Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» 2014 » Lipiec Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

Archive for Lipiec, 2014

MOJE SPOSTRZEŻENIA o DIECIE od MAMANADIECIE.PL

wtorek, Lipiec 22nd, 2014

Witam wszystkim! Zapraszam Was do zapoznania się z moimi spostrzeżeniami odnośnie stosowanego jadłospisu, który otrzymałam w ramach współpracy z MamaNaDiecie.pl. O podjęciu współpracy pisałam tu. MamaNaDiecie.pl to strona internetowa, która ‚oferuje profesjonalne diety dla kobiet planujących ciążę oraz pragnących zdrowo odżywiać się podczas ciąży lub po porodzie. Celem serwisu jest propagowanie 

Kosmetyczne pożegnanie- czerwcowy projekt denko.

poniedziałek, Lipiec 21st, 2014

Zanim posypie się fala negatywnych komentarzy, na temat spóźnionych postów, które zamiast pojawiać się rychło w czas, równie dobrze mogłyby nie ujrzeć światła dziennego wcale, usprawiedliwię się pisząc: po prostu nie mogłam Wam o tych produktach nie wspomnieć. :) Dlaczego? Zaraz same się przekonacie! Zapraszam na czerwcowy projekt DENKO. :)

SPECJALISTYCZNY SZAMPON KOJĄCY DO SKÓRY WRAŻLIWEJ (WŁOSY CIENKIE I DELIKATNE) PHARMACERIS 

Szamponom Pharmaceris jestem wierna już od jakiegoś czasu i kupuję je zamiennie za każdym razem kiedy dobijają dna. Przetestowałam już wiele wersji i wszystkie sprawdzają się u mnie tak samo dobrze. Bez zarzutu oczyszczają skórę głowy, nie podrażniają jej, nie przesuszają, a po ich użyciu włosy są miękkie i miłe w dotyku, nie plączą się i dobrze układają. Nie mam im nic do zarzucenia, nawet cena (około 25-30 zł bez promocji) przy takiej niesamowitej wydajności wydaje się być jak najbardziej ok. Polecam!


SZAMPON BABYDREAM

Jeszcze w starej wersji graficznej, przezimował w mojej łazience, a koniec końców zużyłam go do mycia pędzli. Kiedyś, w okresie wczesnego włosomaniactwa (które przeszło mi szybciej niż myślałam :P ) kupowałam i używałam go wręcz namiętnie. Później włosy zaczęły lecieć mi na potęgę, a ja trzymając się aptecznych specyfików do BabyDream już nie wróciłam… i jakoś za nim nie tęsknię. :) Kiedyś usłyszałam od dermatologa, że używanie takiego łagodnego szamponu wraz z olejkami i innymi specyfikami, do których swego czasu miałam zamiłowanie, przyczyniło się do mojego ŁZS, dlatego uważajcie!

KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC DOVE 

Bardzo lubię żele Dove, głównie za ich gęstą, kremową, lekko nawilżającą formułę i przyjemne zapachy. Wersja klasyczna była miłą odskocznią od słodkości, które zazwyczaj goszczą pod moim prysznicem i bardzo możliwe, że jeszcze kiedyś do niej wrócę.

PŁYN DO KĄPIELI ORGINAL SOURCE RASPBERRY&VANILLA

Moja ulubiona wersja zapachowa, chyba nigdy mi się nie znudzi. :) Wiem, że wiele z Was narzeka na te żele i ich przesuszające właściwości, u mnie sprawdzają się one bez zarzutu. Często do nich wracam, kocham za zapachy, wygodne opakowania i niską cenę.

OLEJEK POD PRYSZNIC MELON&GRUSZKA ISANA

Według mnie najlepszy żel pod prysznic w tej kategorii cenowej. No i ten zapach… :) Niech ktoś tylko spróbuje się sprzeciwić. :D
To opakowanie zużyłam akurat jako mydełko do rąk, w tej roli również sprawdza się świetnie. Polecam spróbować!

AKSAMITNE MLECZKO NAWILŻAJĄCE NIVEA BABY

Bardzo polubiłam się z tym mleczkiem. :) Fajnie sprawdzało się szczególnie na dzień, po szybkim porannym prysznicu. Bardzo fajnie nawilżało, błyskawicznie się wchłaniało i było bardzo łagodne i delikatne. W dodatku szalenie wydajne! Opakowanie o pojemności 500ml wystarczyło mi dosłownie na całe wieki. Jeśli szukacie jakiegoś fajnego balsamu na dzień, o subtelnym zapachu, który nie będzie gryzł się z Waszymi perfumami i sprawdzi się w trakcie upałów, to polecam Wam ten kosmetyk. Dużo plus za opakowanie z pompką, zdecydowanie ułatwiała aplikację. Polujcie na promocje, często można dostać to mleczko prawie o połowę taniej w Rossmannie. :)

ANTYPERSPIRANT REXONA BIORYTHM 

Nie jestem wymagająca jeśli chodzi o antyperspiranty i nie przywiązuję się też do nich jakoś bardzo, więc i ten po prostu spełniał swoje zadanie. Szkoda, że był tak mało wydajny. Chyba jednak wolę „kulki”. :)

KREM DO RĄK DEBA VITAL Z MASŁEM KAKAOWYM

75 ml naprawdę genialnego kremu do rąk, zdecydowanie najlepszego jakiego miałam okazję używać. Piękny zapach (zachwycał nie tylko mnie, ale i otoczenie), świetna konsystencja, bardzo fajne właściwości nawilżające i urocze opakowanie. Na pewno wrócę do niego w okresie jesienno-zimowym. Więcej opowiedziałam o nim w TYM poście, więc właśnie tam Was odsyłam.

PŁYN MICELARNY BEBEAUTY

Moje oczy chyba znów zaczęły go lubić i aktualnie sprawdza się bez zarzutu. :) Choć był czas kiedy mnie podrażniał, to mimo wszystko uważam, że zdecydowanie warto się z tym płynem zaznajomić i przetestować go na sobie, a nóż się sprawdzi. Za taką cenę grzechem byłoby tego produktu nie spróbować i nie poznać. :)

ŻEL MYJĄCO-PEELINGUJĄCY YOUNGY20+ LIRENE 

Z jednej strony nie można mu nic zarzucić, z drugiej szału nie zrobił. Przeciętniaczek. :) Dobrze zmywał makijaż i bardzo orzeźwiająco pachniał, więc sprawdzał się też przy porannej pielęgnacji twarzy jako niezły „pobudzacz”. Nie podrażniał, niby nie przesuszał, ale pozostawiał jednak delikatne uczucie ściągnięcia. Peelingujące drobinki były bardzo delikatne i właściwie niewyczuwalne, za co plus, bo moja naczynkowa cera nie lubi się z mechanicznymi peelingami. Z drugiej strony równie dobrze mogłoby nie być ich wcale… :) Jakoś tak miałam wrażenie, że jest wyjątkowo napakowany chemią… chyba za bardzo przyzwyczaiłam się do aptecznych i bardziej naturalnych kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Raczej do niego nie wrócę.

PODKŁAD BOURJOIS HEALTHY MIX

Poświęciłam mu osobny post, więc zapraszam TUTAJ. Według mnie podkład wcale taki idealny, jakim został okrzyknięty i chyba nie do końca podzielam te wszystkie zachwyty nad nim. Więcej w recenzji!

MATUJĄCY KREM BB 8w1 EVELINE

Zużyłam go do ostatniej kropli i dwa tygodnie temu zaopatrzyłam się w kolejne opakowanie, według mnie jest to najlepszy drogeryjny krem BB. Niestety, dla takiego bladziocha jak ja, nadaje się tylko na lato i okres powakacyjny. Bardzo ładnie, naturalnie wygląda na twarzy, ma ładne wykończenie, dobre krycie i jest trwalszy niż niejeden podkład. Dobrze rozprowadza się nawet bez użycia pędzla, więc świetnie sprawdzi się w czasie letnich wyjazdów. Jestem z niego naprawdę zadowolona, uważam że to kosmetyk niedoceniany i bardzo go Wam polecam. Na pewno przybędę do Was z jego dokładniejszą recenzją. :)  

Na koniec kilka drobiazgów:

I tym sposobem dobrnęliśmy do końca!
Macie jakieś specjalne życzenia na kolejne posty? Dysponuję sporą ilością czasu wolnego, więc jestem otwarta na Wasze propozycje i sugestie. Zachęcam do wypełnienia poniższego formularza, całkiem anonimowo. :)

PS. Dajcie znać czy używałyście któregoś z bohaterów dzisiejszego posta, jestem strasznie ciekawa. :)

Loading…

Perfecta mus do ciała wyszczuplajacy

poniedziałek, Lipiec 21st, 2014

Tak…sezon na widać moje boczki otwarty .. Upał daje we wnaki, nasze stroje coraz bardziej skąpe- dobrze w końcu lato mamy ! Chyba?
Perfecta Mus do ciała wyszczuplający.
Standardowe opakowanie- słoiczek ze sreberkiem.
Mus do ciała? Brzmi dobrze, lekko..
Jednak konsystencja przypomina jednak budyń. Czy to mus? Nie wiem … dziwne.
Zapach niby czarna porzeczka- niby .. ale pachnie ładnie.więc się nie czepiam bardzo.
Oczywiście jakiekolwiek właściwości wyszczuplające kosmetyków traktuje z przymrużeniem oka- jak się same nie weźmiemy za siebie to najlepszy krem nie pomoże.
Wydajność ma niezłą. Taką, że prawdopodobnie nie znudzi nam się podczas stosowania. Ładnie nawilża i dość szybko się wchłania. 
Otula zapachem i pozostaje na skórze- nie nachalnie i nie zbyt długo.
Lubię go, nie przeszkadza mu nawet nie do końca wytarta skóra.
Ale nie będę się nad nim zachwycać bo miał wspomagać spalanie i działać antycelulitowo… a celulit jak mnie lubił tak mnie lubi dalej.
Jako balsam ok, ale obietnice producenta nie spełnione!

Co zakupiłam w lipcu czyli zbieram zapasy na zime:)

poniedziałek, Lipiec 21st, 2014

No tak .. czas powoli robić sobie zapasy na zimę… aczkolwiek każdy powód jest dobry, żeby kupić kosmetyk :)
W tym miesiącu udało mi się poczynić małe zakupy….
oczywiście akcja biedronki zrobiła robotę :)
szczoteczki soniczne z biedronki :) sztuk 2… no nie mówcie, że nie są sliczne?
Dodatkowo się zamykają więc można jest wziąść spokojnie ze sobą w podróż :)
oczywiście nieśmiertelny już płyn micelarny z biedronki tym razem łagodzący :)
szampon baliste… ciekawe czy się z nim polubię… w koncu moje włosy wymagają codziennego mycia- mam nadzięję że się sprawdzi
krem cc od Mary Kay w ramach letniego makijażu :)
sole do kąpieli natural aromas…. jezu szkoda, że nie mogę wam dodać załącznika z zapachem- są boskie :)
Wyprzedaż w biedronce sprawiła, że mam zapas peelingów do ciała- tego nigdy nie za wiele :)
Skromnie stwierdzę, że uważam, że jeszcze nie jestem nienormalna :)

KONTYNUACJA WSPÓŁPRACY z E-NATURALNE.PL

niedziela, Lipiec 20th, 2014

Witajcie! W dzisiejszym poście pokażę Wam kosmetyki, które wybrałam dla siebie w ramach kontynuacji współpracy ze sklepem internetowym e-naturalne.pl. W ofercie sklepu znajdziesz m.in. różnego rodzaju glinki i błota, algi, masła, oleje zimnotłoczone, peelingi, olejki zapachowe i eteryczne, pudry, mydełka czy hydrolaty.

Zapraszam do zapoznania się z atrakcyjną ofertą sklepu oraz polubienia

Rumień precz! Lekki krem ochronny SPF 15 Dermedic.

piątek, Lipiec 18th, 2014

Jako rasowa blondynka i posiadaczka jasnej karnacji, szczególnie w okresie letnim i zimowym, zmagam się z problemem rozszerzonych naczynek na policzkach. Zmiany nie są może zbyt duże, ale mimo wszystko lubię wplatać do przeciwtrądzikowej pielęgnacji cery produkty, które delikatnie ją wyciszą i uspokoją. Ostatnio w mojej kosmetyczce gości lekki krem ochronny zawierający SPF 15 (ochrona przeciwsłoneczna przy skórze naczynkowej jest bardzo, bardzo ważna) z serii Angio Preventi marki Dermedic i chcę Wam o nim trochę poopowiadać. Zapraszam do czytania! :)

Krem przychodzi do nas w zgrabnej, higienicznej, 45-gramowej tubce zabezpieczonej dodatkowo tekturowym kartonikiem. Producent poleca stosowanie tego kremu nie tylko posiadaczkom cery naczyniowej, ale również osobom zmagającym się z trądzikiem różowatym.

Krem zawiera w swoim składzie m.in Neutrazen, lukrecję, Tinosorb SPF 15, Oxynex i witaminę C, a także chlorofil, który jest naturalnym barwnikiem odpowiedzialnym za zielone zabarwienie kremu, a co za tym idzie- maskowanie rumienia. Każdorazowa aplikacja kremu na oczyszczoną skórę twarzy, rzeczywiście wycisza ją, łagodzi ewentualne podrażnienia, niweluje zaczerwienienie, wyrównuje jej koloryt. Jest to jednak efekt jednorazowy i utrzymuje się dopóty, dopóki krem pozostaje na naszej skórze. Nie zauważyłam niestety bardziej „długofalowego” działania kremu na moją naczynkową cerę.
Produkt jest bardzo przyjemny w „noszeniu” i aplikacji. Ma co prawda dość gęstą, kremową i raczej treściwą konsystencję, lecz mimo to nie czuć go na twarzy, łatwo się rozprowadza i dobrze spisuje pod makijażem.

Nie lubi się jednak zbyt gęstymi i ciężkimi podkładami, potrafią się na nim smużyć i zostawiać nieestetyczne placki. Każde inne bardzo dobrze z nim współgrają.

Lubię stosować go w dni, kiedy nie wychodzę z domu, albo kiedy moja skóra domaga się odpoczynku od makijażu. Daje ładne matowe wykończenie, ujednolica koloryt cery, maskuje zaczerwienienia i co ważne- zawiera filtr (SPF 15), który na pochmurne dni, wieczorne spacery i leniwe popołudnia z książką jest dla mnie jak najbardziej wystarczający.

Krem fajnie sprawdzi się również wieczorem, po dokładnym demakijażu, gdyż naprawdę przyzwoicie nawilża skórę. Jest delikatny i łagodny, nie podrażnia dając uczucie ukojenia i złagodzenia.

Niestety, mam wrażenie, że trochę mnie zapycha… :( Używanie go przez kilka dni pod rząd kończy się u mnie wysypem małych, podskórnych grudek, głównie w okolicach brody i żuchwy, z tego powodu raczej do niego nie wrócę. Zastanawiam się, który składnik jest temu winien?

SKŁAD: Aqua, Octocrylene, C12-15 Alkyl Benzoate, PEG-100 Stearate, Glyceryl Stearate, Glycerin, Stearyl Alcohol, Hydrogenated Polydecene, Isohexadecane, Caprylic/Capric Triglyceride, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, polyacrylamide C13-14 Isoparaffin Laureth-7, Butylene Glycol, Dextran, Palmitoyl Tripeptide-8, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, CI 75810, benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone-linone, Methylisothiazolinone, Parfum.

Krem w zależności od miejsca kosztuje około 30 zł, dostaniecie go w aptekach. Myślę, że biorąc pod uwagę jego pojemność (45g), gęstą konsystencję, a co za tym idzie również wydajność, nie jest to wysoka cena jak na dermokosmetyk. Swego czasu miałam przyjemność używać kremu Rilastil przeznaczonego do cer z podobnymi problemami (recenzja TU), którego cena waha się w granicach 50-55 zł. Ich działanie jest bardzo, bardzo podobne (z tym, że w przypadku kremu Rilastil nie zauważyłam zapychania).
Jeżeli Wasza cera nie jest skłonna do zapychania i nie macie problemów z nawracającym trądzikiem, a szukacie aptecznego kremu w przystępnej cenie, który zniweluje Wasze zaczerwienienia, uspokoi rumień i sprawdzi się zarówno na dzień jak i na wieczór, to mogę go Wam polecić. U mnie niestety do końca się nie sprawdził, bardzo żałuję…

PLUSY: 
+ wygodne, higieniczne opakowanie 
+ przyjemna konsystencja i aplikacja
+ zielony kolor maskujący zaczerwienienia
+ delikatny, nie podrażnia
+ poprawia koloryt skóry, „wycisza” rumień
+ ładnie nawilża
+ uniwersalny- sprawdza się i na dzień i na noc
+ wydajność
+ SPF 15
MINUSY: 
- nie współgra ze wszystkimi podkładami
- działa „jednorazowo” 
- mam wrażenie, że mnie zapycha 

Dajcie znać czy miałyście okazję używać tego produktu i jak się u Was sprawdził. Są wśród Was jakieś (nieszczęśliwe) posiadaczki cer naczynkowych? Będzie mi miło jeśli podzielicie się ze mną Waszą receptą na walkę z tym problemem. :) Ściskam!

Darmowe próbki kapsułek piorących Vizir

piątek, Lipiec 18th, 2014

Darmowe próbki kapsułek piorących Vizir można zamówić wypełniając formularz z danymi do wysyłki.  

ARTYKUŁ O HAMAKACH + OTRZYMANY HAMAK od WHAMAKU.PL

piątek, Lipiec 18th, 2014

Witam wszystkich! Zapraszam Was na kolejny post, w którym przedstawię wybrane hamaki ze sklepu wHAMAKu.pl.

Zapraszam Was do zapoznania się z ciekawą ofertą firmy oraz polubienia fanpage’a.

STRONA PRODUCENTA     lub     FANPAGE

HAMAKI

1. ‚Bawełniany hamak dwuosobowy Curambera to przyjemność wypoczynku dla dzieci i dorosłych. Currambera posiada wybór pięciu różnych modeli z tym

Letnio-wakacyjna lista życzeń.

środa, Lipiec 16th, 2014

Zasunięte rolety bronią mnie przed słońcem, na które dzisiaj wyjątkowo nie mam ochoty, a ja siedzę z laptopem na kolanach w idealnie posprzątanym pokoju i czuję, że jestem naprawdę niebezpiecznie blisko sielanki. Ostatnie dwa dni poszarpały mi trochę nerwy, a jeśli dołożyć do tego jeszcze złośliwość rzeczy martwych (o której za chwilę) zaczynam poważnie zastanawiać się, jakim cudem nie dostałam jeszcze szewskiej pasji.

Wierzcie lub nie, ale to moje szóste podejście do publikacji letniej wish listy. Zamiary miałam dobre, plany ambitne, ale jak na złość, za każdym razem coś idzie nie tak… Albo wyłączę stronę z edytorem i muszę tworzyć grafikę od nowa, albo odłączę ładowarkę od komputera i wszystko szlag trafia, albo nagle przestaje działać internet… Dostaję już fioła.

Po cichu wierzę jednak, że wyjątkowo nieprzyjemne okoliczności towarzyszące tworzeniu tego posta, który bądź co bądź jest jednym z moich ulubionych na Waszych blogach, nie wpłyną negatywnie na jego odbiór. :) Po małych przebojach i całkiem sporą satysfakcją, zapraszam Was w końcu na mały przegląd tego, co znalazło się na mojej letnio-wakacyjnej liście życzeń. Miłego podglądania! :)


Mam nadzieję, że w czasie wakacyjnych wyjazdów upoluję jakąś złotą rybkę i z jej pomocą uda mi się wykreślić z letniej listy życzeń więcej pozycji niż to w było w przypadku wiosennej (KLIK). Trzymajcie kciuki!

Skończyłam pisać i słońce oddaliło się za chmury, w końcu można normalnie egzystować. Czy tylko ja mam dzisiaj mam wyjątkowo dość tego upału…?
Uciekam na balkon na randkę z książką, a Wam życzę miłego wieczoru. Do usłyszenia jutro! :*

PS. Dajcie znać czego Wy potrzebujecie na nadchodzące miesiące, mam nadzieję się zainspirować. :)

RECENZJA SZAMPONU WYGŁADZAJĄCEGO ITELY od ‚URADKA’

środa, Lipiec 16th, 2014

Witajcie! Na dziś przygotowałam dla Was recenzje szamponu wygładzającego Itely, który otrzymałam w ramach współpracy ze sklepem internetowym ‚uRadka’. O podjęciu współpracy pisałam tu. Firma ‚oferuje szeroką gamę profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich i akcesoria.’ 

Zapraszam Was do zapoznania się z ciekawą ofertą firmy oraz polubienia fanpage’a.

SKLEP INTERNETOWY     lub     FANPAGE 

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa

  • Kategorie