Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» 2016 » Listopad Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

Archive for Listopad, 2016

Il Salone Milano- maska do włosów suchych i zniszczonych

środa, Listopad 30th, 2016

Ponieważ na codzień pracuję z fryzjerami moje włosy często przechodzą metamorfozy. I tak w marcu z brunetki stałam się blondyną. Teraz zmieniam tylko odcienie blondu. Ponieważ odrosty przy takim kolorze rzucają się szybciej muszę je częściej farbować. Oczywiście aby przejść z  ciemnego do jasnego koloru nieuniknione jest rozjaśnienie włosów. Oczywiście wpływa to na ich jakość. O ile kiedy używamy szamponów zawierających np silikony lub inne środki kondycjonujące wyglądają one całkiem nieźle , to kiedy używamy szamponów delikatnych czy ekologicznych, te końcówki mają się trochę gorzej.

Do przetestowania dostałam maskę do włosów Il Salone Milano i sprawdzałam jak podziała na moje włosy.

Maska stosowana na co dzień w najlepszych światowych salonach fryzjerskich zapewnia Twoim włosom całkowitą metamorfozę zwiększając ich objętość oraz poprawiając strukturę. Formuła o pH 4 bogata w proteiny mleka, pszenicy oraz ceramidy kompleksowo odżywia i regeneruje włosy przywracając im zdrowy wygląd. Proteiny mleka w naturalny sposób poprawiają nawilżenie i elastyczność włosów nadając im jednocześnie gładkość i połysk. Aminokwasy pszenicy stanowią niezwykle łatwo wbudowującą się w strukturę włosa kompozycje podobną do keratyny, co znacznie zdolność włosów do zatrzymania wody. Włosy stają się mocne, nawilżone i sprężyste. Ceramidy , naturalnie występujące lipidy we włóknie włosa, stanowią nieodzowny element każdej pielęgnacji nawilżającej i wzmacniającej. Maska uwielbiana na całym świecie za zapach eleganckiego salonu fryzjerskiego.

Pojemność 500 ml. Maska zawarta w odkręcanym słoiku. Jest jest strasznie dużo. Pojemność typowa dla profeski lub dla osoby, która szybko nie nudzi się produktami. Ma średnią konsystencje-nie jest bardzo gęsta ale nie płynie między palcami. Ma przyjemny zapach, lekki trochę mleczny.


Miałam obawy czy nie będzie mi obciążać włosów ponieważ są krótkie i czasem położenie maski zbyt blisko skóry głowy powoduje przyklep. Jednak moje obawy były nieuzasadnione. Stosowałam ją jeszcze gdy miałam ciemne włosy i już wtedy działała dobrze. Byłam jednak ciekawa jak będzie sprawdzać się po rozjaśnieniu. Na pewno kojarzycie jak tępe mogą być włosy po rozjaśnieniaczu. Odczuwam to zwłaszcza używając ekologicznych szamponów. Wystarczy, że maskę pozostawię na dosłownie chwilę, a od razu włosy ją miękkie. Świetnie rozczesują się po tej masce. Nie obciąża. Nie trzymam jej nigdy długo a jednak efekty są na prawdę dobre.

Kosztuje około 50 zł. Można ją kupić w Rossmannie z tego co kojarzę. Cena nie jest może niska, ale gdyby któraś miała ją w rękach to warto ją wypróbować.

Eco Lab Scrub to twarzy nawilżający do cery suchej i wrażliwej

poniedziałek, Listopad 28th, 2016

Bez wątpienia złuszczanie zrogowaciałego naskórka powinno być podstawą pielęgnacji naszej twarzy. Staram się wykonywać tą czynność regularnie, choć nie zbyt często. W moje ręce tym razem wpadł kolejny produkt marki Eco Lab. O scrubie do ciała mogliście przeczytać tutaj. Dziś o produkcie do pielęgnacji twarzy.

Zazwyczaj wybieram peelingi w formie enzymatycznej, czasami wykonuje kwasy lub peeling kawitacyjny. Jednak bardzo rzadko wybieram produkty ziarniste. Po pierwsze mam naczynkową cerę, a mechaniczne jej drażnienie nie sprzyja . Jednak po przeczytaniu opisu tego produktu pomyślałam, że go spróbuję. Ostatecznie wykorzystam go do skóry szyi, dekoltu i biustu.





Nawilżający scrub dla suchej i wrażliwej skóry-organiczy olej ze słodkich migdałów, masło shea, masło kokosowe, otręby ryżowe , kwas hialuronowy. zawiera ponad 99% składników pochodzenia roślinnego. Zawarte w nim składniki aktywne lekko złuszczają, oczyszczają, odświeżają, tonizują, koją, napełniają wilgocia, poprawiają koloryt skóry, działają antyoksydacyjnie.

Składniki aktywne: organiczny olej ze słodkich migdałów napełniająskórę wilgocią, odżywia, tonizuje, zmiękcza, poprawia koloryt skóry, skóra staje się gładka i elastyczna.Zawiera niezbędne skórze witaminy F,A,E. Masło shea i masło kokosowe nawilżają, odżywiają regenerują , wzmacniają, ujędrniają i uelastyczniają skórę.Otręby ryżowe- delikatnie złuszczają  skórę, sprzyjają regeneracji. Kwas hialuronowy. Jeden z najlepszych „nawilżaczy” utrzymuje wilgoć w komórkach skóry, poprawia biodostępność składników aktywnych. 

Sposób użycia: 2-3 razy w tygodniu 

2-3 razy w tygodniu to dla mnie zbyt często jeśli chodzi o złuszczanie. Ograniczałam się do używania go raz w tygodniu. Bardzo szybko odkryłam, że złuszczanie tym peelingiem to przyjemność. Mimo tego, że określony jest jako scrub – co mogłoby oznaczać mocny peeling wcale taki nie jest. Ma bardzo delikatny zapach.

Zmielone otręby ładnie, lecz delikatnie zdzierają martwy naskórek.Peeling jest łatwy w spłukaniu. Nie wysusza skóry ani nie zostawia tłustej czy lepiej warstwy.  Nie zauważyłam efektu nawilżenia. Jednak na pewno ładnie przygotowuje skórę do przyjęcia składników aktywnych. Skóra po jego użyciu jest gładka. Peelinguje nim twarz, szyję, dekolt oraz biust. Jest bardzo fajny w użyciu. Wydajność jest oczywiście też zadowalająca.
Chętnie kiedyś do niego wrócę lub wypróbuję inne produkty. Polecacie coś z tej marki ?

Kosztuje około 15 zł i można kupić go np na stronie Grota bryza.

Eco Lab Scrub to twarzy nawilżający do cery suchej i wrażliwej

poniedziałek, Listopad 28th, 2016

Bez wątpienia złuszczanie zrogowaciałego naskórka powinno być podstawą pielęgnacji naszej twarzy. Staram się wykonywać tą czynność regularnie, choć nie zbyt często. W moje ręce tym razem wpadł kolejny produkt marki Eco Lab. O scrubie do ciała mogliście przeczytać tutaj. Dziś o produkcie do pielęgnacji twarzy.

Zazwyczaj wybieram peelingi w formie enzymatycznej, czasami wykonuje kwasy lub peeling kawitacyjny. Jednak bardzo rzadko wybieram produkty ziarniste. Po pierwsze mam naczynkową cerę, a mechaniczne jej drażnienie nie sprzyja . Jednak po przeczytaniu opisu tego produktu pomyślałam, że go spróbuję. Ostatecznie wykorzystam go do skóry szyi, dekoltu i biustu.





Nawilżający scrub dla suchej i wrażliwej skóry-organiczy olej ze słodkich migdałów, masło shea, masło kokosowe, otręby ryżowe , kwas hialuronowy. zawiera ponad 99% składników pochodzenia roślinnego. Zawarte w nim składniki aktywne lekko złuszczają, oczyszczają, odświeżają, tonizują, koją, napełniają wilgocia, poprawiają koloryt skóry, działają antyoksydacyjnie.

Składniki aktywne: organiczny olej ze słodkich migdałów napełniająskórę wilgocią, odżywia, tonizuje, zmiękcza, poprawia koloryt skóry, skóra staje się gładka i elastyczna.Zawiera niezbędne skórze witaminy F,A,E. Masło shea i masło kokosowe nawilżają, odżywiają regenerują , wzmacniają, ujędrniają i uelastyczniają skórę.Otręby ryżowe- delikatnie złuszczają  skórę, sprzyjają regeneracji. Kwas hialuronowy. Jeden z najlepszych „nawilżaczy” utrzymuje wilgoć w komórkach skóry, poprawia biodostępność składników aktywnych. 

Sposób użycia: 2-3 razy w tygodniu 

2-3 razy w tygodniu to dla mnie zbyt często jeśli chodzi o złuszczanie. Ograniczałam się do używania go raz w tygodniu. Bardzo szybko odkryłam, że złuszczanie tym peelingiem to przyjemność. Mimo tego, że określony jest jako scrub – co mogłoby oznaczać mocny peeling wcale taki nie jest. Ma bardzo delikatny zapach.

Zmielone otręby ładnie, lecz delikatnie zdzierają martwy naskórek.Peeling jest łatwy w spłukaniu. Nie wysusza skóry ani nie zostawia tłustej czy lepiej warstwy.  Nie zauważyłam efektu nawilżenia. Jednak na pewno ładnie przygotowuje skórę do przyjęcia składników aktywnych. Skóra po jego użyciu jest gładka. Peelinguje nim twarz, szyję, dekolt oraz biust. Jest bardzo fajny w użyciu. Wydajność jest oczywiście też zadowalająca.
Chętnie kiedyś do niego wrócę lub wypróbuję inne produkty. Polecacie coś z tej marki ?

Kosztuje około 15 zł i można kupić go np na stronie Grota bryza.

Spotkanie blogerek w Krakowie

sobota, Listopad 26th, 2016

Bardzo się cieszę, że udało mi się być na kolejnym spotkaniu- mimo wielkiego zamieszania spotkaniowego z początku roku.Tradycyjnie spotkałyśmy się w restauracji Hellada. Świetne miejsce. Bardzo podoba mi się możliwość oddzielenia dla nas miejsca od oczu „co to za wariatki tam siedzą”.

Tradycyjnie zamówiłyśmy pizzę. Zdjęcia nie zrobiłam, bo teraz modne jest jedzenie fit a to absolutnie takie nie było ;p

Organizatorkami spotkania były Magda i Dominika .

Zasiadłyśmy i w oczekiwaniu na jedzonko dziewczyny przekazały nam produkty od koncernu L’oreal.

Pomiędzy pogaduchami i jedzeniem rozgrzebywałyśmy paczki od sponsorów.  Jak uspokoić grupę kobiet? Znaleźć im zajęcie w postaci kosmetyków do przeglądania.

Znalazło się też coś do czytania.

I coś do picia w chłodne wieczory.

Skusiłam się w Helladzie na deser. Chałwa z lodami i bitą śmietaną. Grzech tak ciężki, że nie wypada pokazywać, ale cóż. Było baaardzo słodko i pysznie :)

Tak dałam radę, mimo mega zasłodzenia :) Jestem straszna pod względem słodyczy jednak.

Z Dominiką po spotkaniu wpadłyśmy jeszcze do Hebe w poszukiwaniu podkładu Catrice. No i oczywiście Rossmann. W Hebe poległyśmy , kurde podkład nie do dostania. W Rossmanie ograniczyłam się do płynu do kąpieli;p

Bardzo dziękujemy sponsorom naszego spotkania za upominki. Oj będzie co testować.

Equlibra , IvaNatura, Dax,  Bielenda, Esent, Lavera


Hean, Ecoblik, BioBeauty, Ekert Nails

Eveline, Farmapol ,Janda

Business & Culture , Bioxine, Vichy, La Roche-Posay, Blanx

 For Life & MadagaWytwórnia mydła, Jadwiga, Aqua Pi

Oillan, See See, Drogeria Jawa, Indigo

Tołpa, Kosmetyki CD, Liferia , HomeDelight, Pierre Rene, Duafe
Jeszcze raz dziękuję bardzo za spotkanie. Niektóre kosmetyki poszły już w ruch więc czekajcie na recenzję. 

Gujhui czyli pędzle z Aliexpres które musiałam mieć

wtorek, Listopad 22nd, 2016

Hej kochane jak wiadomo pędzli do makijażu nigdy nie za wiele. Zawsze jest jakiś ładny, przydatny, w podróż i w stylu nie mam takiego, a w zasadzie nie mogę bez niego żyć ;p Gujhui- nazwa, która rzuciła mi się w oczy od razu. Znalazłam je jako polecane i uznałam, że muszę je mieć. Zamówiłam i oczekiwałam czy będzie to strzał w 10 czy wielki GujHUI.

Pierwsze na co zwracałam uwagę to zapach. Kojarzycie tanie, chinskie rzeczy ? Capią nie raz takim plastikiem pomieszanym z tanim klejem.Ku mojemu zdziwieniu te nie pachniały kompletnie niczym. Nie zabiły zapaszkiem przy otwieraniu paczki.

Trzonki w kolorze bladego różu ładnie się prezentują. Matowe z wyraźną nazwą firmy (przynajmniej łatwo ją zapamiętać :) ) Klejenie wygląda na porządne.

Na początek odbyło się oczywiście pranie i dezynfekcja pędzli. Ku mojemu zdziwieniu włosie nie wypadało i klejenie nie uległo uszkodzeniu. Myślę sobie nie no jak jeszcze będzie się nimi dobrze malować to już na prawdę będę w szoku.

Na początek szukałam zastosowania dla pędzli mniejszych. Ten u góry podobny trochę do pędzla z Zoevy. Blenduje się nim całkiem nieżle. Jest sztywniejszy, ale nie drapie ani nic z tych rzeczy. Nie za miękki nie za twardy.
 Drugi przypasował mi do brwi- do eyelinera jest za gruby i krecha byłaby potężna.Dość sztywne włosie. Ładnie zbiera cień i bardzo dobrze się nim maluje. Dla mnie super.

Pędzel u góry niby do pudru czy coś. Miewałam lepsze, ale nie jest zły :) Używam go do transparentnego pudru.

Środkowy pędzel jest również sztywny. Ale nie za bardzo. Też całkiem nieźle się sprawdza.

Jeśli chodzi o pędzel na samym dole próbowałam go do rozświetlacza, ale jakoś się nie pokochaliśmy. Włosie jest trochę tępe.

Ten by się wydawało, że będzie się nadawał do eyelinera w słoiczku. Cóż… mam inny, który jest mega cieniutki i jakoś nie mogę się do tego przekonać.

Pędzel do podkładu okazał się hitem.  Mięciutki. Nie rozmazuje. Bardzo ładnie prowadzi się po twarzy i świetnie rozprowadza podkład. Nie wsiąka dużo produktu, a to ważne.

Podsumowując.
Pędzle kosztowały mnie około 16 zł. Uważam, że było warto. Polubiłam je i zamówiłabym je chociażby dla pędzla do podkładu.
Przeszły już parę prań i nic im nie jest :)
A wy trafiłyście na jakieś perełki pędzlowe na Ali ?

Kwas pirogronowy, mój ulubieniec- zdjęcia efektów kuracji

środa, Listopad 16th, 2016

Kwas pirogronowy- mega moc, mój ulubieniec dla ciężkich przypadków. Świetnie radzi sobie z trądzikiem pospolitym- w szczególności z trądzikiem zaskórnikowym.

Jakie są przyczyny powstawania trądziku ?

Powstawanie trądziku jest ściśle związane ze zmianami hormonalnymi, jakie zachodzą podczas okresu pokwitania, a głównie ze wzrostem ilości produkowanych hormonów androgenowych. Nadmierna produkcja dihydrotestosteronu, wpływa na zwiększoną ilość produkowanego łoju przez sebocyty, a także następuje nieprawidłowe, zwiększone rogowacenie ujścia mieszka włosowego. Połączenie tych dwóch czynników powoduje zaczopowanie ujść gruczołów łojowych i w efekcie pojawienie się zmian skórnych w postaci zaskórników. Zaskórniki są idealnym miejscem do rozmnażania się bakterii beztlenowych Propionibacterium Acnes, których rozwój prowadzi do powstawania wykwitów zapalnych, takich jak grudki czy krosty. Bakteria ta nie jest jednak bezpośrednią przyczyną powstawania trądziku, gdyż większość zdrowej populacji ludzi ma ją na swojej skórze. Aczkolwiek u osób chorych, w porównaniu do zdrowych, występują zmiany w składzie łoju, ponieważ stwierdzono zmiany proporcji wolnych kwasów tłuszczowych oraz zwiększone stężenie skwalenu.

Przyczyny zaostrzenia trądziku

PALENIE TYTONIU
Dowiedziono, że palenie tytoniu ma bezpośredni wpływ na zaostrzenie trądziku pospolitego. Ilość wypalanych papierosów jest wprost proporcjonalna do zaostrzenia zamian, podczas jego występowania.

NIEPRAWIDŁOWA PIELĘGNACJA

Najczęstszą nieprawidłowością w pielęgnacji skóry z trądzikiem pospolitym jest używanie zbyt wielu preparatów o działaniu wysuszającym, które w swoim składzie posiadają substancje takie jak alkohol np. spirytus salicylowy. Bardzo częstym błędem jest również stosowanie peelingów ziarnistych, co prowadzi do uszkodzenia zmian zapalnych, ich rozniesienia i pogorszenia stanu skóry. Ponadto, stosowanie preparatów komedogennych skutkuje tworzeniem się nowych zaskórników, na podłożu których tworzą się inne wykwity zapalne. Nadmierny makijaż i jego nieprawidłowe zmywanie również może predysponować do powstawania zmian skórnych (1).

NIEPRAWIDŁOWA DIETA

Dieta w przypadku trądziku pospolitego jest bardzo indywidualną sprawą.
U niektórych osób zaostrzenie choroby może powodować dieta nadmierna w jod. Inna grupa osób może zaobserwować zaostrzenie trądziku przy spożywaniu ostrych potraw. Wiele osób skarży się na pogorszenie stanu skóry po spożyciu produktów bogatych
w węglowodany np słodyczy, żywności typu “fast food” oraz tłustych potraw. Niewskazane jest również nadmierne spożywanie kofeiny i alkoholu. Dieta powinna być zbilansowana, bogata we wszystkie składniki odżywcze. Istnieje również teoria, iż dieta nie ma znaczącego wpływu na zaostrzenie trądziku, gdyż jest grupa osób, która nie zauważa prawidłowości między odżywianiem się a wyglądem skóry.

LEKI

Leki takie jak: glikokortykosteroidy, steroidy anaboliczne, leki przeciwpadaczkowe, przeciwdepresyjne, przeciwgruźlicze czy barbiturany mogą nasilać zmiany trądzikowe .

STRES

Przewlekły stres, który może być spowodowany chorobą, również wpływa negatywnie na zaostrzenie zmian skórnych. Czynniki psychologiczne pobudzają wydzielanie androgenów i produkcję cytokin pozapalnych, co w konsekwencji skutkuje zwiększoną aktywnością gruczołów łojowych .
Kwas pirogronowy C3H4O3 (ryc. 2) należy do alfaketokwasów. Naturalnie występuje w miodzie, jabłkach, sfermentowanych owocach i occie. Jest to substancja dobrze rozpuszczalna w etanolu, a w kontakcie z wodą występuje jego przemiana do kwasu mlekowego.
Kwas pirogronowy obniża pH skóry, dzięki czemu stwarza niekorzystne środowisko dla rozwoju bakterii. Rozluźnia połączenia międzykomórkowe wspomagając złuszczanie warstwy rogowej naskórka. Ma działanie sebostatyczne, czyli regulujące wydzielanie sebum. Działanie kwasu pirogronowego jest uzależnione od jego stężenia, pH oraz czasu kontaktu ze skórą. Przy stężeniach około 50% i czasie aplikacji powyżej 2 minut działa na poziomie warstwy brodawkowatej, czyli powierzchownej warstwie skóry właściwej, dzięki czemu wpływa na produkcję elastyny i kolagenu poprzez pobudzanie fibroblastów. Znajduje szerokie zastosowanie w kosmetyce. Zazwyczaj stosowany jest w formie preparatów do peelingu chemicznego. Jest bardzo skuteczny 
w leczeniu trądziku pospolitego, dzięki właściwościom sebostatycznym, przeciwzaskórnikowym i antybakteryjnym. Sprawdza się również w redukcji przebarwień i blizn potrądzikowych. Ponieważ wpływa na produkcję włókien kolagenowych i elastynowych zauważalne jest jego działanie przeciwzmarszczkowe. Ponadto, wyrównuje koloryt skóry, czyli zmniejsza widoczność przebarwień  
A teraz zdjęcia przed i po kuracji moich klientów:)

Klasyczny przykład osoby, która nie stosuje specjalistycznej pielegnacji , żywi się fastfoodami. Skóra była mocno zanieczyszczona i zabliźniona.

Ten sam chłopak tylko twarz.

Tu jeszcze pozostały blizny… coż blizny to ciężka sprawa do usuwania.
Szkoda, że Pani przerwała kuracje… tak pięknie szło…
Post ten oparty jest o moja pracę licencjacką. Cieszę się, że mogłam się z Wami podzielić tymi efektami. Kwas jest świetny- przynosi dobre efekty, ale jest też bardzo mocny i bywa nieprzewidywalny. Jednak działa świetnie w przypadku trądziku. Jeśli ktoś z Was nie może sobie z nim poradzić lub ma wiele blizn zanikowych może warto rozważyć tę opcję. 

Kwas pirogronowy, mój ulubieniec- zdjęcia efektów kuracji

środa, Listopad 16th, 2016

Kwas pirogronowy- mega moc, mój ulubieniec dla ciężkich przypadków. Świetnie radzi sobie z trądzikiem pospolitym- w szczególności z trądzikiem zaskórnikowym.

Jakie są przyczyny powstawania trądziku ?

Powstawanie trądziku jest ściśle związane ze zmianami hormonalnymi, jakie zachodzą podczas okresu pokwitania, a głównie ze wzrostem ilości produkowanych hormonów androgenowych. Nadmierna produkcja dihydrotestosteronu, wpływa na zwiększoną ilość produkowanego łoju przez sebocyty, a także następuje nieprawidłowe, zwiększone rogowacenie ujścia mieszka włosowego. Połączenie tych dwóch czynników powoduje zaczopowanie ujść gruczołów łojowych i w efekcie pojawienie się zmian skórnych w postaci zaskórników. Zaskórniki są idealnym miejscem do rozmnażania się bakterii beztlenowych Propionibacterium Acnes, których rozwój prowadzi do powstawania wykwitów zapalnych, takich jak grudki czy krosty. Bakteria ta nie jest jednak bezpośrednią przyczyną powstawania trądziku, gdyż większość zdrowej populacji ludzi ma ją na swojej skórze. Aczkolwiek u osób chorych, w porównaniu do zdrowych, występują zmiany w składzie łoju, ponieważ stwierdzono zmiany proporcji wolnych kwasów tłuszczowych oraz zwiększone stężenie skwalenu.

Przyczyny zaostrzenia trądziku

PALENIE TYTONIU
Dowiedziono, że palenie tytoniu ma bezpośredni wpływ na zaostrzenie trądziku pospolitego. Ilość wypalanych papierosów jest wprost proporcjonalna do zaostrzenia zamian, podczas jego występowania.

NIEPRAWIDŁOWA PIELĘGNACJA

Najczęstszą nieprawidłowością w pielęgnacji skóry z trądzikiem pospolitym jest używanie zbyt wielu preparatów o działaniu wysuszającym, które w swoim składzie posiadają substancje takie jak alkohol np. spirytus salicylowy. Bardzo częstym błędem jest również stosowanie peelingów ziarnistych, co prowadzi do uszkodzenia zmian zapalnych, ich rozniesienia i pogorszenia stanu skóry. Ponadto, stosowanie preparatów komedogennych skutkuje tworzeniem się nowych zaskórników, na podłożu których tworzą się inne wykwity zapalne. Nadmierny makijaż i jego nieprawidłowe zmywanie również może predysponować do powstawania zmian skórnych (1).

NIEPRAWIDŁOWA DIETA

Dieta w przypadku trądziku pospolitego jest bardzo indywidualną sprawą.
U niektórych osób zaostrzenie choroby może powodować dieta nadmierna w jod. Inna grupa osób może zaobserwować zaostrzenie trądziku przy spożywaniu ostrych potraw. Wiele osób skarży się na pogorszenie stanu skóry po spożyciu produktów bogatych
w węglowodany np słodyczy, żywności typu “fast food” oraz tłustych potraw. Niewskazane jest również nadmierne spożywanie kofeiny i alkoholu. Dieta powinna być zbilansowana, bogata we wszystkie składniki odżywcze. Istnieje również teoria, iż dieta nie ma znaczącego wpływu na zaostrzenie trądziku, gdyż jest grupa osób, która nie zauważa prawidłowości między odżywianiem się a wyglądem skóry.

LEKI

Leki takie jak: glikokortykosteroidy, steroidy anaboliczne, leki przeciwpadaczkowe, przeciwdepresyjne, przeciwgruźlicze czy barbiturany mogą nasilać zmiany trądzikowe .

STRES

Przewlekły stres, który może być spowodowany chorobą, również wpływa negatywnie na zaostrzenie zmian skórnych. Czynniki psychologiczne pobudzają wydzielanie androgenów i produkcję cytokin pozapalnych, co w konsekwencji skutkuje zwiększoną aktywnością gruczołów łojowych .
Kwas pirogronowy C3H4O3 (ryc. 2) należy do alfaketokwasów. Naturalnie występuje w miodzie, jabłkach, sfermentowanych owocach i occie. Jest to substancja dobrze rozpuszczalna w etanolu, a w kontakcie z wodą występuje jego przemiana do kwasu mlekowego.
Kwas pirogronowy obniża pH skóry, dzięki czemu stwarza niekorzystne środowisko dla rozwoju bakterii. Rozluźnia połączenia międzykomórkowe wspomagając złuszczanie warstwy rogowej naskórka. Ma działanie sebostatyczne, czyli regulujące wydzielanie sebum. Działanie kwasu pirogronowego jest uzależnione od jego stężenia, pH oraz czasu kontaktu ze skórą. Przy stężeniach około 50% i czasie aplikacji powyżej 2 minut działa na poziomie warstwy brodawkowatej, czyli powierzchownej warstwie skóry właściwej, dzięki czemu wpływa na produkcję elastyny i kolagenu poprzez pobudzanie fibroblastów. Znajduje szerokie zastosowanie w kosmetyce. Zazwyczaj stosowany jest w formie preparatów do peelingu chemicznego. Jest bardzo skuteczny 
w leczeniu trądziku pospolitego, dzięki właściwościom sebostatycznym, przeciwzaskórnikowym i antybakteryjnym. Sprawdza się również w redukcji przebarwień i blizn potrądzikowych. Ponieważ wpływa na produkcję włókien kolagenowych i elastynowych zauważalne jest jego działanie przeciwzmarszczkowe. Ponadto, wyrównuje koloryt skóry, czyli zmniejsza widoczność przebarwień  
A teraz zdjęcia przed i po kuracji moich klientów:)

Klasyczny przykład osoby, która nie stosuje specjalistycznej pielegnacji , żywi się fastfoodami. Skóra była mocno zanieczyszczona i zabliźniona.

Ten sam chłopak tylko twarz.

Tu jeszcze pozostały blizny… coż blizny to ciężka sprawa do usuwania.
Szkoda, że Pani przerwała kuracje… tak pięknie szło…
Post ten oparty jest o moja pracę licencjacką. Cieszę się, że mogłam się z Wami podzielić tymi efektami. Kwas jest świetny- przynosi dobre efekty, ale jest też bardzo mocny i bywa nieprzewidywalny. Jednak działa świetnie w przypadku trądziku. Jeśli ktoś z Was nie może sobie z nim poradzić lub ma wiele blizn zanikowych może warto rozważyć tę opcję. 

LNE

niedziela, Listopad 13th, 2016

Targi, targi i po targach…..

Zawsze staram brać ze sobą jak najmniej pieniędzy, żeby za dużo nie wydać:)
Do pracy zrobiłam zakupy pod postacią miliona jednorazówek, fartucha itd ( na szczęscie płaci szefowa;p)
Część soboty spędziłam na wykładach podologicznych- ostatnio mocno kręci mnie ten temat.
A co dołapałam tylko dla siebie?
Swederm Bronzing Stone- bardzo dobre opinie czytałam na temat tego produktu. Kupiłam go wraz z pędzlem kabuki za 85 zł. 
Wykłady podologiczne- czaiłam się w księgarni internetowej, ale brakowało jednej części . Udało mi się dołapać na targach wszytskie i dodatkowo zaoszczędzić na wysyłce:)
Serum Arkady – również mam problem z dostaniem go stacjonarnie. Moja mama ma onycholizę. Dermatolog nie pomógł ( swoja droga dostała leki na grzybice) tak więc próbujemy tego cuda.
Poza tym oczywiście drobne sprzęty typu pęseta, cęgi, łyżeczka unny i ogromna paka wacików kosmetycznych.
Byłyście?
Udało się Wam dorwać jakieś perełki ?

Vianek nawilżający szampon do włosów

czwartek, Listopad 10th, 2016

Szampony to ja zużywam litrami. Codziennie myje włosy. Stawiam szamponom coraz wyższą poprzeczkę. Ze względu na przesuszanie skóry głowy staram się wybierać szampony do delikatnych składach. Mam krótkie włosy, wprawdzie w kwietniu stałam się blondyną. Częściej farbuje włosy niż kiedyś, używam rozjaśniacza i ogólnie dużo kombinuje z włosami, są one jednak w dobrym stanie ze względu na częste podcinanie.
Ostatnio też chętnie wybieram produkty, które mniej lub bardziej są bliskie naturalnym składom.
Tak jak pisałam włosy myje codziennie, nie dlatego, że są przetłuszczone, tylko rano stercza mi na wszystkie strony i nie zawsze wystarczy przeczesanie.

Tym razem wybrałam produkt Sylveco. Vianek nawilżający szampon do włosów

Szampon jest przeznaczony do włosów suchych i normalnych.Ma składniki łagodzące jak panthenol, proteiny owsa i olej z kiełków przenicy. Jest bardzo wydajny i ma dobrą gęstość. Nie przelewa się przez palce, ale też nie jest za gęsty.
Ma urocze opakowanie. Strasznie mi się podoba.

Mam wielki problem z tym szamponem. Dlaczego ? Bo z jednej strony bardzo dobrze robi mi na skórę głowy- nie podrażnia, nie wysusza , a z drugiej powoduje, że włosy są mega tępe. Zapewne jest to spowodowane składem. Nie oblepia włosów czymś by sprawić, że będą wizualnie lepsze- czego się spodziewać po rozjaśnionych włosach. Koniecznie muszę używać do niego maski, bądź odżywki do spłukiwania, bo nie rozczeszę włosów. Mimo wszystko zostawię go na półce na gorsze momenty dla mojej skóry głowy.

Cena to około 20 zł za 300 ml.

Chętnie wypróbuje jakiś inny szampon od Sylveco? A może macie innego ulubieńca? Dajcie znać

Vianek nawilżający szampon do włosów

czwartek, Listopad 10th, 2016

Szampony to ja zużywam litrami. Codziennie myje włosy. Stawiam szamponom coraz wyższą poprzeczkę. Ze względu na przesuszanie skóry głowy staram się wybierać szampony do delikatnych składach. Mam krótkie włosy, wprawdzie w kwietniu stałam się blondyną. Częściej farbuje włosy niż kiedyś, używam rozjaśniacza i ogólnie dużo kombinuje z włosami, są one jednak w dobrym stanie ze względu na częste podcinanie.
Ostatnio też chętnie wybieram produkty, które mniej lub bardziej są bliskie naturalnym składom.
Tak jak pisałam włosy myje codziennie, nie dlatego, że są przetłuszczone, tylko rano stercza mi na wszystkie strony i nie zawsze wystarczy przeczesanie.

Tym razem wybrałam produkt Sylveco. Vianek nawilżający szampon do włosów

Szampon jest przeznaczony do włosów suchych i normalnych.Ma składniki łagodzące jak panthenol, proteiny owsa i olej z kiełków przenicy. Jest bardzo wydajny i ma dobrą gęstość. Nie przelewa się przez palce, ale też nie jest za gęsty.
Ma urocze opakowanie. Strasznie mi się podoba.

Mam wielki problem z tym szamponem. Dlaczego ? Bo z jednej strony bardzo dobrze robi mi na skórę głowy- nie podrażnia, nie wysusza , a z drugiej powoduje, że włosy są mega tępe. Zapewne jest to spowodowane składem. Nie oblepia włosów czymś by sprawić, że będą wizualnie lepsze- czego się spodziewać po rozjaśnionych włosach. Koniecznie muszę używać do niego maski, bądź odżywki do spłukiwania, bo nie rozczeszę włosów. Mimo wszystko zostawię go na półce na gorsze momenty dla mojej skóry głowy.

Cena to około 20 zł za 300 ml.

Chętnie wypróbuje jakiś inny szampon od Sylveco? A może macie innego ulubieńca? Dajcie znać

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa

  • Kategorie