Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki markowych kosmetyków – Nowe!

» Probki kosmetyków Kolejna witryna oparta na WordPressie

Szukaj

Archive for the ‘Probki kosmetyków’ Category

Naturalny dezodorant Cosnature z lilia wodna

środa, Styczeń 9th, 2019

Juz od jakiegoś czasu glosno jest o aluminium w dezodorantach i jego wpływie na zachorowalnosc na raka piersi. Dlatego staram się w ostatnim czasie wybierac raczej naturalne dezodoranty. Na ostatnim spotkaniu blogerek zostałam obdarowana dezodorantem od firmy Cosnature.

To naturalny dezodorant z lilia wodna. Pozbawiony jest on soli aluminium. Opakowanie w formie sprayu. przed uzyciem nalezy wstrzasnac opakowaniem. zapach dezodorantu jest subtelny, kwiatowy.

Z duza doza rezerwy podchodziłam do skuteczności tego dezodorantu. tym bardziej, ze ostatnia przygoda z naturalnym dezodorantem ałunowym byla co najmniej średnia.

Dezodorant cosnature mile mnie zaskoczył. Przede wszystkim jest łagodny. Nie wystepuja zadne podrażnienia. Zapach jest dosc przyjemny. I chroni. Naprawdę daje spokojnie rade. Nie odczuwam zadnego dyskomfortu.

Mysle, ze nadszedł czas na pewne przemyślenia odnośnie stosowanych przez nas preparatow. Jesli mozemy wybierac bardziej ekologiczne i naturalne rozwiązania to warto. Tym bardziej, ze wcale nie okazuja sie gorsze.

Dezodorant kosztuje okolo 25 zl. Bez problemu kupicie go w drogeriach internetowych.

Naturalny dezodorant Cosnature z lilia wodna

środa, Styczeń 9th, 2019

Juz od jakiegoś czasu glosno jest o aluminium w dezodorantach i jego wpływie na zachorowalnosc na raka piersi. Dlatego staram się w ostatnim czasie wybierac raczej naturalne dezodoranty. Na ostatnim spotkaniu blogerek zostałam obdarowana dezodorantem od firmy Cosnature.

To naturalny dezodorant z lilia wodna. Pozbawiony jest on soli aluminium. Opakowanie w formie sprayu. przed uzyciem nalezy wstrzasnac opakowaniem. zapach dezodorantu jest subtelny, kwiatowy.

Z duza doza rezerwy podchodziłam do skuteczności tego dezodorantu. tym bardziej, ze ostatnia przygoda z naturalnym dezodorantem ałunowym byla co najmniej średnia.

Dezodorant cosnature mile mnie zaskoczył. Przede wszystkim jest łagodny. Nie wystepuja zadne podrażnienia. Zapach jest dosc przyjemny. I chroni. Naprawdę daje spokojnie rade. Nie odczuwam zadnego dyskomfortu.

Mysle, ze nadszedł czas na pewne przemyślenia odnośnie stosowanych przez nas preparatow. Jesli mozemy wybierac bardziej ekologiczne i naturalne rozwiązania to warto. Tym bardziej, ze wcale nie okazuja sie gorsze.

Dezodorant kosztuje okolo 25 zl. Bez problemu kupicie go w drogeriach internetowych.

Yankee Candle Icy blue spruce

poniedziałek, Styczeń 7th, 2019

Sezon na świece nadal trwa. Icy Blue spurce to zapach z kolekcji zimowej Q4 2018.
„Świeży powiew zimowego lasu – jagód jałowca, błękitnego świerku, liści mięty”.

Zazwyczaj po leśnych zapach spodziewam się nutki lekko toaletowej. Zaintrygował mnie ten aromat mięty i uznałam, że nie będzie może tak źle. Dla mnie pachnie wilgotnym, zaśnieżonym lasem. Trochę świeżą choinką na święta. Przy paleniu wychodzi lekko miętowa nuta. Zapach jest dość lekki, nie nachalny. Jednak nie zostanie moim ulubieńcem, ale jest wart zainteresowania jako inne spojrzenie na leśne zapachy.

Mozecie go kupic na goodies.pl

Yankee Candle Icy blue spruce

poniedziałek, Styczeń 7th, 2019

Sezon na świece nadal trwa. Icy Blue spurce to zapach z kolekcji zimowej Q4 2018.
„Świeży powiew zimowego lasu – jagód jałowca, błękitnego świerku, liści mięty”.

Zazwyczaj po leśnych zapach spodziewam się nutki lekko toaletowej. Zaintrygował mnie ten aromat mięty i uznałam, że nie będzie może tak źle. Dla mnie pachnie wilgotnym, zaśnieżonym lasem. Trochę świeżą choinką na święta. Przy paleniu wychodzi lekko miętowa nuta. Zapach jest dość lekki, nie nachalny. Jednak nie zostanie moim ulubieńcem, ale jest wart zainteresowania jako inne spojrzenie na leśne zapachy.

Mozecie go kupic na goodies.pl

Z głową wysoko w Nowy Rok :)

poniedziałek, Grudzień 31st, 2018

Kochani! Przyjęło się, że zwykle ostatniego dnia roku robimy podsumowania i plany na Nowy Rok.

Ten był dla mnie cholernie ciężki , mnóstwo stresów, zmian w życiu , innego spojrzenia.

Ale to był też rok porządków- w głowie przede wszystkim. Wiele rzeczy zaniedbałam. Ale wiele też doceniłam.

Dziś wiem, że są przy mnie ludzie na których mogę liczyć za co im dziękuję.

Są też tacy, którzy stracili u mnie wszystko- bywa, widocznie nie jechaliśmy tym samym pociągiem.

Czy są plany? Są , ale jak to u mnie sto pomysłów na minutę :) Dziś mam jedne plany, a za miesiąc priorytetem może stać się coś zupełnie innego.

Pamiętacie zostałam w tym roku posiadaczką długich włosów w przeciągu 3 godzin ;) Przedłużyłam włosy i było to fajne doświadczenie. Udało mi się zapuścić moje własne i zapuszczam dalej, w końcu jak długo można golić pół głowy ;) A z ta moja głową bywało różnie ;)

Zrobiłam też keratynę i cieszę się tylko własnymi włosami na głowie ;)

Zrobiłam wielkie zmiany w domu :) Remonty, pokochałam surowe drewno, choć kiedyś wydawało mi się, że podobają mi się tylko nowoczesne wnętrza. Dziś lubię przebywać w moim skrawku przestrzeni.

Doszłam też do wniosku, że to moje coraz większe dziecko jednak jest troche powalone jak i ja ::):):)

W moim domu pojawił się mały osobnik. Jak to stwiedziła moja matka- nie mogę na swojej drodze spotkać już więcej biednego, małego kotka

Jest przy mnie też, ktoś na kogo mogę liczyć w życiu osobistym.

Zmieniłam też dietę. Od jakiegoś czasu jestem na okienku żywieniowym. Wszyscy na około już zaakceptowali moje wariactwo :) Ale dobrze się czuję i to jest najważniejsze. Ale miłość do słodyczy została.

W nowym Roku życzę Wam, abyście z każdego dnia starali się wyciągnąć dobre rzeczy. Czasem nie wiemy jakimi jesteśmy szczęściarzami, że mamy to, co mamy. Życzę Wam abyście polubili siebie i mieli siłę, być kim WY chcecie, a nie kim inni chcą. Bo każdy z nas jest inny i to właśnie jest cudowne.

Hialuronowa maseczka od Eveline

piątek, Grudzień 28th, 2018

Maseczki w płachcie uwielbiam- to już wiecie. Jedak dość sceptycznie podchodzę do marki Eveline, zwłaszcza do produktów typu X w 1. Ale miałam ochotę na jakąś nową markę.
Maseczka inspirowana Koreą- teraz azjatycka pielęgnacja jest dość mocno na topie, choć mam nadzieję, że nie wszystko do nas dotrze ;)

Maseczkę trzeba wyciągnąć i nałożyć na 15-20 minut. Powiem, że szczerze jestem zaskoczona tą maseczką.. Szybki i fajny efekt nawilżenia. Nakładałam ją wieczorem,a rano buzia była gładka, nawilżona jak zaraz po zdjęciu maseczki. Myślę,że to głownie sprawa kwasu hialuronowego, który zazwyczaj daje szybki efekt wygładzenia.

Tak czy siak mogę z czystym sumieniem polecić tą maskę jako bankietową, przed wyjściem, zrobieniem makijażu jak znalazł, a sylwester tuż tuż.

Kosztuje ok 10 zł.

Upominki ze spotkania

piątek, Grudzień 21st, 2018

W ostatnim poście chwaliłam się, że udało mi się wyrwać na moment i spotkać z dziewczynami z innych blogów na przedświąteczne pogawędki. Dziś chciałam Wam pokazać jakie różności przygotowali dla nas sponsorzy spotkania :) dla nas wariatek to coś jak przedświąteczna Gwiazdka )
Zapraszam na mój chwalipost
Od marki Bielenda dostałyśmy 2 rodzaje serum do rąk i paznokci w wygodnej pompc oraz maska-peeling 2 w 1 z kiwi
Equlibra przekazała nam aloesowy żel i pastę do zębów dla wrażliwych dziąseł. 
Cudowne kolczyki dla mnie a dla dziewczyn inną biżuterię przekazala nam La Vivre
Drogerie Rossmann zaopatrzyly nas w uroczą ozdobę świąteczna i produkty marki własnej. 
Od Cosnature naturalny dezodorant-ostatnio dość na topie ze względu na przykre doniesienia o solach aluminium. 
Rapid White przekazało nam zestaw do higieny jamy ustnej.
Od Eveline całe gro wspaniałości i nowości. Mnóstro kolorówki, hybrydy i coś z pielęgnacji.
Od Monpler szampon na wypadanie włosów.
Maroko sklep przekazało nam czarne mydło pod prysznic, moją ukochaną rekawicę kesha, pumeks hammam i glinke.
Mayeri to marka dla alergików. Do testów przekazała nam płyn do prania. 
Leifheit postanowiło umilić nam świąteczne sprzątanie :)
Marion przekazał nam między onymi urocze skarpetki świąteczne, które od razu stały się moimi po domowymi kapciochami. 
Zestaw Giordani intense od https://agnieszkakowal.pl/.&nbspZdecydowanie to mój zapach.
O2 Skin odarowało nas tremem z tlenem, którego jestem bardzo ciekawa a So Chick kolorówkę- tusz już poszedł w ruch.
AA podarowało nam zestaw kolorówki. 
Od Nashy każda dostała cudowy pędzel Kabuki.
Nutka zaopatrzyła nas w pięknie zapakowany zestaw swoich kosmetków.
Od przefiltrowane olejek z pestek cytryny i olej z koniczyny- uwielbiam olejki.
Tyle cudowności, że mogę powiedzieć, że gwiazdka w tym roku była hojna :) Coś Was zainteresowało i chciałybyście bym zaczęła testy w pierwszej kolejności ?:)

Relacja ze świątecznego spotkania blogere w Krakowie

środa, Grudzień 19th, 2018

W zeszłą niedziele w końcu miałam chwilę dla siebie. Są takie zawody dla których grudzień jest niczym całoroczna orka ;) Trudno się dziwić, w końcu każdy chce na święta fajnie wyglądać.

Ale wracając do tematu . Spotkałyśmy się w nowej dla mnie  ( jak się też okazało, dla nas wszystkich) restauracji Siódme Niebo. Jestem absolutnie zauroczona restauracją. Piękne miejsce, pyszne jedzenie i naprawdę przemiła obsługa. Wystrój to moje klimaty. Na każdym kroku znajdowałam elementy, które mi się podobały :)

Spotkałyśmy się w zadnym gronie. Oprócz mnie oczywiście była jeszcze Dominika, Kornelia, Kasia, Mariola i Aldona

Standardowo musiałyśmy wypróbować pizzę. Była przepyszna. Już nie mogę się doczekać następnej wizyty w tej restauracji- zjeść dobrze to ja lubię :) Nawet nie wiem, kiedy czas przeleciał tak, że trzeba było się zbierać do domu.

Tak mi się spodobało to oświetlenie, że już kombinowałam , gdzie mogę takie zamontować ;)

Uwielbiam spędzać czas z dziewczynami podobnie popapranymi do mnie ;)

Relacja ze świątecznego spotkania blogere w Krakowie

środa, Grudzień 19th, 2018

W zeszłą niedziele w końcu miałam chwilę dla siebie. Są takie zawody dla których grudzień jest niczym całoroczna orka ;) Trudno się dziwić, w końcu każdy chce na święta fajnie wyglądać.

Ale wracając do tematu . Spotkałyśmy się w nowej dla mnie  ( jak się też okazało, dla nas wszystkich) restauracji Siódme Niebo. Jestem absolutnie zauroczona restauracją. Piękne miejsce, pyszne jedzenie i naprawdę przemiła obsługa. Wystrój to moje klimaty. Na każdym kroku znajdowałam elementy, które mi się podobały :)

Spotkałyśmy się w zadnym gronie. Oprócz mnie oczywiście była jeszcze Dominika, Kornelia, Kasia, Mariola i Aldona

Standardowo musiałyśmy wypróbować pizzę. Była przepyszna. Już nie mogę się doczekać następnej wizyty w tej restauracji- zjeść dobrze to ja lubię :) Nawet nie wiem, kiedy czas przeleciał tak, że trzeba było się zbierać do domu.

Tak mi się spodobało to oświetlenie, że już kombinowałam , gdzie mogę takie zamontować ;)

Uwielbiam spędzać czas z dziewczynami podobnie popapranymi do mnie ;)

Velvetin przeciwzmarszkowy krem ze śluzem ślimaka, komórkami macierzystymi, olejem arganowym. i koenzymem Q10

wtorek, Listopad 27th, 2018

Skóra twarzy, to chyba jedna z najlepiej pielęgnowanych przeze mnie części ciała. Kompletnie nie wyobrażam sobie, nie użyć kremu rano pod makijaż czy na noc po demakijażu. Cerę mam mieszaną, ale z tendencją do suchej. Szybko ulega przesuszeniom , gdy pielęgnacja nie jest prawidłowo dobrana. Z wielka ochotą podeszłam do kremu Velvetin.

Wprawdzie krem jest przeciwzmarszczkowy, ale lepiej zapobiegać niż leczyć. Jeśli chodzi o skład kremu i jego substancje aktywne czyli śluz ślimaka, komórki macierzyste, olej arganowy czy koenzym Q10,wg mnie nie ma tutaj jakiegoś konkretnego przedziału wiekowego. Składanki te mają działanie głownie regenerujące i przeciwwyważeniowe, ale nie oznacza to, że dedykowane są własnie do cery dojrzałej.

Przede wszystkim krem ma bogatą konsystencję. Nałożony na skórę wchłania się dość szybko, ale daje niesamowite poczucie nawilżenia. Skóra od razu po jego nałożeniu staje się nawilżona i wygładzona. Z czas używania tego kremu zauważyłam znaczną poprawę nawilżenia mojej skory. Fantastycznie sprawdza się jako krem na dzień. Pod makijaż idealny. Daje tyle nawilżenia ile potrzebujemy na dzień, a i podkład świetnie się na nim rozprowadza.Po całym dniu i demakijażu daje uczucie nawilżenia i ukojenia wysuszonej skóry

Jedyną rzeczą, do której miałabym się przyczepiać jest design. Opakowanie kremu jest średniakiem. Jakoś tak nie zachęca. Choć z drugiej strony lepiej, że to co jest w środku jest godne zainteresowania. Pss… nawet mój odporny na wszelkie kremy chłop zaczął się nim smarować i zachwycać jaka ma później gładką skórę.

Ceny mocno się wahają, ale w aptekach internetowych spokojnie znajdziecie go za około 40 zł za 50 ml. A wart jest zainteresowania. Wart.

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa

  • Kategorie