Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» 2014 » Maj Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

Archive for Maj, 2014

RECENZJA ORGANICZNEJ MGIEŁKI z LAWENDY od ‚PERLA NEGRA’

poniedziałek, Maj 26th, 2014

Witajcie! Dziś przygotowałam dla Was recenzje organicznej mgiełki do ciała z lawendy, którą otrzymałam w ramach z współpracy z ‚Perla Negra’.  O podjęciu współpracy pisałam tu. Firma ’powstała by umożliwić klientom dostęp do produktów najwyższej jakości przy zachowaniu sensownych cen. W ofercie firmy znajdziesz kosmetyki, wina oraz biżuterię artystyczną.’

Zapraszam Was do zapoznania się z

NAJLEPSZY KREM NAWILŻAJĄCY z ‚BIAŁEGO JELENIA’

niedziela, Maj 25th, 2014

Witam! Zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią na temat hipoalergicznego nawilżająco-łagodzącego kremu do twarzy ‚Biały Jeleń’. Produkt otrzymałam w ramach współpracy z ‚Pollena Ostrzeszów’. O podjęciu współpracy pisałam tu. Przypomnę, że ’firma jest producentem środków czystości i kosmetyków. Właścicielem i kreatorem takich marek jak: Biały Jeleń, Dzidziuś, Dr Reiner.’

Zapraszam Was do

RECENZJA SOLI KARNALITOWEJ do KĄPIELI od ‚WHITE FLOWER’

sobota, Maj 24th, 2014

Witajcie! Dziś recenzja soli karnalitowej do kąpieli od ‚White Flower’. O podjęciu współpracy pisałam tu. Przypomnę, że firma ‚oferuje kosmetyki z Morza Martwego, aby sprawić, żeby Morze Martwe było blisko Ciebie, a przy tym nie wydasz na nie więcej, niż wydajesz do tej pory na pielęgnację swojego ciała.’

Zapraszam Was do zapoznania się z ciekawą ofertą firmy oraz polubienia fanpage’a.

Skuszona promocjami- Rimmel, Maybelline, Eveline.

sobota, Maj 24th, 2014

Trzytygodniowe szaleństwo zakupowe w Rossmannie za nami! Kiedy wszyscy zdążyli już zapomnieć o wielkiej promocji -49%, a gorąca fala postów na ten temat powoli ucichła, na blogową scenę wkraczam ja i moje zakupy. ;)
Nie będę ukrywać, że promocja spadła mi trochę z nieba. I tak zamierzałam odświeżyć zawartość swojej toaletkowej szuflady i wprowadzić do niej trochę nowości. Skończyłam ostatnio dwa podkłady, korektory też powoli dobijają dna, poza tym wiosna jest zawsze dobrą okazją do szaleństw pomadkowo-paznokciowych. Kiedy nosić na ustach soczystą malinę, a na paznokciach rozbieloną miętę jeśli właśnie nie teraz? :)

Podobno kiedy kobieta widzi napis „zniżka 50%” jej racjonalne myślenie kurczy się dokładnie o tyle samo. ;) Przyznam Wam się szczerze, że sama jestem zaskoczona, ale tym razem moje zakupy były wyjątkowo przemyślane i zrobione z głową. Mało tego, ze wszystkich produktów jestem bardzo zadowolona i żadnego zakupu absolutnie nie żałuję. Jeśli jesteście ciekawe na co się skusiłam, to zapraszam do oglądania!

Wybaczcie, ale niestety nie pamiętam już cen produktów…

Najbardziej zależało mi na podkładzie Rimmel Wake Me Up, już dawno chciałam go przetestować. Używam go już jakiś czas i jestem bardzo zadowolona, o dziwo sprawdza się na mojej tłustej cerze lepiej niż niejeden matująco-kryjący podkład.  Jedyne zastrzeżenie jakie mam to kolor. Najjaśniejszy odcień (#100 Ivory) jest naprawdę dość ciemny i na pewno nie nada się dla osób z jasną karnacją. Lekka opalenizna jest jak najbardziej wskazana. ;)

Rimmel Stay Matte w odcieniu #091 Light Ivory, to trochę spontaniczny zakup, do którego skłoniły mnie bardzo pozytywne opinie na blogach i szalenie niska cena. W promocji zapłaciłam za niego trochę ponad 10 zł, więc żal było się nie skusić. Jeszcze go nie otwierałam.

Skusiłam się też na dwa korektory. Do koszyka wpadł Eveline Art Scenic w odcieniu #04 Light i Maybelline Affinitone #01 Nude Beige. Oba czekają jeszcze na swoją kolej. :)

Uwielbiam lakiery z serii 60 second’s z Rimmella. Świetnie się aplikują i naprawdę nieźle trzymają. Skusiłam się na dwa piękne, pastelowe, bardzo wiosenne odcienie:

Oba pochodzą z nowej serii sygnowanej przez celebrytkę. Chciałam kupić jeszcze klasycznego nudziaka, ale trochę za późno się obudziłam, może innym razem. :)  
Na odżywkę Eveline paznokcie twarde i lśniące jak diament skusiłam się na kilka dni przed promocją, ale postanowiłam pokazać ją Wam przy okazji tego posta. Używam jej jako bazy pod lakier i nie zauważyłam póki co jej zbawiennego wpływu na moją płytkę paznokcia, ale zdecydowanie przedłuża trwałość lakieru, więc choćby dlatego uważam, że warto jej spróbować. 
Najbardziej cieszy mnie chyba zakup produktów do ust. :) Poszerzyłam swoją kolekcję o trzy produkty:
1) Szminkę Eveline z serii Aqua Platinum w odcieniu #480 – śliczny zgaszony odcień różu, bardzo zbliżony do mojego naturalnego koloru ust. Pomadka pięknie nawilża i jeszcze lepiej pachnie. Jest bardzo kremowa i całkiem nieźle się trzyma. 
2) Błyszczyk Eveline Colour Celebrities #591- kolor soczystej maliny, idealny na wiosnę i lato. :) Sam błyszczyk bosko pachnie, jest mocno kryjący i w ogóle się nie klei. Nie spotkałam się wcześniej z takim wykończeniem, jestem z niego bardzo zadowolona i na pewno skuszę się jeszcze na jakiś inny odcień. Ten bardzo pasuje blondynkom. :)  
3) Rimmel Apocalips #100 Phenomenon – niesamowicie trwały nudziak! Ale nie jest to odcień dla każdego, moja koleżanka stwierdziła, że wygląda w nim jak trup. Mnie pasuje i używam go ostatnio dzień w dzień. Nałożony na Carmex nie przesusza mi ust, jedyne do czego się przyczepię to zapach tego produktu, mnie się nie podoba, ale na szczęście jest wyczuwalny tylko w momencie aplikacji. 
I to już wszystko. :) Dajcie znać czy coś szczególnie Was zainteresowało i o czym chciałybyście przeczytać w pierwszej kolejności. 
Ja dopijam kawę i zabieram się do nauki. Miłego weekendu! :*
PS. Do 26 maja w SuperPharm -30% na kosmetyki do makijażu i kremy do twarzy, w tym również dermokosmetyki. :)  

WSPÓŁPRACA z ESENT.PL

piątek, Maj 23rd, 2014

Witajcie! Kilka dni temu nawiązałam współpracę ze sklepem internetowym Esent. Firma jest ‚producentem i dystrybutorem surowców kosmetycznych oraz kosmetyków naturalnych.’

Zapraszam Was do zapoznania się z ofertą sklepu oraz polubienia fanpage’a.

SKLEP INTERNETOWY     lub     FANPAGE

Zawartość przesyłki bardzo mnie ucieszyła, gdyż ostatnio coraz większą uwagę przywiązuję do naturalnych

Pielęgnacja włosów pozbawionych gęstości- Elseve Fibralogy.

czwartek, Maj 22nd, 2014

Matka Natura poskąpiła moim włosom gęstości i objętości. Są cienkie, delikatne, szalenie łatwo je obciążyć. Trwająca od trzech lat, bezskuteczna walka z wypadaniem włosów i niedomagająca tarczyca też nie ułatwiają sprawy…  Może właśnie dlatego nie jestem wielką fanką kosmetyków do włosów, podejrzewam, że do włosomaniaka dalej mi niż niejednemu facetowi. ;)

Moja pielęgnacja włosów ogranicza się do absolutnego minimum i bardzo często uzależniona jest od aktualnego leczenia dermatologicznego. W mojej łazience próżno szukać olejków, masek i nawilżających specyfików na zniszczone końcówki. Swoje „włosomaniactwo” sprowadzam do używania  leczniczego, aptecznego szamponu i odżywki, o której  i tak nierzadko zdarza mi się zapomnieć.  Cenię sobie produkty lekkie, takie które nie obciążają moich i tak pozbawionych objętości włosów, ale jednocześnie ułatwiają ich rozczesywanie. Nienawidzę szarpania ich i mechanicznego wyrywania, kiedy gubi się je w zastraszającej ilości, każdy włos zdaje się być na wagę złota. 

Jakiś czas temu dane mi było przetestować odzywkę marki L’OREALz serii Elseve Fibralogy, która według producenta przeznaczona jest do włosów takich jak moje: cienkich, osłabionych, pozbawionych gęstości, z tendencją do wypadania.

Obietnice producenta: Specyfika włosów pozbawionych gęstości. Sekret ekspansji gęstości. Pogrubienie struktury włosa: Filloxane wnika we włosy i rozprzestrzenia się wewnątrz włókien. Długotrwałe działanie: z każdym użyciem odżywki dodana struktura pozostaje we włóknie włosa. Efekt ekspansji gęstości kumuluje się przy każdym kolejnym użyciu.
Nie jestem szalenie wymagająca jeśli chodzi o produkty tego typu. Moje wymagania bardzo często ograniczają się do tego o czym wspominałam Wam wyżej: nie obciążania i ułatwiania rozczesywania. Jeśli o to chodzi- odżywka Elseve sprawuje się bez zarzutu.

Podoba mi się, bo ślicznie pachnie (trochę jak guma balonowa?), ma kremową konsystencję (określiłabym ją jako średnio gęstą) i ładnie wygładza włosy. Jest naprawdę wydajna, a opakowanie, które „stoi na głowie” ułatwia zużycie jej do samego końca, bez konieczności potrząsania. 
Używam jej zawsze od połowy włosów, po aplikacji są miękkie, sypkie i dobrze się układają. Nie są przyklapnięte, ani obciążone, ale nie zauważyłam też żadnej ekspansji objętości”, którą obiecuje nam producent.
Być może gdybym używała jej z aktywatorem gęstości włosa z tej samej serii, efekty byłyby lepsze. Według mnie to jeden z tych kosmetyków, który po prostu jest w porządku. Nie powala na kolana swoim działaniem, ale jednocześnie nie sposób się do czegoś przyczepić. Jeśli tak jak ja nie oczekujecie od odżywki żadnych szalonych rezultatów, a Wasze włosy łatwo się przetłuszczają, wypadają na potęgę, albo zwyczajnie brakuje im objętości i mają tendencję do szybkiego obciążania się, sięgnijcie po ten produkt. Myślę, że będziecie zadowolone. :)
Odżywka jest bardzo wydajna i szalenie łatwo dostępna. Dostaniecie ją właściwie w każdej drogerii, bardzo często bywa na promocji. Opakowania o pojemności 200 ml używam razem z mamą i siostrą już kawał czasu, a w środku została jeszcze spora ilość produktu.
Plusy: 
+ wygodne opakowanie
+ dostępność, niska cena
+ przyjemny zapach i konstencja
+ odżywka wygładza włosy i ułatwia ich rozczesywanie
+ nie obciąża 
+ wydajność
Minusy:
- nie zauważyłam efektu „ekspansji gęstości” ani pogrubienia włosów
Jeśli byłybyście zainteresowane, w skład serii Fibralogy oprócz wspomnianego wcześniej aktywatora, wchodzi jeszcze szampon i maska do włosów. 
Miałyście styczność z tą serią? Jak radzicie sobie z problemem cienkich i łatwo obciążających się włosów? Macie jakieś sprawdzone kosmetyki, które pomagają Wam uporać się z tym problemem? Jestem bardzo ciekawa!

RECENZJA BŁOTA KOSMETYCZNEGO SUSZONEGO od ‚WHITE FLOWER’

czwartek, Maj 22nd, 2014

Witajcie! Zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią na temat kolejnego produktu od ‚White Flower’, którym jest błoto kosmetyczne suszone. O podjęciu współpracy pisałam tu. Przypomnę, że firma ‚oferuje kosmetyki z Morza Martwego, aby sprawić, żeby Morze Martwe było blisko Ciebie, a przy tym nie wydasz na nie więcej, niż wydajesz do tej pory na pielęgnację swojego ciała.’

Zapraszam Was do

WYNIKI ROZDANIA

środa, Maj 21st, 2014

Witajcie! Przychodzę do Was z wynikami rozdania. W rozdaniu wzięło udział 30 osób. Łącznie uczestnicy zdobyli 159 losów. 

Do wygrania było:

+ niespodzianka

Nie będę przedłużać, wygrywa numerek:

A liczba 23 jest przypisana do:

>>> Monika J <<<

Kochana gratuluję wygranej! Zgodnie z zapowiedzią, dodatkowo za aktywność na moim blogu, do przesyłki dokładam kolejną niespodziankę.

ZAPRASZAM na KONKURS ‚LAY’S CHAMPION CHIPS’

środa, Maj 21st, 2014

Zapraszam Was na konkurs ‚LAY’S CHAMPION CHIPS’. W poprzedniej edycji wygrałam karton chipsów Lay’s o smaku paprykowym (klik). Konkurs jest banalnie prosty, wystarczy mieć czas i trochę szczęścia :)

Co należy zrobić ?

co 500 oddany głos na smaki chipsów Lay’s w aplikacji zdobywa nagrodę I stopnia,
wymyślić kreatywne hasło zagrzewające dany smak chipsów Lay’s do walki w celu zdobycia

WSPÓŁPRACA ze SKLEPEM INTERNETOWYM GRANDI.PL

wtorek, Maj 20th, 2014

Witajcie! Kilka dni temu dotarła do mnie przesyłka ze współpracy z ‚Grandi’. Przedsiębiorstwo ‚oferuje szeroki wybór kosmetyków naturalnych: mydła Aleppo, mydła marsylskie, glinki, olejki, ałuny, gąbki naturalne.’

Zapraszam Was do zapoznania się z ofertą sklepu oraz polubienia fanpage’a.

SKLEP INTERNETOWY     lub     FANPAGE

W ramach współpracy otrzymałam glinkę zieloną przeznaczoną do