranej osoby
2.Do rozdania można zgłosić się tylko raz
3.Paczkę wysyłam tylko na terenie Polski
4.Rozdanie trwa od 19.12.2016- 31.12.2016
5. Wyniki ogłoszone będą do 7.01.2017

Biolaven żel myjący do twarzy

niedziela, Grudzień 18th, 2016

Oczyszczanie to podstawa. Lubię produkty efektywne, ale też delikatne. Jakiś czas temu zainteresowałam się linią Biolaven organic. O kremach pisałam tutaj.




Biolaven żel do mycia twarzy, delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę z wszelkich zabrudzeń i makijażu. Łagodne detergenty i fizjologiczne pH gwarantują zachowanie naturalnej bariery lipidowej, a dodatek oleju z pestek winogron zapobiega wysuszeniu. Olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowancji, znany jest ze swoich antyseptycznych i odświeżających właściwości. Systematyczne stosowanie pozwala cieszyć się czystą i promienną skórą.




Składniki :/Aqua, Lauryl Glucoside, Glycerin , Cocamidopropyl Betaine, Vitis Vinfera SeedOil, Panthenol, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Lavandula Angustiofolia Oil, Parfum.





Żel zawarty jest w buteleczce z pompka o pojemności 150 ml, Dzięki temu dozujemy dokładnie tyle ile nam potrzeba do demakijażu i oczyszczenia twarzy, a mi wystarczała 1 pompka.  Konsystencja typowa dla żeli. Nie pieni się zbytnio, trzeba się przyzwyczaić. 
Żelowi jak i całej liniitowarzyszy wiogronowo- lawendowy zapach, jednak w żelu dużo mniej wyczuwalny niż w kremach o których Wam pisałam.
Ma dobry skład. Bardzo dobrze oczyszcza nie podrażniając i nie wysuszając skóry. Jest również

bardzo wydajny. Brakuje mi w całej linni obecności toniku, który powinien być dopełnieniem oczyszczania i nawilżania skóry. Kosztuje od 16-20 zł. Ja akurat zakupiłam go w drogerii Natura. Myślę, że jeszcze do niego wrócę. Ciekawa jestem reszty produktów serii Biolaven.

Polecicie zwrócić uwagę na jakiś konkretny produkt?

Catrice HD Liquid Coverage

niedziela, Grudzień 11th, 2016

Oj głośno o tym podkładzie. Towar prawie deficytowy. Wszędzie widać babki czające się jak go tylko rzucą jak na promocji w Lidlu. Myślę cholera co to za podkład. Co za cudo za którym trzeba tak ganiać. Wyruszyłam w jego poszukiwaniach. Ni chu chu go znaleźć. Co jakiś czas rzucany w drogeriach internetowych . Wtedy widać wysypy komentarzy i oznaczeń. Gdzieniegdzie zrobiły się też kolejki i odkładanie jak kiełbasę na święta.Udało mi się go dostać w swoje łapy tylko dzięki Dominice.

HD LIQUID COVERAGE KOLOR 001

Płynny podkład o wysokim stopniu krycia. Zapewnia nieskazitelny wygląd cery oraz efekt High Definition. Pokryje niedoskonałości, a także wyrówna koloryt. Idealny dla osób wymagających całodniowych rezultatów, gdyż utrzymuje się do 24 godzin. Produkt nie jest wyczuwalny na skórze., nadaje naturalne wykończenie bez efektu maski. Łatwo się rozprowadza nie tworząc smug i plam. Wygodna pipeta pozwala na aplikację odpowiedniej ilości kosmetyku.

Ładna zgrabna buteleczka z pipetką. Zastanawiam się tylko ile produktu się zmarnuje na końcu, bo ze szklanego pojemniczka zawsze ciężko wydobyć a z pipetką to już w ogóle pewnie będzie problem. Natomiast jest to wygodne w samej aplikacji,bo można wydobyć taką ilość podkładu jaka nam pasuje, lub dokładnie w to miejsce które potrzebujemy. 
Jest dosyć płynny- aż się zdziwiłam, że podkład w sumie dosyć lekki, ale krycie ma 100%. Szybko i bez problemu się rozkłada i ładnie kryje niedoskonałości. Wg mnie nie potrzeba do niego już korektora.Nie ma wielkich problemów z cerą, ale lubię podkłady kryjące a jedynym miejscem które lubię schować to rozszerzone naczynka przy nosie. Radzi sobie z nimi znakomicie.
Jeśli chodzi o trwałość to jestem zadowolona. Wieczorem wygląda jeszcze całkiem nieźle-nie ma się czego czepiać.  Ważna kwestią dla mnie jest także demakijaż. Są podkłady dobrze kryjące, na tłustych bazach , wodoodporne które paskudnie się zmywają. I tu kolejne zaskoczenie, bo zmywa się na prawdę super. Wystarczy nawet delikatny żel do mycia twarzy, aby go dobrze zmyć. Zresztą z ubrań też nieźle schodzi,bo już udało mi się oczywiście pobrudzić.
Jedyny problem jaki mam z tym podkładem to dostępność- nigdy nigdzie go nie ma , a jak już się pojawi to jasny kolor schodzi w mig. Kosztuje do 30 zł- jest do bardzo dobra cena jak za podkład tak dobry. Mam nadzieję, że firma tylko nie zacznie zmieniać receptury, bo to na prawdę świetny produkt.