Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» 2014 » Październik Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

Archive for Październik, 2014

SB THINK PINK i zapowiedź recenzji.

piątek, Październik 31st, 2014

Zbyt krótka dobra każe wybierać między nauką, a snem. Brakuje czasu na odpoczynek i chwilę wytchnienia, a leniwe poranki w październiku właściwie się nie zdarzają.  Zmęczone oczy niechętnie spoglądają na stertę książek i notatek, w których znowu przyjdzie mi tonąć cały weekend. Coraz bardziej zaprzyjaźniam się z wiązka sztucznego słońca w postaci nocnej lampki, która wskazuje rozumowi szlak między nazwami i wzorami, których nie sposób zapamiętać. Blog powoli osiada kurzem, ale wierzcie lub nie, staram się jak mogę, by było mnie tutaj jak najwięcej. Dziękuję Wam za wszystkie miłe wiadomości skierowane pod moim adresem, nie na wszystkie udało mi się jeszcze odpisać, bo skrzynka pęka w szwach, ale obiecuję nadrobić to w najbliższym czasie. To niesamowite, że w kilku zdaniach potrafi skumulować się tyle ciepła i że pomimo niewyspania i nieciekawych perspektyw na resztę wieczoru, sprawiają one, że „chce się bardziej”. Właśnie dlatego tutaj dzisiaj jestem. :) Zapraszam Was na spóźnioną recenzję październikowego pudełka ShinyBox, miłego czytania!

Październikowa edycja pudełka, podobnie jak rok temu, nawiązuje do tematyki walki z rakiem piersi. Jak najbardziej popieram taką inicjatywę, brawo Shiny!

Zawartość Think Pink miała podkreślić kobiece atuty i sprawić, że poczujemy się jeszcze bardziej atrakcyjne. Co z tego wyszło? Oceńcie same.

W środku znalazłam pięć produktów i trzy prezenty, które oprócz ambasadorek otrzymały również wszystkie stałe subskrybentki. Zacznijmy od standardowej zawartości każdego boxa:

1) NOREL żel ujędrniający szyję, dekolt i biust 75ml (250ml kosztuje 50 zł)

Nie używałam do tej pory żadnego produktu tego typu, sama nie wiem czy jestem z niego zadowolona.

Preparat znacząco poprawia kondycję skóry piersi działając jak naturalny lifting, jak również sprzyja utrzymaniu jędrnej i napiętej skóry na szyi i dekolcie. Zapobiega rozstępom skórnym, powstającym zwłaszcza w okresie ciąży oraz przy wahaniach wagi. Skutecznie redukuje, spłyca i rozjaśnia rozstępy świeże, już istniejące. Zawiera m.in ekstrakt z bluszczu, alg i miłorzębu japońskiego, a także olej słonecznikowy. 

2) ISADORA pomadka nawilżająca Perfect Moisture Lipstick 2,5g  (4,5g kosztuje 55 zł)

Trafił mi się odcień #145 Nude Cream, który pomimo tego, że uwielbiam naturalne usta, niestety średnio mi pasuje. Jest dość ciemny i jakoś nie potrafię się do niego przekonać. Sama pomadka wygląda jednak uroczo i bardzo przyjemnie się nosi, więc generalnie jestem na tak.

Kremowa pomadka dzięki zawartości olejków roślinnych intensywnie nawilża i pielęgnuje delikatną skórę ust. Zawarty w pomadce Pantenol chroni wargi przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych, nawilża, regeneruje, wygładza i ujędrnia. Dodatkowo kosmetyk ten pozwala skórze oddychać. Pomadka polecana jest dla osób z tendencją do wyschniętych i spierzchniętych ust. Zawiera również wosk Candelilla, i witaminę E. 

3) YASUMI Clean&Fresh puder do oczyszczania twarzy (produkt pełnowymiarowy 50ml kosztuje 49 zł)

Bardzo lubię markę Yasumi, jestem strasznie ciekawa tego produktu i nie mogę się doczekać kiedy go przetestuję. Jak najbardziej na plus!

Kwas salicylowy reguluje pracę gruczołów łojowych, zapobiega nadprodukcji sebum, zwęża pory i przyczynia się do redukcji zaskórników. Amisoft® to łagodny środek myjący, który skutecznie usuwa zanieczyszczenia, nie naruszając warstwy hydrolipidowej naskórka. Pozostawia skórę wyjątkowo miękką w dotyku. Ekstrakt z limonki neutralizuje wydzielanie sebum, złuszcza martwy naskórek, oczyszcza, łagodzi. Poprawia kondycję skóry i nadaje jej promienny wygląd. Alantoina silnie nawilża, łagodzi stany zapalne, pobudza naskórkowanie. Aloes regeneruje, przyspiesza proces gojenia uszkodzeń skóry, działa nawilżająco i łagodząco. 

4) PAESE odżywka przyspieszająca wzrost paznokci (produkt pełnowymiarowy 9ml kosztuje 18 zł)

Odżywka Eveline niestety się u mnie nie sprawdziła, strasznie zniszczyła mi paznokcie, mam nadzieję, że ten produkt spiszę się u mnie trochę lepiej. Cieszę się, że znalazłam go w pudełku.

5) BIAŁY JELEŃ hipoalergiczny płyn micelarny (produkt pełnowymiarowy 200 ml kosztuje 12 zł)

Właśnie kończy mi się płyn micelarny z Green Pharmacy, więc Biały Jeleń spadł mi z nieba. ;) Jeszcze go nie używałam, na pewno dam Wam znać czy sprawdza się do wrażliwych oczu.

Hipoalergiczny płyn micelarny Biały Jeleń to jeden z najnowszych produktów linii Łagodzenie i Nawilżenie. Dzięki zawartym micelom skutecznie oczyszcza skórę twarzy, oczu i ust z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń zapewniając optymalny poziom nawilżenia. Czerwona koniczyna chroni przed działaniem promieni słonecznych a pantenol działa kojąco, łagodząc podrażnienia. Mocznik poprawia miękkość, jędrność i komfort skóry.

6) LICHTENA krem przeznaczony do pielęgnacji skóry delikatnej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień 25 ml (50 ml kosztuje 40 zł)

Podejrzewam, że u posiadaczek skóry suchej i wrażliwej może się sprawdzić, natomiast u mnie, ze względu na obecność parafiny w składzie niestety zupełnie odpada, jestem pewna, że będzie mnie zapychać, więc pewnie powędruje do kogoś innego.
Krem jest dodatkowym kosmetykiem i znalazł się w pudełkach ambasadorek i subskrybentek.

7) JELID chusteczki usuwające lakier do paznokci (produkt pełnowymiarowy 50 sztuk kosztuje 25 zł)

Pierwszy raz mam do czynienia ze zmywaczem w niebutelkowej formie, jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi, tym bardziej że produkt nie należy do najtańszych. Miałyście styczność z tego typu „gadżetami”?

Chusteczki do zmywania lakieru z paznokci JELID, to nowy produkt dedykowany pielęgnacji dłoni i stóp. Pakowane są indywidualnie w saszetkach, które nie zajmują wiele miejsca, a dzięki niskiej cenie są produktem nabywanym impulsowo, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będą potrzebne. 
Nie są produktem sezonowym, więc ich posiadanie wydaje się być koniecznym elementem wyposażenia każdej damskiej torebki. 1 chusteczka starcza na zmycie 10 paznokci, a dzięki zawartemu w składzie olejkowi kokosowemu, pozostawiają po użyciu przyjemny zapach. Nie zawierają acetonu. 

8) ZESTAW KOSMETYCZNYCH NOWOŚCI WIBO i LOVELY: 
Podobnie jak krem, zestaw wibo znalazł się w pudełkach ambasadorek i subskrybentek.

Pewnie niebawem trafią do drogerii. :)  

Podsumowując, pudełko uważam za całkiem udane. Najbardziej ucieszył mnie puder oczyszczający od Yasumi, odżywka do paznokci i zestaw Wibo, ale z przyjemnością przetestuję też chusteczki zmywające lakier do paznokci i hipoalergiczny płyn micelarny. A Wy co myślicie o zawartości październikowego ShinyBox? Który produkt najbardziej przypadł Wam do gustu? 

*** 

Na dzisiaj to już wszystko, ale w najbliższym czasie pojawię się z miesiącem w zdjęciach i recenzją mojego ogromnego ulubieńca ostatnich tygodni, specjalistycznego kremu pod oczy TOLERANS SENSITIVE marki Dermedic. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak bardzo polubiłam się z produktem do pielęgnacji tej okolicy, bardzo dobrze nawilża i jest super delikatny. Nie mogę doczekać się kiedy opowiem Wam o nim więcej. :) Zobaczcie o czym mowa!

Znacie ten krem? Używałyście? Jestem strasznie ciekawa, czy tylko ja trafiłam na niego tak późno. Koniecznie dajcie znać!

Wracam do chemii leków, a Wam życzę udanego wieczoru i miłego weekendu! :) )

SERUM UJĘDRNIAJĄCO-ANTYCELLULITOWE od AA – RECENZJA

piątek, Październik 31st, 2014

Cześć! Dziś słów kilka o serum ujędrniająco-antycellulitowym od AA. Przyznam szczerze, że za marką specjalnie nie przepadam jednak zdecydowałam się na zakup ze względu na śmiesznie niską cenę (ok. 8 zł). Jak wiecie przy recenzjach jakichkolwiek produktów wyszczuplających czy antycellulitowych powtarzałam i powtarzać będę, że sam produkt nie zdziała cudów. W celu pozbycia się cellulitu lub

Dermedic na jesień… KONKURS!

czwartek, Październik 30th, 2014

Jeśli dopadła Was jesienna chandra i nie pomaga nawet ciepły koc i gorąca czekolada, to nie mogłyście trafić lepiej. Razem z marką Dermedic przygotowałam dla Was mały kosmetyczny konkurs, zasady są banalnie proste, dlatego tym bardziej zachęcam Was do udziału w zabawie. :)

KONKURS  – TOP KOSMETYKI DERMEDIC NA JESIEŃ
 
Aby wziąć udział w konkursie należy zostawić pod postem komentarz z adresem mailowym i odpowiedzieć na krótkie pytanie: 
Jak wygląda Twoja pielęgnacja skóry na jesień ?
Na Wasze odpowiedzi czekam do 10 listopada, a wybrana osoba otrzyma:  
COLD KREM z linii ANGIO
Składniki aktywne: Neutrazen™ 2,5%, Troxerutyna, Ennacomplex 4%,Gliceryna, Questice, Woda termalna, Olej z avocado
  • Skutecznie zmniejsza zaczerwienienia i obrzęk, niweluje podrażnienia
  • Wzmacnia naczynia krwionośne
  • Minimalizuje widoczność rumienia
  • Wykazuje efekt chłodzenia
  • Hypoalergiczny
Nie musicie posiadać konta google, by wziąć udział w zabawie, dlatego zapraszam do niej również wszystkich anonimowych czytelników. :)  
Powodzenia! 

Więcej informacji o marce DERMEDIC i głównej nagrodzie znajdziecie tu: http://www.dermedic.pl  oraz na fanpagu: https://www.facebook.com/pages/Dermedic/108885635863525?ref=hl

Darmowe próbki kosmetyków Sylveco

czwartek, Październik 30th, 2014

  Darmowe próbki: – 5 x zestaw próbek kosmetyków Sylveco Darmowe próbki kosmetyków Sylveco można wygrać, wystarczy dokończyć zdanie: Mój kosmetyk naturalny to… Konkurs trwa do 2.11.2014 ()    

Post Darmowe próbki kosmetyków Sylveco pojawił się poraz pierwszy w Polowanie na promocje.

TYLE WSPANIAŁOŚCI od ARGANGROUP

wtorek, Październik 28th, 2014

Cześć! W dzisiejszym wpisie przedstawię produkty, które otrzymałam dzięki uprzejmości firmy ArganGroup. Firma ta oferuje produkty z dodatkiem oleju arganowego prosto z Maroka lub jego czystą postać.

Zapraszam wszystkich zainteresowanych do zapoznania się z ciekawą ofertą firmy oraz polubienia fanpage’a.

STRONA PRODUCENTA     lub     FANPAGE

Osoby, które czytają moje posty wiedzą, że już

OPINIA O HERBATACH TEEKANNE

niedziela, Październik 26th, 2014

Witajcie! W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami opinią na temat kilku herbat marki Teekanne. O otrzymaniu przesyłki od Teekanne wspominałam w tym poście.

Zapraszam Was do zapoznania się z ciekawą ofertą firmy oraz polubienia fanpage’a.

STRONA PRODUCENTA     lub     FANPAGE

Moja opinia:

Numerem jeden okazała się ‚herbata owocowa o smaku jagodowym z dodatkiem 10 witamin’,

MOJA OPINIA o PRAŻONYCH ZIARNACH od ‚ZIARENKOWO’

czwartek, Październik 23rd, 2014

Witajcie! Zapraszam Was na post, w którym pokażę w jaki sposób wykorzystałam otrzymane produkty od Ziarenkowo. O podjęciu współpracy pisałam w tym poście. 

Zapraszam Was do zapoznania się z ciekawą ofertą firmy oraz polubienia fanpage’a.

STRONA PRODUCENTA     lub     FANPAGE

‚Cynamonowy Raj’:

Testowanie rozpoczęłam od prażonych ziaren o powyższej nazwie, na którego

Q&A, czyli odpowiedzi na Wasze pytania (1).

wtorek, Październik 21st, 2014

Natłok wiadomości jakie od Was dostaję (w pozytywnym tych słów znaczeniu), a także zwykła chęć podzielenia się z Wami kawałkiem mojej osoby sprawiły, że jakiś czas temu po raz kolejny poprosiłam Was o wypełnienie krótkiego formularza, który miał być moją bazą do stworzenia banku najczęściej powtarzających się i najchętniej zadawanych przez Was ostatnimi czasy pytań.
Mam nadzieję, że nikt z Was nie poczuje się urażony, ale z różnych względów pozwoliłam sobie pominąć niektóre z nich.
Zapraszam na część pierwszą. Kolejna powinna pojawić się na dniach. Miłego czytania!


1) Ostatnio wiele pisałaś o tym, że jesteś szczęśliwa. Jaki jest Twój sposób na szczęście?
Kiedy w końcu zawita, pozwolić mu usiąść. :) Unikać toksycznych ludzi, robić to co się kocha, wierzyć w marzenia i nie oglądać się za siebie.
Zawsze byłam życiową realistką (pesymistką?) z tendencją do widzenia wszystkiego w czarnych kolorach i zamartwiania się na zapas. Teraz za wszelką cenę staram się tego oduczyć i powoli zaprzyjaźniam się z pozytywnym nastawieniem. Wam też polecam!
PS. Miłość też działa cuda.

2) Masz jakieś hobby? Jak najchętniej spędzasz czas wolny? 
Czytając to pytanie doszłam do wniosku, że chyba jestem bardziej niedzisiejsza niż myślałam. Nie interesuje mnie bycie fit, nie biegam, nie ćwiczę z Chodakowską i nie wyobrażam sobie spędzić popołudnia na siłowni. Nie słucham nałogowo muzyki, a wolny wieczór i klubowe światła w dziewięciu na dziesięć przypadków z przyjemnością zamieniam na małe lenistwo pod kocem, w towarzystwie dobrego filmu, gorącego kakao i swojego faceta. To moja osobista definicja szczęścia.
Czy mam jakieś hobby? Jestem molem książkowym „na urlopie”, któremu przez dziesięć miesięcy w roku brakuje czasu na czytanie, przyszłą farmaceutką z przypadku i bloggerką (be)z powołania, która plecie trzy po trzy, a ktoś o dziwo, ma ochotę tutaj wracać. ;) Swoją drogą… fajnie, że jesteście!

3) Czy bierzesz pod uwagę jakieś spotkanie z czytelnikami bloga? 
Nie, bo nikt by na nie nie przyszedł. Ale jeśli mieszkasz w okolicy i masz ochotę wybrać się ze mną na przykład na kawę, to czemu by nie. ;)

4) Zdarza Ci się nie mieć czasami ochoty na prowadzenie bloga? Jakim aparatem robisz zdjęcia?
Zdecydowanie częściej zdarza mi się nie mieć czasu aniżeli ochoty na prowadzenie bloga, ale muszę przyznać, że czasami bywa i tak, że zwyczajnie opuszcza mnie wena, mam za sobą fatalny dzień, zmęczenie bierze górę nad motywacją i chęcią do działania i jedyne na co mam ochotę to płakać w poduszkę. Blogowanie schodzi wtedy na dalszy plan.

Nie wiem skąd pytanie o aparat, ale odpowiem- zwykła cyfrówka, Sony WX60.

5) Jak znajdujesz czas na realizację swoich pasji?
Szczerze powiedziawszy doba zawsze trwa dla mnie za krótko, a między sobotą i niedzielę ewidentnie brakuje jednego dnia. ;) Niestety nie udało mi się jeszcze opracować innowacyjnego systemu oszukiwania czasoprzestrzeni, ale sprawę zdecydowanie ułatwia kalendarz, dobre rozplanowanie dnia/tygodnia i nieodkładanie wszystkiego na ostatnią chwilę. Nie znoszę kiedy sprawy przekrzykują mi się priorytetami, muszę mieć porządek w głowie i wiedzieć „co, gdzie, kiedy”, a to co mogę, załatwiam od razu. Jestem też rannym ptaszkiem, wstaję wcześnie i wiecznie nie dosypiam, co skutkuje co prawda okropnymi worami pod oczami, ale zyskuję w ten sposób przynajmniej godziny lub dwóch w ciągu dnia. I byłabym zapomniała! Łączenie przyjemnego z pożytecznym… naprawdę działa cuda. ;)

6) Ostatnie marzenie, które Ci się spełniło?
Mam wrażenie, że ostatnie miesiące to jedno wielkie spełniające się marzenie. Mam za sobą sesję zakończoną sukcesem, beztroskie wakacyjne lenistwo, piękne wspomnienia i idealny początek jesieni. Czas mógłby się dla mnie zatrzymać. 

7) Miłość czy przyjaźń? Dlaczego?
Miłość. Bo daje mi dwa w jednym. :)
Prawdziwa miłość to przyjaźń przyprawiona namiętnością.

8) Przełomowy moment w Twoim życiu?
Rozpoczęcie studiów. Wszystko zmieniło się o 180 stopni, musiałam przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości, poznałam nowych ludzi, usamodzielniłam się. Nie powiem, że było łatwo, ale cholernie cieszę się z miejsca w którym jestem i nie zamieniłabym go na żadne inne. 

9) Czy używasz wszystkich kosmetyków, które otrzymasz np od firm do przetestowania? Z iloma firmami aktualnie współpracujesz?
Nie, częścią dzielę się z mamą i siostrą. Z trzema.

10) Twój ukochany jesienny zestaw modowy na uczelnię?
Szara, sportowa sukienka, czarne kryjące rajstopy, botki na słupku i miejska torebka w rozmiarze XXL, która pomieści połowę mojego świata.

11) Jaka jest Twoja ulubiona książka?
Uważam, że zdecydowanie za mało jeszcze książek przeczytałam w swoim życiu, by móc mówić o jednej ulubionej, ale ostatnio zachwycałam się sagą o szczęściu Anny Ficner-Ogonowskiej, więc nie sposób byłoby o niej nie wspomnieć. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak bardzo przywiązałam się do bohaterów i mogłam dostrzec w nich cząstkę siebie. Piękna, ciepła opowieść o miłości, idealna na jesienne popołudnia, ale nie tylko. Bardzo Wam polecam wszystkie cztery części. :) Swego czasu uwielbiałam  i pochłaniałam medyczne kryminały, kocham się też w twórczości C.R Zafona i powieściach N. Sparksa, mogłabym tak wymieniać i wymieniać.

12) Lubisz jesień?
Z roku na rok chyba coraz bardziej. To taki czas, gdy wszystko zwalnia, a ja wyhamowuję po sezonowym szaleństwie, jesień przynosi odpoczynek i czas na nowe-stare marzenia. Długie, coraz chłodniejsze wieczory, przytulne schronienie ciepłej kuchni, para męskich ramion i herbata w ulubionym kubku o tej porze roku smakuje wyjątkowo dobrze.

13) Bez czego nie wyobrażasz sobie życia?
Bez telefonu, kalendarza, czekolady, bez miłości, zaufania, nadziei, bez zapachu kawy, zmieniających się pór roku, męskich silnych ramion, dobrych rad mojej mamy, bez uśmiechu, bez marzeń, bez najbliższych, bez celu, bez Niego…

14) Mieszkasz sama czy z chłopakiem? Planujesz zostać w Bydgoszczy? Bardzo chciałabym zobaczyć Twoje całe mieszkanie lub pokój. 
Mieszkam z koleżanką. Nie mam pojęcia czy zostanę tu na stałe, nie myślę o tym na razie, czas pokaże. Często prosicie mnie o tzw room tour, ale nie uważam, by moje mieszkanie mogłoby stać się dla kogoś z Was wielką dawką inspiracji, jest małe i całkiem zwyczajnie, ledwo się w nim mieścimy i nie do końca jestem pewna, czy jest sens tworzenia takiego posta.

15) Ile czasu zajmuje Ci poranny makijaż?
Tyle ile go mam. :) Potrafię malować się zarówno pół godziny, jak i niecałe 10 minut. 

16) Co Cię motywuje do nauki i działania?
Najbardziej chyba satysfakcja i chęć zadowolenie z samej siebie, uważam że być zadowolonym z samego siebie, z tego jakim się jest i z tego co się robi, to jedna z najważniejszych rzeczy w życiu.

17) Gdzie chciałabyś jechać w tym roku na wakacje?
Chorwacja, Grecja, może Hiszpania? Pomarzyć zawsze można. ;) Ale najpierw trzeba zaliczyć rok i praktyki wakacyjne. Może we wrześniu!


18) Co Twój chłopak sądzi na temat Twojego bloga? Nie wstydzi się wśród kolegów, że jego dziewczyna zajmuje się tego typu działalnością? W końcu bycie blogerką to dziś trudna sprawa. Długo jesteście razem? Bo z tego co widzę, to dopiero od niedawna zaczęłaś o nim więcej wspominać.
A uważasz, że ma powody do wstydu? :) Wspiera mnie i kibicuje.
Mamy już całkiem ładny staż, ale szczerze powiedziawszy naprawdę nie zauważyłam, bym wcześniej wspominała o nim mniej lub teraz więcej… Mój związek nie jest tematyką mojego bloga, a co najmniej połowa pytań dotyczy właśnie jego. Nie do końca to rozumiem i nie widzę też sensu, by na nie wszystkie odpowiadać.

19) Co myślisz o związkach na odległość? Czy mieszkasz ze swoim facetem w jednym mieście? Czy on też studiuje farmacje? Często się widujecie?
Związki na odległość to trochę godzenie się na pewną tęsknotę, ale nie uważam, by były z góry skazane na porażkę. Nie studiujemy razem (M. studiuje zaocznie), ale widujemy się bardzo często, najczęściej jak to tylko możliwe. Do domu mam 100 km, czyli półtorej godziny drogi samochodem, więc to nie jest żaden problem.

20) Ile masz lat? Długo znasz się ze swoim chłopakiem?
W lutym skończę 22 lata, z M. znam się … na wiosnę będzie 6 lat. :P  

21) Miejsce, do którego lubisz wracać?
Dom rodzinny, czyli mój osobisty azyl. I nasze polskie morze. Jeżdżę tam co roku od dziecka i mam z tym miejscem same dobre wspomnienia. Pozwala mi się zatrzymać, naładować pokazujące stan krytyczny baterie i zapomnieć o całym świecie. I właśnie za to je kocham.



CDN 
Zobacz także:
* Q&A Zadaj mi pytanie! 

OPINIA o HERBACIE i ZESTAWIE DUO marki RICHMONT

poniedziałek, Październik 20th, 2014

Witajcie! Zapraszam Was na krótką opinie na temat herbaty oraz porcelanowego zestawu duo marki Richmont. Przypomnę, że marka Richmont oferuje wysokiej jakości herbaty czarne, owocowe, zielone oraz wellness. O otrzymaniu przesyłki pisałam w tym poście.

Porcelanowy zestaw duo do herbaty:

Zestaw duo składa się z dzbanka, filiżanki oraz spodka. Kształt przedmiotu jest niezwykle gustowny i

Garść recenzji, czyli wrześniowy Projekt Denko.

piątek, Październik 17th, 2014

Przedwcześnie rozpoczęty weekend jest idealną okazją na to, by przypomnieć Wam o swojej obecności. (Nie)regularność z jaką pojawiają się posty woła o pomstę do nieba. Dysk ugina się pod ciężarem surowych recenzji, które czekają na dopieszczenie, a ja opracowuję system oszukiwania czasoprzestrzeni, by pomiędzy codziennymi, kilkugodzinnymi pracowniami, ważniejszymi zaliczeniami i snem, znaleźć chwilę dla siebie. Jestem w ciągłym biegu, pędzę, ale wcale nie ukrywam, że szczerzę się przy tym jak dziecko. Lubię to co robię i sama nie wiem, czy czerpię z tego więcej przyjemności, czy satysfakcji… Wy też spróbujcie! To taka porada z cyklu „każdy to wie”, ale nie zdaje sobie sprawy, jakie to fajne, dopóki tego nie zrobi. Na deszczową jesień za oknem i towarzyszące jej pochmurne nastroje, odrobina codziennego szczęścia będzie jak znalazł.

Ale nie mądruję się dłużej, wracamy do kosmetyków!

Poczynione przeze mnie ostatnio zakupy, zdecydowanie przekraczają limit zdrowego rozsądku. Chcąc ugasić wyrzuty sumienia i usprawiedliwić się trochę sama przed sobą, zapraszam Was na wrześniowy Projekt Denko. Wbrew pozorom- zużywać też potrafię. ;)

Do kosza w ubiegłym miesiącu trafiło kilka naprawdę fajnych produktów. Dosłownie nie mogę doczekać się aż Wam o nich opowiem, także nie przedłużając, zapraszam już do czytania!

KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC HAPPY MOMENT BEBEAUTY 
Biedronkowy, tańszy odpowiednik słynnego żelu Happy Time z Nivea, za którego zapachem swoją drogą szaleję. Równie kremowy, równie gęsty i równie dobrze kojarzący mi się z latem i zapachem wakacyjnej beztroski. Wielka butla o pojemności 400 ml kosztuje mniej niż 5 zł, także jeśli jeszcze go nie znacie, pędźcie do Biedronki. Ja wracam do niego sezonowo, bardzo dobrze się u mnie spisuje no i jest tani jak barszcz. :)

ŻEL + OLIWKA POD PRYSZNIC (OLIWKA Z BAWEŁNY) LIRENE
Zakochałam się w zapachu tego kosmetyku i wcale tego nie ukrywam. Jest przepiękny! Delikatny, subtelny, nie ma szans by gryzł się z naszym balsamem czy ulubionymi perfumami. Jest średnio wydajny i nie zauważyłam by nawilżał skórę, ale i tak pojawił się w moich ulubieńcach. W poniedziałek lecę po kolejne opakowanie, strasznie się z nim polubiłam i jeśli szukacie czegoś podobnego, to zdecydowanie go Wam polecam.

PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ ZIAJA INTIMA (MIGDAŁ) 
Lubię te płyny i bardzo często do nich wracam. Są niedrogie, bardzo wydajne i zwyczajnie spełniają swoje zadanie. Nie widzę sensu, żeby przepłacać. ;)

ANTYPERSPIRANT REXONA (ALOE VERA)
Był jak najbardziej w porządku, choć jak wszystkie antyperspiranty w sprayu, strasznie szybko się skończył. Pod względem działania i ochrony nie mam mu nic do zarzucenia, ale tak jak już wielokrotnie wspominałam, nie mam zbyt dużych wymagań jeśli chodzi o produkty tego typu i zwykle nie widzę między nimi różnicy.

ŻEL PEELINGUJĄCY POD PRYSZNIC DROBINY ORZECHÓW I MIGDAŁÓW PERFECTA
Bardzo delikatny zdzierak do codziennego użytku. Mnie odpowiadał, bo nie lubię bardzo mocnych i ostrych peelingów, ale jeśli Wy właśnie za takimi przepadacie, to prawdopodobnie nie będziecie z tego produktu zadowolone. Bardzo podobał mi się jego zapach- słodkie, jadalne aromaty to coś, co zdecydowanie uwielbiam. Mam problem z regularnym peelingowaniem się, a po ten produkt sięgałam wyjątkowo często, więc chyba jestem z niego zadowolona. :)
Dorwałam go swego czasu w Biedronce, ale podejrzewam, że dostaniecie go też w drogeriach. :)

TRUSKAWKOWY JOGURT DO CIAŁA MARKI FENNEL*
Recenzowałam Wam go jakiś czas temu, więc jeśli macie ochotę przeczytać o nim coś więcej, to odsyłam Was do TEGO posta. Całkiem przyjemny produkt, szczególnie na lato, a wszystko za sprawą lekkiej żelowo-galaretowatej konsystencji i zapachu truskawkowego „danonka”. :P

ODŻYWKA L’OREAL ELSEVE FIBRALOGY*
Jej też poświęciłam oddzielną recenzję jakiś czas temu (KLIK), bardzo dobrze mi się sprawdzała, choć nie zauważyłam w czasie jej stosowania żadnej ekspansji grubości i objętości moich włosów. Duży plus za zapach i za to, że nie obciążała mojej czupryny. Być może jeszcze kiedyś do niej wrócę. Na razie zużywam inne produkty tego typu.

PŁYN MICELARNY BEBEAUTY
Kolejne denko i kolejne opakowanie, czy trzeba cokolwiek dodawać? :)

EMULSJA DO TWARZY ALTERRA (GRANAT I ALOES)
robi furorę w blogosferze, ja długi czas nie mogłam się do niej przekonać. Zupełnie nie nadaje się do demakijażu, jest rzadka, a przy tym koszmarnie niewydajna, ale muszę przyznać, że do porannego oczyszczania twarzy i tak zwanego „drugiego mycia” sprawdzała się naprawdę dobrze. Rozprowadzałam ją na suchej skórze, bez użycia wody, nadmiar usuwamałam przy użyciu płatka kosmetycznego, a następnie spłukiwałam. Emulsja jest delikatna, łagodna i ma bardzo przyjemny skład, ale zdecydowanie trzeba się do tego produktu przyzwyczaić. Nie zauważyłam zapychania ani podrażnienia, prawdopodobnie skuszę się na nią ponownie. 

ANTYBAKTERYJNY ŻEL DO MYCIA TWARZY NORMACNEPREVENTI DERMEDIC*
Bardzo, bardzo fajny produkt do oczyszczania twarzy, chyba jeden z przyjemniejszych jakie miałam okazję używać. Choćbym chciała, za bardzo nie mam się do czego przyczepić, jestem pewna, że wszystkie posiadaczki cer mieszanych i trądzikowych byłyby z tego produktu zadowolone. Więcej o nim przeczytacie w TYM poście, zapraszam. 


PODKŁAD MAYBELLINE AFFINITONE 
Nie będę się rozwodzi na jego temat, bo musiałabym powtórzyc dokładnie to samo, co napisałam w recenzji (KLIK), także tam odsyłam wszystkich bliżej zainteresowanych. Porównałam go z podkładem Healthy Mix od Bourjois, więc jeśli taki temat Was interesuje, zajrzyjcie koniecznie. Lubię go za krycie i łatwą aplikację. Żałuję natomiast, że odkład nie utrzymuje się na mojej tłustej cerze zbyt długo i lubi dawać wrażenie zmęczonej, przesuszonej cery. Przeciętniak. 

+ antybakteryjne chusteczki do rąk, husteczki facelle i maseczka oczyszczająca z glinką szarą Ziaja, która pojawia się chyba w każdym Projekcie Denko.

Znacie któryś z recenzowanych dzisiaj przeze mnie produktów? Wypatrzyłyście dla siebie coś ciekawego? 
Nocnym markom życzę dobrej nocy, a tym którzy trafili tutaj dopiero rano, miłego piątku i udanego rozpoczęcia weekendu. Dużo uśmiechu Kochani! :* 

PS. DO KOŃCA WEEKENDU CZEKAM JESZCZE NA WASZE PYTANIA :)  

KLIK KLIK KLIK


*produkt otrzymałam w ramach współpracy

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa

  • Kategorie