Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» 2014 » Listopad Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

Archive for Listopad, 2014

Październik w zdjęciach. Mój instagram.

piątek, Listopad 14th, 2014

Październik rozpieścił nas szeleszczącym szeptem polskiej, złotej i nadzwyczajnie ciepłej jesieni. Gdyby nie różnobarwna kołdra liści, którą przykryły się parkowe alejki i chodniki, można by pomyśleć, że na bydgoskim śródmieściu zasiedziało się lato. Ostatnie tygodnie, stanowiąc totalną przeciwwagę dla wakacyjnej beztroski, którą jeszcze niedawno się rozkoszowałam, nieźle dały mi w kość. Pomimo deficytu energii i braku nadziei na wynurzenie nosa znad książek przed świętami, październik pożegnałam z malinowym uśmiechem, motywacją i garścią ambitnych wyzwań. Dziś jest już trochę gorzej. Optymizm uleciał, zmęczenie bierze górę, a rozgrzebane pomysły leżą w kącie lekko przykurzone, a ja wciąż tylko obiecuję im spojrzeniem, że niedługo się za nie zabiorę. Póki co, przychodzę do Was ze zdjęciową migawką mojej październikowej codzienności. Miłego oglądania!

1) Jesienna wymiana garderoby jestem idealnym pretekstem do zakupu idealnej torebki. Miejski model w rozmiarze XXL dorwałam w Reserved i nie rozstaję się z nim od półtora miesiąca.
2) Babska kolacja w bydgoskim Manekinie, czyli nasz sposób na pozytywne rozpoczęcie tygodnia. Uwielbiam tę knajpę. :)
3) W poniedziałki o dwudziestej, po prawie dwunastu godzinach spędzonych w laboratorium i pracowniach recepturowych, uczelniane mury świecą już pustkami.
4) Syrop prawoślazowy, krople anyżowe i olejek kamforowy mojej roboty. ;)
5) Tonę w receptach…
6) Praca wre… będzie maść!
7) Nie wiem czy już Wam o tym wspominałam, ale ładna bielizna, to zaraz po dobrych perfumach druga rzecz na punkcie której mam prawdziwego świra.
8) Łazienka kosmetycznie pęka w szwach. ;) Dobrały się dwie zakupoholiczki! Nie chcecie wiedzieć jak mieszka reszta naszych zapasów. :P
9) Mieszkam na czwartym piętrze, ale cholernie boję się jeździć windą i zwykle wybieram schody. Czasem, w przypływie odwagi, zdarza mi się jednak do niej wsiąść (choć sekundy zdają mi się wtedy rokiem). Musiałam to uwiecznić. ;)


1) Nadal nie mogę w to uwierzyć, ale na początku października udało mi się zgarnąć główną nagrodę w konkursie Orange Muzyka Tu i Tam i trafił do mnie tablet Sony Experia Z:) )))
2) Weekendowe perspektywy… Chemia leków, farmakognozja, antybiotykoterapia, leki przeciwnowotworowe…
3) Po raz drugi próbuję zaprzyjaźnić się z piciem wody. Co prawda idzie mi już lepiej niż za pierwszym razem, ale nadal tęsknię za Nestea i wiśniowym Tymbarkiem… Bycie fit chyba nie jest dla mnie.
4) Regularne jedzenie śniadań też szczerze mówiąc wychodzi mi średnio…
5) Moje pierwsze maści do oczu, pochwalę się, a co. :) Nieźle się nad nimi napracowałam!
6) Nowe wieszaki do szafy, spróbujcie tylko powiedzieć, że nie są piękne!
7) Jestem totalną herbaciarą i kubkomaniaczką. Moja kolekcja herbat liczy aktualnie osiemnaście egzemplarzy, a kubkozbiór już dawno przekroczył limit zdrowego rozsądku.
8) OOTD. :)
9) Tęsknię za wakacjami…

Najbliższe dwa tygodnie mam dosłownie wyjęte z życiorysu. Tylko czekam aż mój mózg włączy autoblokadę i przestanie chłonąć wiedzę i materiał, którego ilość z dnia na dzień coraz bardziej mnie przeraża. Zapowiada się na kolejny blogowy przestój, ale jeśli chcecie wiedzieć co u mnie słychać i być na bieżąco z moimi troskami i radościami, to zapraszam Was na mój profil na Instagramie. Tak, w końcu się zdecydowałam. ;) Cały czas stawiam tam jeszcze pierwsze kroki i obserwuję bardzo małą ilość osób, także jeśli macie ochotę, zostawcie mi swój nick w komentarzu. Chętnie podejrzę co u Was ciekawego!
Ściskam ciepło :*

***SONNAILLE NA INSTAGRAMIE***
KLIK KLIK KLIK

PS. Zostały nam jeszcze wyniki konkursu! Wybór był ciężki, ale werdykt musiał paść. Mam przyjemność ogłosić, że Cold Krem z serii Angio marki Dermedic leci do CieszmySięZMałychRzeczy. Koniecznie zajrzyj na swoją skrzynkę mailową. :) Gratulacje!

PRZESYŁKA od ‚SEMCO’

czwartek, Listopad 13th, 2014

Witam! W dniu dzisiejszym przedstawię Wam zawartość przesyłki od firmy ‚SemCo’, która oferuje oleje zawierające nienasycone kwasy tłuszczowe. Po więcej informacji zapraszam na fanpage.

Do przetestowania otrzymałam:

- Olej Lniany z Wielkopolski o pojemności 250 ml (link),

- Olej Rzepakowy z Wielkopolski o pojemności 250 ml (link),

- Olej Rydzowy o pojemności 250 ml (link).

Zanim wezmę

SYROP KLONOWY od ‚KUCHNIE ŚWIATA’ – OPINIA

poniedziałek, Listopad 10th, 2014

Witajcie! Zapraszam Was na krótką opinie na temat syropu klonowego od ‚Kuchnie Świata’. Przypomnę, że sklep ten specjalizuje się w dystrybucji przeróżnych artykułów spożywczych. O otrzymaniu przesyłki pisałam w tym poście.

Moja opinia:

Syrop posiada gęstą konsystencję, przyjemny zapach, a w smaku jest po prostu przepyszny. Produkt postanowiłam wykorzystać jako dodatek do polewania deserów

Pozytywne zaskoczenie- krem pod oczy Tolerans Sensitive Dermedic.

sobota, Listopad 8th, 2014

Mój blog powoli zmienia działalność na weekendową, a i z tą, jak widać, bywa ostatnio różnie. Antybiotyki „usadziły” mnie w domu na cały miniony tydzień i nie zapowiada się na to, żebym w najbliższym czasie wytknęła nos znad książek. Nie chcąc dać Wam jednak o sobie zapomnieć, zapraszam Was dzisiaj na obiecaną wcześniej recenzję aptecznego kremu pod oczy, z którym wyjątkowo się polubiłam. Jestem pewna, że spodoba się i Wam! Zapraszam do czytania. :)

Skóra pod oczami jest bardzo cienka i o wiele delikatniejsza niż skóra na reszcie naszej twarzy, dlatego nie powinnyśmy traktować jej po macoszemu. Obalamy mit, że kremu pod oczy powinno zacząć się używać dopiero po 25 roku życia. Bzdura! Im wcześniej zadbamy o odpowiednie nawilżenie i wprowadzimy kremy pod oczy do naszej codziennej pielęgnacji, tym dłużej będziemy cieszyć się brakiem zmarszczek, a nasza skóra będzie promienna, świeża i pełna blasku.

Muszę przyznać, że moja okolica oczu nie jest wyjątkowo wybredna. Do tej pory sięgałam po typowe drogeryjne kosmetyki tego typu, które mieściły się w niskim przedziale cenowym (Ziaja, Floslek, Eva Natura) i skłamałabym gdybym powiedziała, że nie byłam z nich zadowolona. Delikatnie nawilżały skórę, nie podrażniały jej i dobrze sprawdzały się pod makijaż. Kiedy jednak w moje ręce trafił specjalistyczny krem z serii TOLERANS od Dermedic niemal natychmiast zauważyłam różnicę… i efekty!

To jeden z tych produktów, które już po pierwszym użyciu wróżą dobrą znajomość. Krem zamknięty jest w genialnym opakowaniu typu airless, które nie dość że pozwala zużyć produkt do ostatniej kropli, to jeszcze idealnie zabezpiecza go przed kontaktem z powietrzem i drobnoustrojami (po zajęciach z mikrobiologii i recepturze jałowych leków do oczu zaczęłam mieć na tym punkcie obsesję, czytaj zboczenie zawodowe).

Jest lekki, idealnie się rozprowadza ale naprawdę bardzo, bardzo dobrze nawilża skórę. Kiedy nakładam go wieczorem po demakijażu, jeszcze po przebudzeniu czuję że skóra jest nawodniona i nie ma mowy o jakimkolwiek uczuciu ściągnięcia. Wchłania się błyskawicznie, więc super sprawdza się też przy porannej pielęgnacji. Dobrze współpracuje z nałożonym później korektorem czy bazą pod cienie. Nie waży się i nie roluje, co zdarzało mi się przy tańszych, drogeryjnych kremach pod oczy.

Uwielbiam go nie tylko za efekt długotrwały efekt nawilżenia, ale również fakt, że jest naprawdę bardzo delikatny. Nawet kiedy nałożę go niezdarnie, albo zaraz po aplikacji potrę oczy i chcąc nie chcąc dojdzie do kontaktu z oczami czy workiem spojówkowym, nie czuję jakiegokolwiek podrażnienia i szczypania.

Nie wiem jak to opisać, ale w miarę regularnego używania tego kremu, okolica pod oczami wygląda po prostu… lepiej. Jest ukojona, miękka, lekko napięta, rozjaśniona i ładniej wygląda pod makijażem. Czasami pokuszę się o zostawienie kremu na noc w lodówce, wtedy daje jeszcze lepsze wrażenie ukojenia i nawilżenia.

Choćbym chciała, nie mam się do czego przyczepić. Opakowanie o pojemności 15 g kosztuje około 20 zł. W porównaniu do drogeryjnych kosmetyków tego typu to dużo, ale z drugiej strony nie na tyle dużo, by każda z nas nie mogła sobie na niego pozwolić. Jeśli jesteście zainteresowane, znajdziecie go w aptekach.

Znacie ten produkt? Macie swojego ulubieńca w kategorii krem pod oczy, czy nadal szukacie ideału? Sięgacie po drogeryjne czy apteczne kosmetyki? 

Zostawiam Was z przypominajką konkursową, a sama biegnę uskuteczniać małe sobotnie lenistwo. Raz kiedyś można. ;) Miłego weekendu!

KLIK KLIK KLIK 

KILKA NOWOŚCI od BINGOSPA

czwartek, Listopad 6th, 2014

Cześć! Ostatnio dostałam się do akcji testowania kosmetyków ‚BINGOSPA’ dzięki czemu miałam możliwość wybrania dowolnych produktów na kwotę 50 zł.

Wybrałam:

 - arganowy krem pod prysznic z brzoskwinią o pojemności 300 ml (link),

- żel pod prysznic ‚biała glinka i migdały’ o pojemności 300 ml (link),
- relaksujące algi pod prysznic o pojemności 300 ml (link),

- szampon borowinowy i 7 ziół

SHINYBOX, YANKEE CANDLE, TANGLE TEEZER … – PAŹDZIERNIKOWE ZAKUPY

poniedziałek, Listopad 3rd, 2014

Witajcie! W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam zakupy, które dokonałam końcem września i początkiem października. Kupiłam wyłącznie to co chodziło za mną od dawna. Oczywiście moja lista zakupów ciągle się wydłuża ;)

Zaczynamy:

1. Archiwalny ShinyBox z czerwca w cenie 26 zł + 10 zł za wysyłkę. Najbardziej zależało mi na peelingu OrganiQ i masce kolagenowej zaś resztę produktów oddałam