This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» Probki kosmetyków Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

Archive for the ‘Probki kosmetyków’ Category

Jesień czyli olejkowy sezon czas zacząć

piątek, Listopad 15th, 2019

Gdy tylko chodzimy w sezon grzewczo-wietrzny od razu jestem zmuszona zmienić pielęgnację. Olejki absolutnie uwielbiam, ale w sezonie letnim nie zawsze jestem w stanie ich używać. Jesień za to jest u mnie bogata w olejki i produkty o cięższej konsystencji.

Zacznijmy od zmiany demakijażu.
Na nowo rozpoczynam sezon pielęgnacji olejkowej. Tym razem do demakijażu używam olejku Miya. Taka forma oczyszczania ma zdecydowanie wiele plusów. Po pierwsze olejki świetnie zmywają cały makijaż. Nieważne czy to lekki podkład czy makijaż typu smoky- pięknie rozpuszcza wszystko. Skóra po używaniu olejków nie jest napięta, czy podrażniona. Nie dają również też efektu tłustości.

O ile do pielęgnacji na dzień używam raczej stałej pielęgnacji, której aktualnie używam to wieczorami można zaszaleć.

Skwalan
Zaliczyłam go do olejkowej pielęgnacji, gdyż z punktu widzenia chemicznego jest lipidem. Skwalan świetnie odbudowuje warstwę hydrolopidową. Jego ogromną zaletą jest to, że możemy go po prostu dodawać do ulubionego kremu. Nadaje się do skóry dojrzałej, ale też wrażliwej i problematycznej. Jest składnikiem wielu kremów o działaniu odżywczym.

Olej z pestek dyni
Jest odpowiedni dla każdego typu skóry. Zwłaszcza do takiej cery, która zmaga się z przebarwieniami, bliznami oraz cery z problemami trądzikowymi. Ma właściwości regenerujące. Jest odpowiedni do skóry podrażnionej. Można go także stosować do pielęnacji włosów, zwłaszcza z tendencją do wypadania i osłabionych.

Olej konopny
W szczególności polecany do skóry przesuszonej, swędzącej i podrażnionej. Sprawdza się także w pielęgnacji suchej skory na ciele. Z pewnością można nim smarować stopy, dłonie, łokcie, kolana czy inne partie skóry wymagające szczególnej pielęgnacji. Olej konopny również można stosować w piegnacji włosów. W szczególności sprawdzi się w przypadku przesuszonej i podrażnionej skóry głowy. Tej olej to sos w pielęgnacji. Polecany jest także do skór z trądzikiem.

Olejek z pestek cytryny
Przede wszystkim ma działanie rozjaśniające. Przy dłuższym stosowaniu rozjaśnia przebarwienia i piegi. Można go wykorzystać także w pielęgnacji paznokci i skórek. Ma też działanie regulujące sebum zarówno na twarzy jak i skórze głowy.

Olejek ze słodkich migdałów
Szczególnie polecany na cery dojrzałej, przesuszonej wymagającej regeneracji. Działa też regenerującą w przypadku włosów łamliwych, przesuszonych.

A wy lubicie olejki ?

Love me green Energetyzujący body scrub

poniedziałek, Listopad 4th, 2019

Kocham, kocham i jeszcze raz kocham peelingi do ciała. Jeśli jeszcze do tego oczarują mnie zapachem to już pełnia szczęscia. Kocham zapachy cytrusowe- notebene tego typu nuty maja działanie antydepresyjne, co przy teraźniejszej aurze na zewnatrz jest bardzo wskazane.

Ten energetyzujący scrub do ciała posiada certyfikat ECO cert, a firma chwali go jako organiczny.

Co wiec znajdziemy w składzie:
SUCROSE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLICERIDE, CITRUS AURANTIUM DUCLIS(ORANGE) PEEL OIL, SILICA, LAURYL GLUCOSIDE, POLYGLYCERYL-2-DEPOLYHYDROXYSTEARATE, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, GLYCERIN, AQUA, ASRGANIA SPINOSA SHELL POWDER, MEL/LOTUS OFFICINALIS EXTRACT, CARICA PAPAYA (PAPAYA) FRUIT EXTRACT, POTASIUM SORBATE, CITRIC ACID, LIMONENE, LIBNALOOL, CITRAL, GERANIOL, COUMARIN

Cukier- substancja ścierajaca w peelingu
Trójgliceryd kaprylowo-kaprylowy- emolient, tworzy film zapobiegajacy odparowywaniu wody, ułatwia poślizg
Olejek neroli- działa oczyszczająco i kondycjonujaco. wmacnia ściany naczyń
krzemionka- ma działanie czyszczące i polerując, stabilizuje emulsje
poliglukozyd laurylowy- działanie myjące, emulgator , substancja łagodna dla skóry
diester kwasu polihydroksystearynowego i poliglicerolu- substancja zwilżająca, emulgator, ułatwia usuwanie zanieczyszczeń
olej arganowy- działa wygładzająco i ujędrniajaco, regenerujem wspomaga odnowe komórek
gliceryna- dzialanie nawilżające, wiąże wodę
nasiona drzewa arganowego- działanie ścierające
wyciąg z owoców papai- emolient, działa też ujędrniająco, rozjaśniająco i oczyszczająco.
sorbitian potasu- substancja konserwująca
kwas cytrynowy- konserwuje

Skład jest bardzo bogaty w substancje kondycjonujące skórę. Jest też wiele substancji oczyszczających. Faktycznie po użyciu peelingu skóra jest bardzo gładka. To peeling z cyklu mocnych zdzieraków. Ma przepiękny pomarańczowy zapach. Dla miłośniczek cytrusów jak znalazł. Pozostawia na skórze film. Dzięki temu używanie balsamu jest zbędne. Dla mnie to naprawdę świetny peeling. Dobry skład, bez zbednych zapychaczny. Firma naprawdę postarała się o formułę.

Kosztuje 69 zł za 200ml Może nie należy do najtańszych scrubów, ale trzeba wziąść pod uwagę,że otrzymanie ecocertu też swoje kosztuje.
Absolutnie polecam.

Thermi żel pielęgnacyjno łagodzący

piątek, Listopad 1st, 2019

W prawdzie sezon poparzeń słonecznych mamy już za sobą, ale zaczynamy sezon bardziej intensywnej pielęgnacji. Jesień to królowa zabiegów mocno regenerujących. W tym okresie warto korzystać z zabiegów na bazie kwasów, zabiegów laserowych. czy mezoterapii .Większość z tych zabiegów polega na kontrolowanym uszkodzeniu skóry w celu jej intensywnej regeneracji.

Na rynku jest wiele specyfików regenerujacych skórę. Z wielkim zaciekawieniem podeszłam do żelu łagodzącego o ktorym dzisiaj słów kilka.

Thermi żel pielęgnacyjno łagodzący.

Opis producenta

… to produkt o kompleksowym działaniu. Pielęgnuje i chroni skórę narażoną na oparzenia, odmrożenia i otarcia, skłonną do podrażnień i odleżyn. Dzięki zastosowaniu wysokiej jakości składników działa łagodząco i kojąco, nawilża skórę oraz zapobiega nadmiernemu wysuszeniu. 

Rzućmy więc okiem na skład:
aqua, glycerin, propylen glycol, ethanol, trethanolamine, carbomer, 1-methylnicotamine chloride, methylparaben, eucalypthus globulus leaf oil.

Gliceryna o działaniu nawilżającym.
Glikol propylenowy- zwiększa penetracje innych składników, substancja konsystencjotworcza, rozpuszczalnik.
Etanol- zwiększa penetracje składników, działa antybakteryjnie , przyspiesza wchłanianie kosmetyku,
Trójetaloamina- reguluje pH kosmetyku( dopuszczony do stosowania w niskich stężeniach),
Carbomer- wpływa na gęstość i lepkość preparatu,
chlorek 1 -metylonikotynamidu – związek o działaniu przeciwzapalnym, stosowany w preparatach na skórę z AZS i łuszczycą,
metylparaben-konserwant,
olejek eukaliptusowy- działa antyseptycznie i odświeżająco, przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowao, przeciwzapalnie.

Powiedziałabym, że skład jest dość ubogi jeśli chodzi o działanie łagodzące. Formuła tak naprawdę opiera się o molekułę regen7. Ma on udowodnione badaniami działanie łagodzące skóre, choc tak naprawdę jego innowacyjność doceniona została w przeciwdziałaniu wypadania włosów i odżywiania mieszków włosowych.

Żel ma przystępną cenę. Dostępny jest w aptekach za około 10 zł. Warto go wyprobować jeśli masz skórę skłonną do podrażnień i słabo tolerujesz kosmetyki. Bardzo szybko się wchlania nawet przy nałożeniu grubszej warstwy. Stosowałam go zarówno na skórę świeżo opaloną, jak i podrażnioną po mezoterapii mikroigłowej. W jednym i drugim przypadku nie podrażnił dodatkowo mojej skóry. Jego działanie łagodzące i nawilżające jest jednak znikome i nie liczyłabym tu na cuda.

Basiclab odżywka do włosów blond

piątek, Październik 25th, 2019

Blond na głowie jest jak mercedes. Zwłaszcza włosy rozjaśnione. Są one szczególnie podatne na zniszczenia. bardz często blond włosy są rownież suche na końcach.  ja kocham chlodne odcienie blondu. Zależy mi wiec także na tym, żeby moje kosmetyki przyczyniały się do utrzymywania koloru.

Moja oprzygiode z basiclab rozpoczęła się po jednym spotkaniu blogerskim. Z wielką przyjemnością sięgnęłam po tą odżywkę, gdyż ta do włosów suchych sprawdzała się u mnie rewelacyjnie.

Wersja do włosów blond ma bardzo delikatne, fioletowe zabarwienie.W swoim składzie posiada kompleks magnezowy, ekstrakt z rumiankui sok z aloesu.
Jak wszystkie kosmetyki Basic lab jest w opakowaniu z pompką, co dla mnie jest dużym atutem i ułatwia dozowanie. Po pierwsze nie marnujemy produktu. Pompka jest tak skonstruowana, że przy jej pomocy zuzywany produkt prawie do samego końca.

Włosy natychmiast po nałożeniu stają się miękkie. Delikatnymiu ruchami z góry do dołu staram się wmasować odżywkę w końce. Nie obciąża, a jedocześnie nadaje włosom miękkość i gładkość. Przy wilgosci, która panuje w niektóre, jesienne dni niesttey muszę dodatkowo używać produktów termicznych do modelowania włosów.
Nie mniej jednak uważam, że to świetna odżywka. Dostarcza moim włosom to czgeo potrzebują, a zbędnie ich nie obciąża.

odżywka ma pojemność 300 ml i wystarcza mi na około 4-5 miesięcy stoswoania, przy włosach do ramion.

Wszystkie produkty Basic Lab można zakupić w aptekach m.in ZikoApteka czy Super-pharm.Kosztuje koło 50 zł.

Relacja ze spotkania blogerek i upominki

poniedziałek, Październik 14th, 2019

Przychodzę dzisiaj do Was z relacją ze spotkania blogerek, które było w sierpniu…. tak wiem. Wpadłam znów w wir zajęć i zajątek. Dodatkowo zepsuł mi się tablet. A ponieważ całe życie mam za dużo czasu wolnego to postanowiłam pójść na studia. Także teraz nie tylko doba jest za krótka, ale i cały tydzień.
Wracając do tematu. Spotkanie odbyło się w 31 sierpnia. Spotkałyśmy się w pizzerii Banolli. Jak zawsze były plotki. Tym razem odwiedziły nas też Panie z nieznanej mi wcześniej marki Uzdrovisko.
Można było sluchać ich bez końca. Kobiety pełne pasji i wiedzy. To kosmetyki tworzone przez osoby z pasją w sercu. Życzę wielu sukcesów :)
Ponadto wiele firm obdarowało nas prezentami.
ShoutmeShop,
FMGroup,
 Arashe Parfume
 Yasumi,
Liqpharm,
 Lu cosmetics,
Bosphaera,
Coloris,
 Avetpharma,
 SheFoot,
 Cellabic,
Tołpa,
 Rossman,
 Bielenda,\
Revers Cosmetics,
Teekanne,
BioDermic,
 Cuccio,
Lady Planer,
 Rapid White,
 Drogeria Natura.
Z wieloma firmami mam styczność po raz pierwszy. Już nie mogę się doczekać wyprobowania pewnych kometyków mimo iż straram się narazie denkować no i ogarnąć jakoś to wszystko :)

Denko lipcowe

poniedziałek, Sierpień 12th, 2019

W lipcu to mi się nawet udało. Nie do wiary, że czas tak leci, że wielkimi krokami zbliżamy się do końca wakacji.Trzeba wykorzystywać ostatnie dni pogody. Ale wracając do tematu . Pokaże Wam jak poszło lipcowe zużycie.

1. Tołpa nawilżający żel pod prysznic- żel jak żel. Bardzo ładny i delikatny zapach. Nie wysuszał i nie podrażniał skóry. Zresztą mam raczej dobre relacje z Tołpą 
2.Marion hialuronowe serum do twarzy- mam mieszane uczucia, tzn nie był to ani zły, ani świetny kosmetyk 
3.Nutka emulsja do higieny intymnej- więcej w recenzji. Emulsja wydajna, nie podrażnia.
4.Szampon i odżywka InSight- Recenzja pojawiła się już dawno. Ciężko było zdenkować, bo co chwilę miałam ochotę na coś nowego.
5.Garnier bananowa maska do włosów Maska doczekała się obszerniejszego opisu. Świetnie się sprawdzała. Bardzo wydajna. Ma dobrą cenę. Pozostawia na włosach fajny, bananowy zapach.
6.Biolonica krem do twarzy na noc. Kremy Biolonica, również już recenzowałam.
7.Vichy transparentny puder- kolorówkę wyjątkowo trudno się zużywa. A dobić do dna pudru to już sukces ;)
8.Oranic Shop peeling bambusowy- to moje ulubione peelingi. Dobre składy, fajne zapachy. Niezmiennie moim ulubionym pozostanie trawa cytrynowa.
9.Siberica peelin do skóry głowy- nie dobił dna. Po prostu się go pozbyłam. Na dłuższą metę zużywanie go stało się uciążliwe
A Wam jak idzie denkowanie ?

Denko lipcowe

poniedziałek, Sierpień 12th, 2019

W lipcu to mi się nawet udało. Nie do wiary, że czas tak leci, że wielkimi krokami zbliżamy się do końca wakacji.Trzeba wykorzystywać ostatnie dni pogody. Ale wracając do tematu . Pokaże Wam jak poszło lipcowe zużycie.

1. Tołpa nawilżający żel pod prysznic- żel jak żel. Bardzo ładny i delikatny zapach. Nie wysuszał i nie podrażniał skóry. Zresztą mam raczej dobre relacje z Tołpą 
2.Marion hialuronowe serum do twarzy- mam mieszane uczucia, tzn nie był to ani zły, ani świetny kosmetyk 
3.Nutka emulsja do higieny intymnej- więcej w recenzji. Emulsja wydajna, nie podrażnia.
4.Szampon i odżywka InSight- Recenzja pojawiła się już dawno. Ciężko było zdenkować, bo co chwilę miałam ochotę na coś nowego.
5.Garnier bananowa maska do włosów Maska doczekała się obszerniejszego opisu. Świetnie się sprawdzała. Bardzo wydajna. Ma dobrą cenę. Pozostawia na włosach fajny, bananowy zapach.
6.Biolonica krem do twarzy na noc. Kremy Biolonica, również już recenzowałam.
7.Vichy transparentny puder- kolorówkę wyjątkowo trudno się zużywa. A dobić do dna pudru to już sukces ;)
8.Oranic Shop peeling bambusowy- to moje ulubione peelingi. Dobre składy, fajne zapachy. Niezmiennie moim ulubionym pozostanie trawa cytrynowa.
9.Siberica peelin do skóry głowy- nie dobił dna. Po prostu się go pozbyłam. Na dłuższą metę zużywanie go stało się uciążliwe
A Wam jak idzie denkowanie ?

Bielenda Highlight & contour Płynne rozświetlacze

niedziela, Sierpień 4th, 2019

Zwykle używam rozświetlaczy i róży w formie prasowanej. Zawsze bałam się mokrych produktów. Zdecydowanie łatwiej zrobić nimi plamy. Ale kiedy jak nie podczas lata poszaleć trochę z makijażem. Promienie słoneczne nadają wyrazistości naszym błyszczącym make’upom.
Dziś o rozświetlaczach od arki Bielenda w odcieniu peach i pink.

Urocze małe buteleczki z aplikatorami skrywają urocze rozświetalcze. Jeden w odcieniu brzoskiniowym drugi rożowym. Pierwszy traktowałam jako standardowy rozświetlacz drugi jako róż :) Moja pierwsza aplikacja to był niezły eksperyment, Nie bardzo wiedziałam ile produktu nałożyć i jak rozetrzeć go, by nie było plam.

Szybko przekonałam się jednak, że zabawa nimi jest bardzo prosta. Nabierać trzeba naprawdę małe ilości. Delikatne przyciśniecie pompki absolutnie wystarczy. Nakładałam je ruchem raczej wklepującym niż rozcierającym. Nie chciałam rozcierać podkładu, który był pod spodem. Bałam się, że nie uda się tego ładnie zrobić, a tylko porobię plamy i roztarcia.

Oba kolory są absolutnie przepiękne. Zarówno brzoskwiniowy rozświetlacz jak i róż prezentują się niesamowicie świeżo i dziewczęco.

Ilość, którą widzicie wystarczyłaby na 3 albo 4 makijaże. Ciężko nie wycisnąć za dużo produktu :)

Mega świeże i młodzieńcze kolory. Płynna konsystencja coś między kremową, a żelową. Ładnie się rozprowadzają. Płyną pod palcem. Nie są produktami, które topornie się ciągną. Nie naruszają podkładu i pudru .

Naprawdę świetne rozświetlacze. Bielenda ma również w ofercie płynny bronzer.  Każdy kosztuje około 20-21 zł. Ale są mega wydajne, wystarczą na naprawdę długo.

Nutka emulsja do higieny intymnej

środa, Lipiec 31st, 2019

O higienie intymnej krążą różne opinie. Ja staram się, żeby zawierała przede wszystkim łagodny środek myjący. Nie ufam zbyt pachnącym i zbyt pieniącym się płynom. Parę użyć zazwyczaj weryfikuje, czy jest to kosmetyk dla mnie czy niekoniecznie.  Tą emulsję udało mi się zdenkować.

Nutka Emulsja do higieny intymnej len/echinacea.

Klasyczne opakowanie jak na kosmetyk tego typu. Pompka zdecydowanie ułatwia aplikację pod prysznicem. 1 pompka zdecydowanie wystarcza. Dzięki temu emulsja jest bardzo wydajna. Bardzo muszę używać jakich produktów do higieny intymnej używaniem. Nie mogę pozwolić sobie na agresywne środki myjące, b bardzo szybko występuje u mnie podrażnienie i nawroty infekcji. Nie mogę powiedzieć, żeby ten produkt jakoś super korzystnie wypłynął pielęgnacyjnie. Jedno jest pewne zapewne nie szkodził. Delikatny zapach, słabe pienienie to dla mnie atuty tej emulsji. Bardzo łatwo ją spłukać dzięki temu resztki produktu nie zostają co mogło by wywołać podrażnienie.
Nie zachwyciła mnie ale to całkiem niezły produkt.

Ma niestandardową pojemność 222 ml i kosztuje około 22 zł.

AA wings 3 steps bronzer róż i rozświetlacz

niedziela, Lipiec 28th, 2019

Dawno nie było kolorówki. Zdecydowanie muszę to dla Was nadgonić. Przecież używam jej niemal codziennie. Ostatnio stawiam na minimalistyczny makijaż oka- czasem tylko tusz, czasem też kreska. Jednak bardzo lubię bawić się rozświetlaczami i różami. Fajnie jak są to skomponowane paletki takie jak AA Wings.

Paletka zachowana w bardzo prostym designie. Lubie prostotę. Złote napisy ładnie komponują się na białym tle dodając całości elegancki.
Moja wersja to dark- choć jako blady twarz, wcale nie uważam, żeby była ciemna.

Z bronzerami to ja się nie lubię. Jakoś zawsze wydaje mi się, że wyglądam jak z plamami na twarzy. Być może nie umiem go dobrać. Być może nie czuję potrzeby modelowania nimi twarzy. Uwielbiam jednak róże i rozświetlacze. Najbardziej lubię się w odcieniach różowych. Nie brzoskiwinie i pomarańcze.  Zdecydowanie lubię suche produkty. Łatwo je rozprowadzać i rozcierać nie tworząc sobie przy tym placków na policzkach. Mam wrażenie, że przy moim typie urody takie kolory dodają świeżości i nawet kiedy jestem przemęczona pobłysk pomaga mi oszukać patrzących ;)

Bronzer idzie trochę w pomarańczowe tony i jakoś nie bardzo pasuje mi tu do całości. Róż ma piękne różowe właśnie tony i idealnie współgra z rozświetlaczem, który też ma ciepła, różowawą barwę. Uwielbiam je i używam prawie codziennie. Z łatwością się nakładają. Nie obsypują pod wpływem pędzla. Są dobrze sprasowane na palecie.

Na stronie producenta paleta ksztuje 39,90.

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa

  • Kategorie