Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» 2014 » Luty Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

Archive for Luty, 2014

RECENZJA SPRAY’U do CZYSZCZENIA PIEKARNIKA I GRILLA od BETTERWARE

piątek, Luty 28th, 2014

Zapraszam Was na ostatnią recenzje produktu, który otrzymanych  od Betterware.  Dziś o spray’u do czyszczenia piekarnika i grilla. O podjęciu współpracy pisałam tu. Dla przypomnienia w katalogu Betterware znajdziesz kosmetyki, akcesoria kuchenne, łazienkowe, środki czystości itp. Zapraszam do zapoznania się z atrakcyjną ofertą katalogową firmy.

STRONA INTERNETOWA     lub    KOSMETYKI BOTTEGA VERDE

 KATALOG ONLINE


Informacja producenta:

Rozpyl spray bezpośrednio na zabrudzenia w piekarniku, odczekaj kilka minut, aż aktywna piana rozpuści plamy. Usuń zanieczyszczenia za pomocą gąbki lub szczotki, spłucz powierzchnię dużą ilością wody. Idealny również do czyszczenia szyb kominkowych. Pojemność 500 ml.

Moja opinia:

Produkt stosowałam do czyszczenia piekarnika, płyt grzewczych oraz płyt od grilla elektrycznego. Spray bardzo dobrze radził sobie z wszelkimi zabrudzeniami, a zwłaszcza z przypalonymi resztkami jedzenia. Wystarczyło spryskać nim na zabrudzony obszar, odczekać chwilę i bez trudu usunąć brud za pomocą gąbki lub ściereczki.  Nie trzeba używać dużej ilości preparatu, żeby uzyskać oczekiwany rezultat. Po zastosowaniu nasz sprzęt kuchenny jest dobrze wyczyszczony i posiada ładny połysk. Produkt pachnie typowo alkoholowo, ale nie jest aż tak bardzo wyczuwalny i drażniący. Produkt kosztuje około 20 zł, ale zdecydowanie wart tej ceny. Polecam wszystkim za bardzo dobre działanie :)


Moja ocena: 5/5!


RECENZJA UJĘDRNIAJĄCEGO BALSAMU do UST od E-NATURALNE.PL

czwartek, Luty 27th, 2014

Witajcie! Dziś zapraszam Was na recenzje ujędrniającego balsamu do ust. Produkt otrzymałam w ramach współpracy z e-naturalne.pl. O podjęciu współpracy pisałam tu. Zapraszam Was do zapoznania się z atrakcyjną ofertą sklepu oraz polubienia ich fanpage’u.


SKLEP INTERNETOWY     lub     FACEBOOK

Informacja producenta:

Oferujemy zestaw do samodzielnego przyrządzenia balsamu w domu. Ujędrniający balsam do ust to doskonały kosmetyk ochronny na zimę, który pielęgnuje, odżywia i nawilża usta. Dodatkowo podkreśla je i nadaje im połysku oraz zdrowego wyglądu.  Oparty wyłącznie na naturalnych składnikach. Dzięki lanolinie chroni usta przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi oraz zapewnia odpowiedni stopień nawilżenia. Zawarty w nim olej z pestek śliwki działa ujędrniająco na usta, dodatkowo je nawilżając i pielęgnując. Ponadto nadaje balsamowi cudownego marcepanowego zapachu.  

Moja opinia:
Na początku chciałabym Wam pokazać, że samodzielne przygotowanie balsamu do ust jest bardzo proste i przyjemne. Na poniższym zdjęciu pokazana jest całość otrzymanego zestawu:
KROK 1. Do naczynia wlałam wszystkie składniki oprócz oleju z pestek śliwki. Połączyłam je ze sobą za pomocą szpatułki, następnie lekko ogrzewałam w founde do momentu uzyskania jednolitej masy. Odstawiłam do wystygnięcia.
KROK 2. Następnie dodałam olej z pestek śliwki i dokładnie wymieszałam.
KROK 3. Uzyskaną masę należało przełożyć do pojemniczków i odstawić do stężenia, jednak postanowiłam pozostawić masę w naczyniu, żeby ukazać na zdjęciu konsystencje gotowego produktu.
KROK 4. Przełożyłam masę do pustych pojemniczków. Po kilku minutach mogłam zastosować gotowy produkt na swoich ustach :)
Konsystencja balsamu jest gęsta, ale bardzo miękka. Zapach przypadnie do gustu osobom lubiącym marcepan, a ja do takich osób się zaliczam. Balsam pozostawia wyraźny połysk na ustach, uwydatnia je oraz doskonale nawilża. Wystarczy dosłownie jedna warstwa kosmetyku, aby dobrze pokryć nim całe wargi. Usta po aplikacji kosmetyku wyglądają na odżywione. Nawilżenie trwa kilka godzin, ale to już zależy od częstotliwości jedzenia czy picia. Wydaje mi się, że kosmetyk idealnie sprawdziłby się w mroźne dni. Ze względów higienicznych nie lubię balsamów w słoiczkach, ale od czego ma się pędzelek do ust.   Za cały zestaw do samodzielnego przygotowania balsamu zapłacimy niecałe 15 zł (za dwa słoiczki kosmetyku o wadze 10 g). Patrząc na możliwość zrobienia produktu samemu, jego działanie, naturalny skład, wydajność jak i trwałość balsamu, jego cena jest rewelacyjna. Polecam zakupić, aby móc dać swoim ustom ukojenie.

Moja ocena: 5/5!
LINK DO BALSAMU DO UST

RECENZJA AKTYWNEJ PIANY do CZYSZCZENIA LODÓWEK od BETTERWARE

środa, Luty 26th, 2014

Dziś zapraszam Was na recenzje aktywnej piany do czyszczenia lodówek, który otrzymałam w ramach współpracy z Betterware. O podjęciu współpracy pisałam Wam tu. Dla przypomnienia w katalogu Betterware znajdziesz kosmetyki, akcesoria kuchenne, łazienkowe, środki czystości itp. Zapraszam do zapoznania się z atrakcyjną ofertą katalogową firmy.

STRONA INTERNETOWA     lub    KOSMETYKI BOTTEGA VERDE

 KATALOG ONLINE


Informacja producenta:

Dzięki specjalnej recepturze aktywna piana przywiera do czyszczonych powierzchni, skutecznie usuwając zabrudzenia, plamy i resztki jedzenia oraz niewielki szron, pozostawiając czystość i świeżość. Neutralizuje nieprzyjemne zapachy. Rozpyl na półki i ścianki lodówki, wytrzyj – nie wymaga zmywania wodą. Przy uporczywych zabrudzeniach pozostaw na chwilę i dopiero wyczyść. Pojemność 500 ml.

Moja opinia:

Aktywnej piany do czyszczenia lodówek używałam do mycia przede wszystkim półek szklanych i szuflad plastikowych, a także do czyszczenia lodówki na zewnątrz. Produkt doskonale usuwał plamy na szkle pozostawione po przedmiotach i wszystkie inne zabrudzenia. Na większe zabrudzenia dostosowywałam się do zaleceń producenta, po psiknięciu preparatu odczekałam minutkę i brud szybciej schodził bez większego męczenia się. Zapach typowo alkoholowy, ale mało co wyczuwalny. Po użyciu tego preparatu lodówka jest czysta, odświeżona, a zapachy produktów znajdujących się w niej są dobrze maskowane. Cena regularna to około 15 zł, jednak warto poczekać na promocję i zrobić zapas. Produkt przypadł mi do gustu ze względu na jego dobre działanie oraz wydajność, polecam z czystym sumieniem :)

Moja ocena: 5/5!

Darmowa próbka perfum Bulgari Omnia Crystalline

wtorek, Luty 25th, 2014

Darmową próbkę perfum Bulgari Omnia Crystalline L`Eau de Prefume można zamówić wypełniając formulraz na stronie producenta. Formularz jest w języku angielskim.  

RECENZJA BAZY PERŁOWEJ od BOTTEGA VERDE

wtorek, Luty 25th, 2014

Witajcie! Dziś zapraszam na recenzje bazy perłowej pod makijaż od Bottega Verde, którą otrzymałam w ramach współpracy z Betterware. O podjęciu współpracy pisałam tu. Dla przypomnienia w katalogu Betterware znajdziesz kosmetyki, akcesoria kuchenne, łazienkowe, środki czystości itp. Zapraszam do zapoznania się z atrakcyjną ofertą katalogową firmy.

Informacja producenta:

Z witaminami A i E (30 ml). Nadaje cerze promienny wygląd dzięki efektowi odbijania światła charakterystycznemu dla miki.

Moja opinia:

Bazę stosowałam pod podkład lub jedynie na powieki czy też pod łuk brwiowy w celu rozświetlenia i wydłużenia trwałości makijażu. Produkt nie roluje się ani nie ściera. Dobrze rozprowadza się po twarzy. Konsystencja lekka, kremowa z malutkimi drobinkami brokatu. Zapach delikatny i słodki, osobiście kojarzy mi się z cukierkami.  Po aplikacji bazy zauważyłam, że moja twarz jest nawilżona i wygładzona. Produkt nie podrażnia, nie wysusza i nie uczula. Po zastosowaniu bazy mój makijaż trzyma się o wiele dłużej. Jestem bardzo zadowolona z działania, trwałości oraz wydajności tej bazy. Niestety uważam, że cena jest przynajmniej dla mnie zbyt wygórowana, ale jeżeli będzie w promocji może się skuszę.  

Pojemność: 30 ml
Cena: 44,99 zł 
Moja ocena: 4/5!

Na tak i na nie.

poniedziałek, Luty 24th, 2014

Piękna pogoda zdecydowanie nie sprzyja nauce, ale czas goni jak szalony, więc wspomagam się kawą i daję z siebie wszystko. :) )

W przerwie na obiad przychodzę do Was z krótką recenzją dwóch z pięciu produktów, które znalazłam w styczniowej edycji pudełka ShinyBox i które naprawdę bardzo przypadły mi do gustu. Są niedrogie i raczej ogólnodostępne, więc bez problemu znajdziecie je w Rossmannie, albo w swojej ulubionej miejscowej drogerii. :) Na koniec pokażę Wam co znalazłam w walentynkowym LoveBoxie i podzielę się z Wami swoją opinią na jego temat. Nie przedłużając- zapraszam do czytania!

Wygładzający peeling do stóp Foot Care marki Evree to wydatek rzędu około 10 zł. Zawiera drobinki pumeksu, urea, lanolinę, wosk pszczeli oraz lawendowy olejek eteryczny.Jest naprawdę rewelacyjny! Stosuję go dwa, do trzech razy w tygodniu, co w połączeniu z dobrze nawilżającym kremem daje nam efekt stóp niemowlaka. ;) Peeling naprawdę dobrze ściera i pozbywa się martwego naskórka, pozostawiając skórę miękką, wygładzoną i odświeżoną. Jest skuteczny, a jednocześnie delikatny, nie ma mowy o żadnym podrażnieniu. Plus za odpowiednią, niespływającą z dłoni konsystencję, nienachalny (jednak mimo wszystko dość typowy dla produktów do stóp) zapach i niesamowitą wydajność. Używam go już przeszło miesiąc, a cały czas mam w środku jeszcze około połowę produktu. Miękką tubkę można zresztą rozciąć i wydobyć peeling dosłownie do ostatniej kropli. Jeżeli szukacie dobrego peelingu na każdą kieszeń to koniecznie biegnijcie do Rossmanna! Bardzo polecam! :) )

Podobnie zresztą jak automatyczną kredkę do oczu Linea od Paese. Jestem wielką fanką żelowych kredek marki Avon i choć nic nie jest w stanie ich przebić, to muszę przyznać, że i ten produkt bardzo przypadł mi do gustu. Po pierwsze- piękny, czekoladowy, lekko mieniący się w słońcu i świetle kolor.

Po drugie- trwałość. Kredka trzyma się na powiece naprawdę przez cały dzień i nie wymaga żadnych poprawek. Jak na automatycznie wysuwaną jest dość miękka, a przynajmniej na tyle miękka, że bez problemu można ją rozetrzeć za pomocą dołączonej do kredki gąbeczki. W „zestawie” znajdziemy też mini temperówkę, bo choć kredka jest automatycznie wysuwana, czasami fajnie jest ją naostrzyć by narysować nią super cienką i super precyzyjną kreskę. Ja zdecydowanie jestem zadowolona i właściwie nie mam się do czego przyczepić. Chętnie przyjrzę się bliżej innym kolorom, a Wam szczerze polecam ten metaliczny brąz, ten idealnie podbija zieloną tęczówkę! :)

Pozostałe produkty z styczniowego pudełka cały czas czekają na swoją kolej. :)

I to chyba tyle jeśli chodzi o ochy i achy. Lutowa, walentynkowa edycja Shiny jakoś nieszczególnie przypadła mi do gustu… Już na wstępie minusa załapał rozlany olejek… Trafiła mi się wersja grejprutowo-pomarańczowa, która nie załapała się na zdjęcie. Zostawiłam ją w domu chcąc uniknąć kolejnej powodzi w czasie podróży. ;) Dla mnie osobiście trochę niewypał… Wanny nie posiadam, zapach szału nie robi, a skład produktu pozostaje tajemnicą. :P

Niewypał numer dwa to dla mnie lakier do włosów… Co z tego, że Goldwell skoro włosomaniaczką nie jestem i mam pięć włosów na krzyż?
Dalej jest na szczęście trochę lepiej. :) Obecność wodoodpornego tuszu do rzęs (Joko) w lutowej edycji to według mnie bardzo fajne rozwiązanie, ale w tym miejscu mój entuzjazm trochę słabnie, bo na facebookowym profilu Shiny trwa dyskusja na temat beznadziejności tej maskary… Ja swojej jeszcze jej nie otwierałam, musi poczekać na swoją kolej. Podobnie jak CC krem do ciała marki Bielenda, na lato będzie jak znalazł, tym bardziej że szykuje mi się trochę wesel. :) Sama jednak prawdopodobnie bym się na ten produkt nie skusiła… Najbardziej cieszę się z maseczek White Flowers! Super, że pojawiły się trzy wersje i że każda z nas może znaleźć wśród nich coś dla siebie. Na pewno dam Wam znać czy i jak się sprawdziły.

Tymczasem wracam do książek… Przygniata mnie w ostatnim czasie nadmiar obowiązków i delikatnie mówiąc- nie wiem gdzie ręce włożyć. Miejmy nadzieję, że sytuacja się trochę ustabilizuje, bo jak tak dalej pójdzie to zejdę z tego świata na zmęczenie i brak snu. :(

Miłego tygodnia! :*

HAUL ZAKUPOWY – STYCZEŃ / LUTY

poniedziałek, Luty 24th, 2014

Witajcie! Dziś luźniejszy post o moich zakupach w ostatnim czasie. Uważam poniższe zakupy za bardzo udane. Pojemnik na sałatę, zestaw Maybelline i termofor kupiłam dzisiaj w Biedronce. Aktualnie w sklepie jest wiele rzeczy na wyprzedaży, warto się wybrać i kupić fajne przedmioty za małą kwotę :)  

1. Osłonki na doniczki w cenie 0,89 zł / sztukę 
2. Obrazek szklany na ścianę 0,99 zł
3. Foremka silikonowa 1,99 zł 
4. Dekorator do ciast z 8 końcówkami za 1,12 zł 
5. Termofor za 10,90 zł 
 6. Zestaw z Maybelline za 14,99 zł 
 7. Pojemnik na sałatkę z pojemnikiem na sos i widelcem za 6,99 zł 
 8. Torebka z Atmosphere za 34,90 zł 
9. Bluza sportowa za 24 zł 
10. Szczoteczka elektryczna Oral-B kupiona za wygrane bony z Media Marktu 79,90 zł

STYLIZACJA ze SWETERKIEM VILA od STYLEPIT

niedziela, Luty 23rd, 2014

Witajcie! Dziś przychodzę do Was jeszcze ze stylizacją ze sweterkiem Vila, który otrzymałam w ramach współpracy ze sklepem internetowym StylePit. O podjęciu współpracy pisałam Wam tu, jeżeli jesteście zainteresowani recenzją sweterka odsyłam do tego posta. Chcę również zaprosić Was do zapoznania się z atrakcyjną ofertą sklepu.

SKLEP INTERNETOWY    lub    FACEBOOK
Z góry przepraszam za tło, niestety o tej porze roku nie znalazłam lepszego miejsca na zdjęcia. Mam nadzieję, że propozycja sweterka w moim wykonaniu przypadła Wam do gustu  :)

STYLEPIT oferują blogerom bon  o wartości 110 zł na zakupy do zrealizowania w ich sklepie. Wystarczy, że napiszesz kilka słów o StylePit, recenzję wraz ze zdjęciami wybranej przez siebie rzeczy oraz wstawisz logo StylePit i linki do produktów, które Cie zachwyciły. Zachęcam Was do współpracy ponieważ to rzetelna i uczciwa firma :)

RECENZJA TUSZU DO RZĘS od BOTTEGA VERDE

niedziela, Luty 23rd, 2014

Witajcie! Dziś zapraszam Was na recenzje tuszu do rzęs ‚Maxi Volume’ od Bottega Verde. Produkt otrzymałam w ramach współpracy z Betterware, o podjęciu współpracy pisałam tu. Dla przypomnienia w katalogu Betterware znajdziesz kosmetyki, akcesoria kuchenne, łazienkowe, środki czystości itp. Zapraszam do zapoznania się z atrakcyjną ofertą katalogową firmy.

STRONA INTERNETOWA     lub    KOSMETYKI BOTTEGA VERDE

 KATALOG ONLINE
Informacja producenta:

Z ekstraktem lipy (12 ml) – czarny. Dzięki specjalnej szczoteczce rzęsy są idealnie podkreślone, optycznie zagęszczone i pogrubione. Ma wyjątkowo kremową konsystencję.

Moja opinia:

Już dawno nie byłam aż tak zadowolona z tuszu do rzęs. Tusz posiada dużą szczoteczkę z włosia, która nabiera odpowiednią ilość tuszu i jest wygodna w malowaniu rzęs nawet tych najmniejszych. Idealnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, dobrze pogrubia, wydłuża i ładnie podkręca, a co najważniejsze nie tworzy grudek. Po aplikacji produktu mam wrażenie jakbym w ogóle nie miała tuszu na rzęsach, jest bardzo lekki. Kolor tuszu jest mocno czarny, zapach nie drażni, a konsystencja jest kremowa.  Nie zauważyłam, żeby nawet po całym dniu kruszył się czy też odbijał się na powiece. Świadczy to o jego dobrej trwałości. Produkt jest wydajny i bezproblemowy w demakijażu. Zaznaczę jeszcze, że nie uczulił moich wrażliwych oczu. Tusz kosztuje ok. 50 zł, uważam, że jest wart tej ceny zważając na jego doskonałą trwałość, wydajność oraz oszałamiający rezultat. Jestem z niego bardzo zadowolona, dlatego też polecam z czystym sumieniem osobom z krótkimi rzęsami, które chciałyby uzyskać poniższy efekt! :)  
Moja ocena: 5/5!

Zdjęcia robione były w tym samym dniu niestety światło trochę szalało i dlatego każde zdjęcie jest w innym odcieniu. Mam nadzieję, że spodobał Wam się efekt :)

o moim ulubionym podkładzie słów kilka

niedziela, Luty 23rd, 2014

Jak każda z Was przeszłam wiele podkładów. Jedne były lepsze a inne gorsze… aż w końcu trafiłam na swój ulubiony.
Mary Kay podkład rozświetlający.

Najbardziej w tych podkładach odpowiada mi to , że jedne zawierają zółte pigmenty a jedne różowe, dzięki czemu możemy doskonale dobrać podkład.
Ja używam odcienia IVORY 5, który posiada żółte pigmenty, dzięki temu idealnie pasuje do mojej lekko różowawej- naczynkowej skóry.
Podkład jest o pojemności 29 ml, więc dosyć niestandardowo, ale większość kosmetyków Mary Kay ma trochę inną gramaturę. 
Ja mam skórę mieszaną w kierunku do normalnej. Wiadomo w bardziej ekstremalnych okresach bywa troszkę sucha. 
Pięknie stapia się ze skórą, nie tworzy efektu maski. Ja nie nakładam bardzo dużej ilości podkładu, ale wiem, że nałożenie nieco większej ilości potrafi stworzyć perfekcyjne krycie.  
Dzięki drobinkom rozświetlającym ( nie jakimś chamskim) skóra wygląda na wypoczęta. Nie jest jednak chamsko błyszcząca. ( dla niektórych efekt rozświetlenia jest zbyt duży, żależy kto czego oczekuje)
Uwielbiam go za to ,że nie potrzebuję do niego rozświetlaczy. 
Jednak zawsze stosuję na niego puder sypki( o ktorym będzie w najbliższych postach)
Jest bezzapachowy, co dla mnie jest wielkim plusem- mniejsze prawdopodobieństwo wywołania alergii.
Używam go również w pracy- przetestowałam go na osobach z reguły alergicznych i z czystym sumieniem mogę go polecić.
Również trwałość jest zadowalająca- wiadomo jak każdy podkład w ciągu dnia trochę schodzi, jednak w porównaniu do innych trzyma się lepiej. 
Również wydajność jest wielkim plusem- wystarcza mi na około 5 miesiecy. Czasem w ekstremalniejszych wypadkach na ciut mniej.
Nie do końca odpowiada mi opakowanie, bo pod koniec muszę je przecinać i wygrzebywać, ponieważ w tubce jest jeszcze sporo podkładu. 

Jeszcze jednym minusem jaki zauważyłam to brak filtra- to już raczej standard w podkładach a tu taka niespodzianka. No ok… powiedzmy, że kremy są z filtrami. 
Niestety trochę się od niego uzależniłam, choć nie lubię przyzwyczajać się do firmy. 
Ale uwielbiam go i pewnie póki nie znajdę zamiennika będę go stosować.
Cena to 77 zł za 29 ml
Jakie są Wasze ulubione podkłady ??

I troche chwalenia się….

Przymierzałam się do jej zakupu ale jednak nie jest tania ;p

Dzięki uprzejmości narzeczonego nie musiałam wyskakiwać z kasy i mam :)

Szczoteczkę do mycia twarzy.

Chcecie recenzję za jakiś czas?